Wadowice. W DPS dostaną w końcu podwyżki. I tak słabo tu...

    Wadowice. W DPS dostaną w końcu podwyżki. I tak słabo tu zarabiają

    Zdjęcie autora materiału
    Bogumił Storch

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Ciężka praca socjalna zasługuje na to, by by być lepiej opłacana
    1/4
    przejdź do galerii

    Ciężka praca socjalna zasługuje na to, by by być lepiej opłacana ©Bogumił Storch

    Przepracowany i sfrustrowany niskimi pensjami personel po latach starań wywalczył podwyżkę. Część wynagrodzeń jest tu na poziomie płacy minimalnej. 200 zł więcej wystarczy? Urzędnicy obiecują, że od stycznia będzie lepiej.
    Ponad sto osób zatrudnionych w domach pomocy społecznej w powiecie wadowickim otrzyma jeszcze w lipcu podwyżkę pensji. To efekt negocjacji związków zawodowych ze starostą Bartoszem Kalińskim. A Grożono strajkiem.

    O podwyżki wystąpił związek zawodowy Solidarność. Trudne negocjacje zakończyły się sukcesem. Pracownicy zatrudnieni w dwóch DPS-ach w Wadowicach, przy ulicy Pułaskiego oraz ul. Parkowej otrzymali podwyżkę o 200 złotych, z wyrównaniem za sześć miesięcy, od początku roku. Z kolei w DPS w Izdebniku (gm. Lanckorona) dostali po 250 złotych podwyżki, także z wyrównaniem od początku roku.

    Powiat wadowicki ma trzy DPS-y. Najwięcej osób pracuje w tym przy ul. Pułaskiego - 82 osoby. Dwa pozostałe są mniejsze. Na jednego pracownika przypada tu średnio po około dwóch pensjonariuszy, więc na jednej zmianie, po odliczeniu ludzi z administracji, jeden opiekun musi zajmować się nawet kilkunastoma chorymi i niedołężnymi ludźmi. Jak opowiadają zatrudnione tu osoby, praca jest ciężka i nieraz bardzo niewdzięczna.

    - Dla wielu przebywających tu osób jesteśmy jak rodzina i tylko na nas mogą liczyć - potwierdza Jarosław Tyrpa, dyrektor DPS przy ul. Pułaskiego.

    Ogromny wkład pracy nie współgra tu jednak z wynagrodzeniem za nią. - Są wśród nas i tacy, którzy otrzymują minimalne wynagrodzenie, czyli 1459 złotych na rękę, a mało kto zarabia więcej niż dwa tysiące złotych - opowiada prosząca o niepodawanie nazwiska pracownica tej placówki.

    Nic więc dziwnego, że do takiej pracy się nikt nie garnie.

    - Młodzi, wykwalifikowani, wybierają pracę za granicą. Stawki jakie są u nas wyśmiewają. Teoretycznie nie odbija się to na pacjentach, bo niby są rządowe normy: liczby zatrudnionych w stosunku do liczby mieszkańców, ale tak naprawdę jesteśmy bardzo przepracowani - przyznaje członkini zakładowej „Solidarności” w tym DPS.

    Personel DPS w powiecie wadowickim podwyżek nie dostał od blisko dziewięciu lat.

    - Cieszymy się, że choć tyle udało się nam uzyskać. Zresztą Wadowice to nie jest odosobniony przypadek, słabo opłacani są też zatrudnieni w takich placówkach niemal w całej Małopolsce - mówi Stanisław Janka z małopolskiej komórki Solidarności, zajmującej się prawami pracowników DPS - ów.

    Związkowcy nie ukrywają, że rozmowy powiodły się także dlatego, że starosta jest politykiem Prawa i Sprawiedliwości, więc partyjnie ma „bliżej” do Solidarności.

    Kolejną, analogiczną podwyżką pracownicy tych powiatowych instytucji mają zostać objęci od 1 stycznia 2018 roku.

    - Moim zdaniem te podwyżki to minimalna regulacja. Ale ważne, że sprawa posunęła się do przodu. Za poprzednich starostów negocjowaliśmy wzrost wynagrodzeń, miał on być rozłożony na trzy tury. Koniec końców pracownicy otrzymali tylko jedną transzę. Dlatego cieszę się, że teraz udało się coś wynegocjować, że jest konkret – komentuje Zdzisław Szczur, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Wadowicach.

    Jak uzgodniono, przy przyznawaniu kwot podwyżek, dyrektorzy "w szczególny sposób winni uwzględnić wzrost wynagrodzeń na stanowiskach opiekuńczo-terapeutycznych, które są zagrożone odejściem pracowników lub trudno na nie znaleźć kandydatów do pracy, jak również osoby najmniej zarabiające" - czytamy na stronie internetowej Starostwa..

    - Praca socjalna to profesjonalna działalność wymagająca szerokiej wiedzy i umiejętności, a także odpowiedzialności, wrażliwości i zrozumienia dla ludzkich słabości. Bardzo zależało nam, aby ją docenić. Dlatego cieszę się, że udało się, mówiąc kolokwialnie, pchnąć do przodu sprawę podwyżek dla pracowników DPS-ów i ośrodka „Feniks”. Jak na możliwości finansowe powiatu to naprawdę są duże kwoty – mówi starosta wadowicki Bartosz Kaliński.

    WIDEO: Magnes. Kultura Gazura - odcinek 11

    Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Wielkie Odkrywanie Małopolski [GŁOSOWANIE]

      Wielkie Odkrywanie Małopolski [GŁOSOWANIE]

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama