Śmiertelny wypadek na zakopiance

    Śmiertelny wypadek na zakopiance

    pb

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Śmiertelny wypadek na zakopiance
    Po wypadku, w którym pieszy poniósł śmierć na miejscu, zakopianka w Krzeczowie została zablokowana. Policja kierowała ruch trasą objazdową. Ruch w tym miejscu został odblokowany koło godziny 22.
    Śmiertelny wypadek na zakopiance
    - Wypadek wydarzył się po godzinie 18. 56-letni pieszy przechodząc przez jezdnię został potrącony przez osobowe cinquecento. Kierowca był trzeźwy. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz stwierdził zgon - relacjonuje dyżurny z komendy w Myślenicach.

    Na miejscu pracowały służby. Ruch kierowany był na trasę objazdową: Lubień – Mszana Dolna – Rabka Zdrój.

    Utrudnienia trwały do około godziny 22.

    Jesteś świadkiem utrudnień na drodze? Daj nam znać! Poinformujemy innych Czekamy na informacje, zdjęcia i nagrania wideo!
    • Przyślij je na adres internet@gk.pl;
    • Wyślij za pomocą Facebooka: Gazeta Krakowska
    • Oznacz nas @gaz_krakowska we wpisie na Twitterze
    • Wpisz komentarz na forum pod artykułem;

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a6

    A6 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    tak był pijany!!!!! jechałem po dziewczynę i też go spotkałem... szkoda chłopa ale szedł środkiem drogi !!! i nie chciał ustąpić !!! każdy samochód go musiał mijać jadąc lewą stroną ulicy....rozwiń całość

    tak był pijany!!!!! jechałem po dziewczynę i też go spotkałem... szkoda chłopa ale szedł środkiem drogi !!! i nie chciał ustąpić !!! każdy samochód go musiał mijać jadąc lewą stroną ulicy. wracając 10 min później już prawdopodomnie nieżył, kobieta świeciła nad nim gromnice.
    Mało z Tego na nastepny dzień jechałem i szedł kolejny pan który też był nietrzeźwy ale już szedł boczną drogą ehhhh Ludzie zakopianka to nie ścierzka dla pieszych a tymbardziej dla pijanych.....
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to wiele tłumaczy

    Gladius (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Jak facet szedł środkiem, to wyjaśnia dlaczego samochód który go potrącił, stał na poboczu po przeciwnej stonie jezdni - być może próbował go ominąć i uciekał na lewą stronę. W każdym razie szkoda...rozwiń całość

    Jak facet szedł środkiem, to wyjaśnia dlaczego samochód który go potrącił, stał na poboczu po przeciwnej stonie jezdni - być może próbował go ominąć i uciekał na lewą stronę. W każdym razie szkoda człowieka i szkoda kierowcy, bo trauma pozostanie. Sam też kiedyś potrąciłem w nocy, na szczęście potrącony był tylko lekko potłuczony.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jesteś pewien?

    Max (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Jesteś pewien, że był pijany, czy tak tylko przypuszczasz? Też widziałem reanimację ofiary na skraju jezdni (stałem w korku) i trzech młodych kolesi stojących po przeciwnej stronie drogi...rozwiń całość

    Jesteś pewien, że był pijany, czy tak tylko przypuszczasz? Też widziałem reanimację ofiary na skraju jezdni (stałem w korku) i trzech młodych kolesi stojących po przeciwnej stronie drogi (pasażerowie cinquecento?) zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bravo

    REX (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Jak by koles nie szedł pijany to by mu nic nie było

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Brawa

    :) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Wielkie Brawa, dla świadków zdarzenia, którzy zadzwonili na pogotowie oraz pomagali w czynnościach ratujących życie. Brawa za odwagę !


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wstrząsający widok

    Gladius (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Po około 15-20 minutach od momentu, w którym widziałem reanimację wyprzedziła nas karetka na "kogutach" (chyba bez sygnału dzwiękowego) jadąca w stronę Krakowa. Miałem nadzieję, że jednak się...rozwiń całość

    Po około 15-20 minutach od momentu, w którym widziałem reanimację wyprzedziła nas karetka na "kogutach" (chyba bez sygnału dzwiękowego) jadąca w stronę Krakowa. Miałem nadzieję, że jednak się udało... Życie bywa tak ulotne...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    żal...

    Gladius (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    Widziałem akcję reanimacyjną z samochodu wracając wieczorem z Zakopanego na Śląsk. Nie dawało mi to spokoju... Bardzo żal mi tego człowieka i jego rodziny.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    OSOBOWOŚĆ ROKU 2016 [KONIEC GŁOSOWANIA]

    OSOBOWOŚĆ ROKU 2016 [KONIEC GŁOSOWANIA]

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)