Można strajkować tylko za zgodą szefa?

    Można strajkować tylko za zgodą szefa?

    Zdjęcie autora materiału
    Katarzyna Ponikowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W połowie 2013 roku pielęgniarki z Nowego Szpitala w Olkuszu stanowczo protestowały przeciwko niskim zarobkom. Na rękę nie mają nawet dwóch tys. zł.
    1/3
    przejdź do galerii

    W połowie 2013 roku pielęgniarki z Nowego Szpitala w Olkuszu stanowczo protestowały przeciwko niskim zarobkom. Na rękę nie mają nawet dwóch tys. zł. Twierdzą, że zarząd placówki groził im wówczas za to zwolnieniami
    ©Archiwum GK

    Zarząd Nowego Szpitala w Olkuszu nie popełnił przestępstwa, choć nie wywiązując się z obowiązków wobec pracowników. Kierował się bowiem dobrem pacjentów - tak uznał Sąd Rejonowy w Olkuszu. Pielęgniarki, które zorganizowały strajk są oburzone. Ich zdaniem tym wyrokiem chce im się zamknąć usta. - To absurd - uważa Grażyna Gaj, szefowa związków zawodowych pielęgniarek w olkuskim szpitalu.
    Sprawa dotyczy protestu, który zorganizowały w połowie 2013 r. Miały dość, że przeciętne wynagrodzenie sióstr w szpitalach w regionie jest poniżej średniej krajowej - obecnie ok. 2,4 tys. zł brutto.

    Postanowiły więc zawalczyć o swoje. Najpierw przed szpitalem wywiesiły transparent. Rok później był „czarny strajk”. Zamiast na biało, opiekowały się pacjentami ubrane na czarno.
    - Niestety, nikt nie chciał nas słuchać, a zarząd szpitala utrudniał nam protest - podkreśla Grażyna Gaj.

    Chodzi dokładnie o to, że ówczesny prezes zarządu Norbert Kubański i członek zarządu Jadwiga Pięta nie podali swojego stanowiska do tzw. protokołu rozbieżności. Jest to konieczne przy sporach zbiorowych, by protesty mogły odbywać się legalnie. Inaczej pracodawca może potem wyciągać konsekwencje wobec strajkujących.
    - Zarząd nie podał swojego stanowiska tylko po to, by ten strajk pozostał nielegalny - uważają pielęgniarki. Ich zdaniem i prokuratury takie działanie było niezgodne z prawem. Sprawa znalazła finał w sądzie.

    Pod koniec ub. roku zapadł nieprawomocny wyrok uniewinniający oskarżonych.
    - Sąd przyjął, że działali w stanie wyższej konieczności - wyjaśnia sędzia Rafał Ziętek z Sądu Rejonowego w Olkuszu.
    - Dobrem wyższej wartości było funkcjonowanie szpitala i zapewnienie opieki pacjentom. Poświęcone zostało natomiast prawo pracowników do pozostawania w sporze zbiorowym - dodaje sędzia. Zdaniem pielęgniarek to absurdalny wyrok.
    - Nie zgadzamy się z tym. Nikt nie narażał podczas protestów ludzkiego życia, nikt nie pozbawiał opieki pacjentów - podkreśla Gaj. Uważa, że ten wyrok to ewenement w skali kraju,
    - Jego uzasadnienie ma pokazać, że nie można prowadzić strajków, jeżeli pracodawca tego nie chce? - pyta pielęgniarka.

    Prokurator już złożył odwołanie od do Sądu Okręgowego w Krakowie. Sprawa jest w toku.
    Szpital natomiast stoi na stanowisku, że był fair wobec pracowników.
    - Cały czas spotykamy się ze związkami zawodowymi, przedstawiamy sytuację szpitala, co robimy i co musimy zrobić, by szpital mógł bezpiecznie leczyć pacjentów i utrzymać miejsca pracy - komentuje Marta Pióro z Grupy Nowy Szpital.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    MISTRZOWIE URODY POSZUKIWANI! Zgłoś kandydatów!

    MISTRZOWIE URODY POSZUKIWANI! Zgłoś kandydatów!

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)