Klucze. Góra odpadów nie maleje. Mieszkańcy boją się o...

    Klucze. Góra odpadów nie maleje. Mieszkańcy boją się o zdrowie

    Zdjęcie autora materiału

    Katarzyna Ponikowska

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Klucze. Góra odpadów nie maleje. Mieszkańcy boją się o zdrowie
    1/15
    przejdź do galerii
    Firma została zobowiązana do wywozu śmieci, które zalegają przy ulicy Osada. Tymczasem szczury i muchy panoszą się w Kluczach w najlepsze. Są ich chmary.
    Mimo wydanych w czerwcu decyzji zobowiązujących firmę Martex do uprzątnięcia terenu, góra śmieci przy ul. Osada nadal straszy mieszkańców. Hałda ma osiem metrów wysokości i nie widać, aby się zmniejszyła. Tymczasem much i szczurów przybywa, szczególnie podczas upałów. - Nadal żyjemy jak na śmietnisku, w smrodzie i wśród much i szczurów - denerwuje się jeden z mieszkańców, Adrian Milczarek.

    O sprawie pisaliśmy w „Gazecie Krakowskiej” pod koniec maja. Do Urzędu Gminy w Kluczach zaczęły spływać skargi na spółki, które gromadzą odpady przy ul. Osada. Wkrótce potem działalnością firm zainteresowały się odpowiednie służby: Starostwo Powiatowe w Olkuszu, sanepid, straż pożarna i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

    [CZYTAJ] Klucze. Rośnie góra śmieci. Mieszkańcy skarżą się na smród

    Kontrole wykazały, że odpady są składowane niezgodnie z wydanymi pozwoleniami. W związku z tym starosta i WIOŚ w czerwcu wstrzymali działalność firmy Martex, która jest właścicielem terenu z odpadami. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Niestety, jest lipiec, a śmieci jak były, tak są nadal.

    - Podobno usunięto już 250 ton, ale nie jestem o tym przekonany - podkreśla Norbert Bień, wójt Klucz. - Nie widziałem ani jednego auta wywożącego odpady - zaznacza. Jednocześnie dodaje, że gmina robi, co może, żeby ulżyć mieszkańcom. Na terenie Osady rozłożone zostały tzw. karmniki deratyzacyjne oraz specjalne worki do wyłapywania much.

    - Do jednego worka łapie się 10 tys. much, a już wywieźliśmy 15 takich worków - podkreśla wójt. Z kolei karmniki zostały ustawione naokoło wysypiska, żeby szczury nie szły dalej - do domówi mieszkań ludzi.

    5 lipca inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska stwierdzili, iż śmieci na teren działki w Kluczach nie są już dowożone. - W trakcie kontroli nie zastano jednak właściciela, inspektorzy nie mieli więc wglądu do dokumentacji. Trudna jest zatem ocena, ile ton odpadów zostało wywiezionych - informuje Magdalena Gala z WIOŚ. Następną kontrolę zaplanowano na dzień 12 lipca.

    W ubiegłym tygodniu starosta wysłał do firmy Martex pismo z wezwaniem do natychmiastowego uprzątnięcia terenu. Jeśli firma się do tego wezwania nie zastosuje, powiat może nałożyć na nią grzywnę nawet do 10 tys. zł. - Jeśli będzie trzeba, powiat uprzątnie teren, a potem obciążymy kosztami firmę. Nie odpuszczę tej sprawy - zapowiada starosta Piasny.

    Postępowania na wstrzymanie działalności toczą się też wobec firm Inox-Tech i Selenya. Decyzje mogą zostać wydane jeszcze dziś.




    WIDEO: Dlaczego warto dbać o środowisko?

    Źródło: Dzień Dobry TVN, x-news

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      aktualne zdjęcia

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      szkoda, że nie ma aktualnych zdjęć

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama