Ból odbiera mu chęć do życia

    Ból odbiera mu chęć do życia

    Monika Pawłowska

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Szymon od urodzenia zmaga się z chorobą (na zdj. z tatą Jerzym). Dziś ma 23 lata i skórę w pęcherzach
    1/5
    przejdź do galerii

    Szymon od urodzenia zmaga się z chorobą (na zdj. z tatą Jerzym). Dziś ma 23 lata i skórę w pęcherzach ©Arch. rodzinne

    Szymon Wojtasiuk z Oświęcimia od 23 lat walczy z rzadką chorobą, która bezlitośnie niszczy skórę. Jest nadzieja na wyleczenie w Akademii Medycyny Regeneracyjnej, ale rodzina nie ma 32 tys. zł
    - Marzę o chwili bez bólu i świądu oraz o kilku godzinach spokojnego snu - mówi Szymon Wojtasiuk z Oświęcimia. Po 23 latach walki z atopowym zapaleniem skóry typu hyper-IgE o bardzo ciężkim przebiegu, jest na skraju załamania. Na szczęście pojawiła się iskierka nadziei na normalne życie. Musi jednak zebrać 32 tys. zł.

    Dlaczego padło na mnie?
    Choroba, na którą cierpi Szymon Wojtasiuk, jest genetyczna. W łagodniejszym stopniu cierpiała na nią jego mama i jej mama, czyli babcia Szymona. Odziedziczył ją tylko on z całej czwórki rodzeństwa.
    - Kłopoty zaczęły się, kiedy miałem dwa miesiące - mówi 23-latek. Dostał zapalenia płuc i wylądował w szpitalu. - Zaaplikowali mi silny antybiotyk, który w konsekwencji doprowadził do rozstroju układu odpornościowego - dodaje.

    I zaczęło się na dobre, a właściwe za złe, choć były krótkie poprawy stanu skóry i ogólnego samopoczucia.
    - Całe moje dzieciństwo wspominam jako jeden wielki koszmar - wyznaje Szymon. - Kiedy kumple grali w piłkę, ja leżałem w domu karmiony antybiotykami i sterydami - dodaje. Niestety nigdy nie było tak dobrze, by mógł robić to, co jego rówieśnicy. Choroba odebrała mu nawet szkolną ławę, nauczycieli przyjmował we własnym pokoju. - Miałem indywidualny tok nauczania - mówi Szymon. - Jakoś przebrnąłem przez „Chemika”. Mogę powiedzieć, że jestem informatykiem, ale bez zapału - dodaje.
    Bo i jak go mieć, skoro choroba nie daje odetchnąć, myśleć o czymkolwiek pozytywnym, czy też o podjęciu pracy. Byle otarcie, włożenie na siebie czegokolwiek powoduje pękanie pęcherzy.
    - Wypadałoby leżeć, a najlepiej stać nago i nie ruszać się - denerwuje się Szymon. - Stan, w jakim obecnie jestem, trudno nazwać życiem. To wegetacja pełna bólu i cierpienia, frustracji i depresji - dodaje młody mężczyzna.

    Uzdrowiciel nie pomógł
    Kiedy kolejne cykle leczenia farmakologicznego nie przyniosły efektów, Szymon Wojtasiuk zdecydował się na niekonwencjonalne metody. W Bielsku-Białej znalazł uzdrowiciela, który miał sprawić cuda.
    - Zaproponował siedmiodniową głodówkę oczyszczającą, a ja przystałem na to - mówi młody mężczyzna. - Efekt tej metody był taki, że dzięki ciągłym rozmowom telefonicznym poprawił się mój stan psychiczny, organizm oczyścił się z toksyn, ale spuchłem, a z otwartych ran i tak ciągle ciekło - dodaje.
    Ulgi nie przyniosła również refleksoterapia, sesje generatorem plazmowym, ani zioła tybetańskie. Po rocznej przerwie, znowu zdecydował się na leczenie sterydami.

    Iskierka nadziei
    - Nie mam już siły wzmagać się z chorobą, ale bardzo chcę żyć - mówi Szymon.
    I dlatego chce poddać się kolejnej kuracji, jaką zaproponowali mu specjaliści z Akademii Medycyny Regeneracyjnej w Świebodzicach. - Potrafią leczyć ciężkie, przewlekłe, a nawet genetyczne choroby - mówi podekscytowany Szymon. - Mogą uleczyć nie tylko moją skórę, ale cały organizm. Mam nadzieję, że pobyt w tej Akademii pobudzi mój organizm do tego, by znów zaczął się bronić - dodaje.

    Zwykle taka kuracja to ok. 1-3 tygodni, ale ze względu na stan zdrowia Szymona, lekarze zaproponowali mu dwumiesięczny pobyt. Niestety jego koszt przekracza możliwości finansowe rodziny i bezrobotnego Szymona. - Moja ostatnia nadzieja na zdrowie kosztuje 32 tys. zł - wzdycha Szymon. - Wierzę, że dzięki dobrym ludziom uda się zebrać tyle pieniędzy - dodaje.
    Zbiórkę zorganizował portal Pomagam.pl. Z potrzebnej dotąd kwoty jest dotąd ponad 12,5 tys. zł. Liczy się każda, nawet najmniejsza kwota.
    - Wiem, że jest wiele potrzebujących osób - mówi Szymon Wojtasiuk. - Wiem, że nie da się wszystkich obdarować finansowo, ale proszę o rozważenie mojej prośby - dodaje.
    Liczy się każda złotówka wpłacona poprzez stronę internetową https://pomagam.pl/iksrwiur

    Co to za choroba?
    Zespół hiper- IgE, jest klasyfikowany jako pierwotny niedobór odporności charakteryzujący się m.in. nawracającymi zmianami wypryskowymi i ropniami skóry, grzybicą skóry i błon śluzowych oraz infekcjami dolnych i górnych dróg oddechowych. Jest to bardzo rzadki zespół, opisany na około 250 przypadkach na całym świecie. Pomimo wielu lat badań konkretna przyczyna choroby nie jest znana. U podstaw choroby leżą mutacje powstające w kodzie genetycznym człowieka. Pacjent wymaga opieki wielu specjalistów m.in. internisty, pulmonologa, dermatologa, neurologa, onkologa i psychologa, pod immunologa klinicznego.

    ZOBACZ RÓWNIEŻ: INFO Z POLSKI 15.06 2017 - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju

    Źródło: vivi24, x-news

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      podaj numer konta

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Wielkie Odkrywanie Małopolski [GŁOSOWANIE]

      Wielkie Odkrywanie Małopolski [GŁOSOWANIE]

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama