Dworzanie mówią stanowcze „NIE” budowie spalarni odpadów w...

    Dworzanie mówią stanowcze „NIE” budowie spalarni odpadów w Oświęcimiu, ale firma Synthos ich nie słucha

    Monika Pawłowska

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Dworzanie mówią stanowcze „NIE” budowie spalarni odpadów w Oświęcimiu, ale firma Synthos ich nie słucha
    1/12
    przejdź do galerii

    ©Fot. Monika Pawłowska

    Budowa Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów (ZTPO) w Oświęcimiu, potocznie nazywanego spalarnią, budzi kontrowersje. Zwłaszcza wśród mieszkańców dzielnicy Dwory-Kruki, na terenie której powstanie. Dla uspokojenia nastrojów tamtejsza rada osiedla zorganizowała spotkanie informacyjne. Zaprosiła przedstawicieli inwestora, czyli spółki Synthos. Zapomniała natomiast o władzach miasta i powiatu. Wydaje się, że argumenty inwestora nie trafiły do dworzan. W zdecydowanej większości mówi inwestycji „NIE”.
    Rachunek ekonomiczny i troska o środowisko - to zdaniem przedstawicieli firmy Synthos powody, dla których chcą zbudować Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów. Mieszkańców Dworów taka argumentacja nie przekonuje. Jak mówią, od lat żyją w przemysłowej dzielnicy Oświęcimia, gdzie oprócz uciążliwości związanych z fabryką, dochodzą te z Miejsko-Przemysłowej Oczyszczalni Ścieków i Składowiska Odpadów Komunalnych.
    Nie chcą kolejnej inwestycji, w której upatrują wiele zagrożeń.

    Zobacz galerię

    Nowa energia dla firmy


    Marek Rościszewski, dyrektor produkcji Synthosu oraz Antoni Majcherczyk, prezes Miejsko-Przemysłowej Oczyszczalni Ścieków podczas poniedziałkowego spotkania w siedzibie Rady Osiedla Dwory-Kruki próbowali wytłumaczyć mieszkańcom, z czym mają do czynienia.

    - Absolutnie nie będziemy spalać śmieci, tylko zamiast węgla wartościowe odpady, jak papier, szkło czy metal - wyjaśniał Majcherczyk. - Instalacja zastąpi przeznaczony do wygaśnięcia kocioł węglowy, produkujący energię cieplną i elektryczną na potrzeby spółki i miasta.

    Jak podkreślał, ta zamiana to same zyski: tańsze źródło ciepła, brak zalegających śmieci i poprawa czystości powietrza nad miastem. Według wyliczeń, spalarnia wyemituje cztery razy mniej tlenku azotu, 18 razy mniej pyłu i aż 35 razy mniej tlenku siarki niż obecnie pracujący kocioł węglowy.

    - My też chcemy, by wam i nam żyło się lepiej - wyznał dyrektor Marek Rościszewski. - Synthos, by dalej funkcjonować, potrzebuje energii. Ta instalacja to jedyne rozwiązanie - dodał.
    Jak podkreślił, obiekt powstanie na przemysłowych terenach Synthosu.
    - Oprócz uciążliwości nie mamy tu nic, a funduje nam się kolejne - grzmieli mieszkańcy. - Nikt nas nie pytał o zgodę i dlatego przegraliście w sądzie, a mimo to nadal obstajecie przy swoim.

    Przedstawiciele inwestora „uderzyli się w piersi”, ale jak zaznaczyli, to nie do ich obowiązku należy przeprowadzenie konsultacji społecznych, a do Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu.
    - Przyznaję szczerze, to był błąd, że nie rozmawialiśmy - stwierdził dyrektor Rościszewski. - Teraz jednak zdecydowaliśmy się na szeroko zakrojoną kampanię informacyjną - dodał.

    Teraz także oświęcimskiego starostwo przyłożyło się do wypełnienia swojego obowiązku. 29 maja o godz. 17.30 w Miejskiej Bibliotece Publicznej-Galeria Książki w Oświęcimiu, przy ul. Nojego 2B, organizuje publiczną dyskusję w sprawie ZTPO.
    - Po co komu konsultacje, jak decyzja zapadła dawno temu - denerwowali się mieszkańcy dzielnicy Dwory. - Nie chcemy tu spalarni, a wy i tak ją wybudujecie. Więc o jakim dobrym sąsiedztwie i relacjach tu mowa?

    Spalarni mówią „NIE”


    - Jak mogliśmy usłyszeć, decyzja o budowie spalarni zapadła bez naszego udziału, ale nie możemy się poddawać - mówił Bartłomiej Gieregowski ze Stowarzyszenia Stop Fetorowi w Mieście i Gminie Oświęcim. - Mieszkańcy praktycznie jednogłośnie sprzeciwili się budowie spalarni, o czym należy poinformować prezydenta, który nie miał chyba odwagi, by pojawić się na tak ważnym spotkaniu - dodał.

    W zależności od odpowiedzi prezydenta, zamierza razem z mieszkańcami podjąć dalsze, mniej lub bardziej radykalne kroki. Do blokady dróg włącznie.

    Jak informuje rzecznik urzędu miasta, prezydent nie otrzymał zaproszenia na to spotkanie.



    ZOBACZ KONIECZNIE:




    WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 14. "Biber"

    Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto




    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    koło domu sobie wybuduj

    Ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    jw.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kapuściane łby

    na księżyc z nimi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    ciemne kapustowe głowy na miarę XIX wieku

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Śmieszny

    Arek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Myślisz, że mieszkańcy Dworów tylko marzą żeby pograć w hokeja?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    problem społeczny

    mieszkaniec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Daliby na hokej w Oświęcimiu i problem społeczny mają z głowy...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    HIPOKRATES MAŁOPOLSKI 2018 | ZGŁOŚ KANDYDATÓW

    HIPOKRATES MAŁOPOLSKI 2018 | ZGŁOŚ KANDYDATÓW

    Mistrzowie Smaku poszukiwani [GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE]

    Mistrzowie Smaku poszukiwani [GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE]

    WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI

    WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI

    Sayonara dla dymka

    Sayonara dla dymka