Tarnowskie. Bezwzględny zbir napadał starsze panie

Tarnowskie. Bezwzględny zbir napadał starsze panie

Robert Gąsiorek

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Anna Maciaś z Tworkowej znalazła sąsiadkę na ścieżce prowadzącej do jej domu. Była pierwszą osobą, która rannej staruszce udzieliła pomocy.

Anna Maciaś z Tworkowej znalazła sąsiadkę na ścieżce prowadzącej do jej domu. Była pierwszą osobą, która rannej staruszce udzieliła pomocy. ©Robert Gąsiorek

57-letni Marian B. dla swoich ofiar nie miał litości. Krępował je, okradał, nie wahał się ranić. Przestępca na obiekty ataku typował kobiety mieszkające w domach z dala od centrów wiosek.
Anna Maciaś z Tworkowej znalazła sąsiadkę na ścieżce prowadzącej do jej domu. Była pierwszą osobą, która rannej staruszce udzieliła pomocy.

Anna Maciaś z Tworkowej znalazła sąsiadkę na ścieżce prowadzącej do jej domu. Była pierwszą osobą, która rannej staruszce udzieliła pomocy. ©Robert Gąsiorek

Przez pół roku na południu regionu królował strach. Zwłaszcza na obrzeżach małych wiosek. Wszystko przez bezwzględnego bandytę, stojącego za serią napadów. Jak ognia unikał gęstszej zabudowy. Za to tam, gdzie odległości między domostwami były duże, czuł się jak myśliwy na polowaniu. Najpierw długo i dokładnie obserwował swoje ofiary. Uderzał, gdy był pewien, że kobiety nie mogą liczyć na czyjąkolwiek pomoc. Nieuchwytnego przestępcę wytropili policjanci z Brzeska i Krakowa.

Krew się polała
Dramatyczne sceny rozegrały się niespełna miesiąc temu w Tworkowej koło Czchowa. Była niedziela. Około godz. 9 rano 87-letnia pani Janina przygotowywała sobie akurat posiłek. Nagle do jej domu wkroczył rosły, dobrze zbudowany mężczyzna. Przerażona gospodyni nie zdążyła zareagować. Napastnik przyłożył jej do ciała ostrze noża. Próbowała wyrwać się mu z rąk, ale wtedy bandyta nie zawahał się użyć noża. Przeciął ostrzem dłoń staruszki. - Groził jej śmiercią, jeśli nie powie mu, gdzie schowała pieniądze - relacjonuje podinsp. Bogusław Chmielarz, naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego policji w Brzesku.

Przerażona 87- latka nie chciała zdradzić, gdzie przechowuje oszczędności. Mimo, że napastnik bił ją pięściami po całym ciele i nożem rozciął jej sweter. Widząc, że nie złamie ofiary, zabrał się za przeszukiwanie domu. Znalazł jedynie kilkadziesiąt złotych. Odchodząc, zostawił ranną w domu, blokując jej drzwi wyjściowe drutem. Starsza pani zużyła mnóstwo sił i czasu, by udało się uchylić drzwi i wydostać się z pułapki. Pierwsze kroki od razu skierowała do sąsiadów, którzy mieszkają sto metrów dalej, przedzierając się przez gęste zarośla. - Usłyszałam, że pies strasznie ujada na polu. Wyszłam więc z synem zobaczyć co się dzieje i dostrzegliśmy panią Janinę całą zakrwawioną, w porozrywanym ubraniu. Wyglądało to koszmarnie - mówi Anna Maciaś, sąsiadka ofiary.
Pani Janina była w szoku, mocno wyziębiona. Dopiero gdy sąsiadka wprowadziła ją do swojego domu, opowiedziała o napadzie.

Upatrzona ofiara
To było ostatnie z co najmniej czterech przestępstw dokonanych przez tego samego sprawcę. Pierwszy raz zaatakował w lipcu 2015 roku w Lewniowej. Włamał się wtedy do domu jednorodzinnego. Domowników nie było. Sforsował zamek w drzwiach wejściowych i po przeszukaniu pomieszczeń skradł ponad 10 tys. zł.
Spokój w Lewniowej nie panował długo. Końcem września bandyta powrócił. Tym razem zaatakował samotnie mieszkającą 62-latkę. Z silnym przeciwnikiem nie miała szans, została skrępowana, była przyduszana.
- Przykładał kobiecie nóż do szyi. Przestraszona ofiara wydała mu wszystkie swoje pieniądze - mówi podinsp. Chmielarz.
Po traumatycznym przeżyciu mieszkanka Lewniowej długo nie mogła dojść do siebie. Tymczasem w grudniu napastnik zaatakował ją po raz drugi. Sprawa wstrząsnęła wszystkimi mieszkańcami wioski.
- Byliśmy wściekli, że ktoś wyprawia coś takiego. Od tej chwili do poszkodowanej regularnie zaglądają sąsiedzi. Sam często ją odwiedzam. Myśleliśmy nawet, aby w pobliżu jej domu założyć jakiś monitoring, by skutecznej działać w przyszłości - mówi Artur Seniuk, sołtys Lewniowej.

Wysiadał z autobusu

W sprawę schwytania bandyty zaangażowali się nie tylko policjanci z Brzeska, ale również funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Drobiazgowa analiza tropów doprowadziła ich w końcu do 57-letniego Mariana B. pochodzącego z okolic Opola. Został zatrzymany w Krakowie, w momencie, gdy wysiadał z autobusu. - Sąd Rejonowy w Brzesku zastosował wobec zatrzymanego mężczyzny trzymiesięczny areszt tymczasowy. Grozi mu do 18 lat pozbawienia wolności - zaznacza Bogusław Chmielarz.

Nie jest wykluczone, że 57-latek ma na sumieniu także inne napady na staruszki w Małopolsce oraz na Podkarpaciu. Do jednego z nich doszło w Podlesiu Machowskim koło Pilzna. Ofiarą bandyty padła 85-letnia samotna kobieta, której napastnik również groził nożem i związał.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
odciac mu lapy

popopo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

dac mi tego s....yna ja sie z nim rozprawie...JEMU WIEZIENIE NIC NIE DA TAM BEDZIE MIAL JAK W EXSTRA HOTELU....TAKICH TRZEBA WYPROWADZIC W CENTRUM MIEJSCOWOSCI GDZIE NAPADAL I ROZEBRAC DO GOLA...rozwiń całość

dac mi tego s....yna ja sie z nim rozprawie...JEMU WIEZIENIE NIC NIE DA TAM BEDZIE MIAL JAK W EXSTRA HOTELU....TAKICH TRZEBA WYPROWADZIC W CENTRUM MIEJSCOWOSCI GDZIE NAPADAL I ROZEBRAC DO GOLA ..POTEM NA OCZACH WSZYSTKICH LUDZI ODCINAC MU PO KOLEI NAJPIERW RECE ..KTORYMI KRADL I ZNECAL SIE NAD BIEDNYMI KOBIETAMI..POTEM PRZYRODZENIE ITD...NIECH CIERPI TEN SKU...YN ,...ZOBACZYCIE ZE POTEM JUZ ZADEN DRAN NIE BEDZIE TAK ROBIL Z BEZBRONNYMI LUDZMI...WIEZIENIE ...MY PODATNICY ZA TO PLACIMY A TE DRANIE MAJA TAM CZAS NA PRZEMYSLANIE CO MAJ ROBIC PO WYJSCIU....zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Dla rozwoju infrastruktury i środowiska w Małopolsce

Dla rozwoju infrastruktury i środowiska w Małopolsce

Strefa Agro - rolnicze wiadomości z Małopolski

Strefa Agro - rolnicze wiadomości z Małopolski

Już jest! Czytaj 2. numer Magazynu Explorer

Już jest! Czytaj 2. numer Magazynu Explorer