W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

    W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

    Małgorzata Mrowiec

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

    ©Fot. Anna Kaczmarz

    Inwestycje. Wreszcie rowerzyści mają zyskać brakujący odcinek swojej drogi. Po latach wymuszonego zjeżdżania na ulicę między samochody - z trasy turystycznej wiodącej wałami Wisły.
    W przyszłym roku dokończą ścieżkę do Tyńca

    ©Fot. Anna Kaczmarz

    Najbardziej uczęszczana turystyczna trasa rowerowa Krakowa, prowadząca wałami przeciwpowodziowymi Wisły do Tyńca jest tworzona od 2004 roku. I dotąd jest niekompletna. Na terenie miasta brakuje odcinka od ul. Widłakowej do Tynieckiej. Rowerzyści od lat na wysokości skrzyżowania ul. Tynieckiej z Ćwikłową „spychani” są z trasy wiodącej koroną wałów i muszą poruszać się zwykłą ulicą, pomiędzy samochodami. Krakowianie co sezon upominają się o brakujący ok.
    300-metrowy odcinek ścieżki rowerowej. W zeszłym miesiącu - na prośbę mieszkańców - również radny miasta Edward Porębski zwrócił się w swojej interpelacji z pytaniem do prezydenta Krakowa, kiedy zostanie rozpoczęta oraz zakończona budowa tego odcinka.

    Będą wykupy potrzebnych gruntów

    Wieści - jak się okazuje - są dobre. Dla przebudowy ścieżki rowerowej wzdłuż Wisły na odcinku od ul. Widłakowej do Tynieckiej została sporządzona wariantowa koncepcja. Jest już także pozytywna opinia Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych dla wariantu, który przewiduje poprowadzenie tego odcinka ścieżki rowerowej międzywalem Wisły. I właśnie to rozwiązanie - z dwóch przygotowanych - zostanie wybrane i zrealizowane. Oznacza to, że w przyszłości zjedziemy z korony wałów, by ten odcinek pokonać przejeżdżając dołem, między rzeką a wałem.

    Teraz Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu przewiduje zlecenie wykonania projektu oraz wybudowania ścieżki. Przy czym konieczne jest jeszcze pozyskanie terenu, ale również tutaj sprawy idą w dobrym kierunku: działania urzędników zmierzają do tego, by pozyskać potrzebne grunty.

    - Wydział Skarbu Urzędu Miasta poinformował już, że dla części działek zostały opracowane wstępne projekty podziałów geodezyjnych i urząd przystąpi do ich wykupu - przekazał nam wczoraj Michał Pyclik z ZIKiT.

    W tym roku przetarg, w przyszłym budowa


    Jeszcze w tym roku ZIKiT zamierza ogłosić przetarg i rozpoczęłoby się opracowywanie dokumentacji dla budowy brakującego odcinka. Natomiast w przyszłym roku kontynuowano by prace nad projektem, wykonawca miałby też uzyskać ostateczną decyzję pozwolenia na budowę. ZIKiT przewiduje również, że w przyszłym roku będą wykonywane roboty budowlane i nowy fragment ścieżki zostanie oddany użytkownikom.

    - Ten kawałek - tak jak cała ścieżka - będzie pokryty asfaltem. Szacujemy, że koszt budowy wyniesie kilkaset tysięcy złotych. Już w przyszłym roku wjedziemy na ten fragment trasy - zapowiada Michał Pyclik.

    WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie - odcinek 13

    Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto


    Czytaj także

      Komentarze (9)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zapomniany odcinek trasy

      Stefan z Ludwinowa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      a co z odcinkiem (downhillem?) od toru kajakowego przy Kolnej do asfaltowej drogi za stopniem wodnym? czy to aby nie jest ciągle trasa rowerowa do Tyńca??

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bardzo dobrze.

      Kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Jako kierowca jestem szczęśliwy z każdej inwestycji usuwającej rowerzystów z jezdni i chodników - nie piszę tego złośliwie oczywiście. Fakt, znaczna część rowerzystów nie umie zachować się na...rozwiń całość

      Jako kierowca jestem szczęśliwy z każdej inwestycji usuwającej rowerzystów z jezdni i chodników - nie piszę tego złośliwie oczywiście. Fakt, znaczna część rowerzystów nie umie zachować się na drozde, ale również znaczna część kierowców nie umie się zachowywać w stosunku do rowerzystów (cześć też w ogóle nie potrafi jeździć, ale ja nie o tym).
      Muszę nadmienić, że pokonuję tamtą trasę często, a znaczna część rowerzystów zamiast korzystać z ich przepięknej trasy i tak porusza się jezdnią...
      ROWERZYŚCI - edukujcie się nawzajem, bądźcie bardziej wyrozumiali dla kierowców, żeby nie traktowali Was jak wroga. Samochód przez miasto jedzie ok. 60 km/h, rower 15? Dajcie się wyprzedzić, to nie wstyd. Nie omijajcie na czerwonym świetle samochodu, który będzie musiał Was wyprzedzić za 200 metrów. Nie jeździjcie po przejściach dla pieszych. Dbajcie o swoje bezpieczeństwo.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Prawie dobrze

      Henio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Z większością rzeczy prawie bym się zgodził za wyjątkiem "dajcie się wyprzedzić" którego nie rozumiem. Nie widziałem rowerzystów nie pozwalających na wyprzedzanie. O co więc chodzi? O ustępowanie...rozwiń całość

      Z większością rzeczy prawie bym się zgodził za wyjątkiem "dajcie się wyprzedzić" którego nie rozumiem. Nie widziałem rowerzystów nie pozwalających na wyprzedzanie. O co więc chodzi? O ustępowanie pierwszeństwa w sposób niewymagany przepisami? Dlaczego też rowerzyści nie mieliby omijać samochodów? Kierowcy, dajcie się omijać, to nie wstyd :).zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Niewymagany przepisami"

      jeszcze raz inny kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Jeśli coś nie jest wymagane przepisami, to nie znaczy, że nie jest to wskazane.
      Przykładem niech będzie ustąpienie pierwszeństwa. Wyobraź sobie, że nikt nikogo nie wpuszcza i spróbuj włączyć się...rozwiń całość

      Jeśli coś nie jest wymagane przepisami, to nie znaczy, że nie jest to wskazane.
      Przykładem niech będzie ustąpienie pierwszeństwa. Wyobraź sobie, że nikt nikogo nie wpuszcza i spróbuj włączyć się do ruchu, albo zmienić pas.
      Wyobraź sobie, że pieszy czeka, aż wszystkie auta przejadą, bo on ma pierwszeństwo dopiero na pasach (jeszcze się to chyba nie zmieniło).
      Wyobraź sobie, że jakiś PKS chce nawrócić na agrafce na alejach (w tym Pokoju) - w godzinach szczytu by tam stał kilkanaście minut aż się oba pasy zwolnią, a on te kilka to ruszy starym dieslem.
      Kultura na drodze to powinna być podstawa.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niech będzie lepiej :)

      inny kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Doczytaj po przecinku:
      "Nie omijajcie na czerwonym świetle samochodu, który będzie musiał Was wyprzedzić za 200 metrów".
      W korku jak najbardziej, ale jeśli na odcinku 3 kilometrów muszę kilka...rozwiń całość

      Doczytaj po przecinku:
      "Nie omijajcie na czerwonym świetle samochodu, który będzie musiał Was wyprzedzić za 200 metrów".
      W korku jak najbardziej, ale jeśli na odcinku 3 kilometrów muszę kilka razy wyprzedzić tego samego rowerzystę, to po co on mnie omija?
      Obowiązuje ruch prawostronny - czyli kierowcy jadą prawym pasem jak nie wyprzedzają, a rowerzyści jadą prawą stroną prawego pasa (na tyle ile pozwalają studzienki, koleiny i inne). Notorycznie napotykam cyklistów jadących pomiędzy szynami tramwajowymi (np. Karmelicka) - często nie da się ich wtedy bezpiecznie wyprzedzić (bo ja muszę ten metr z hakiem zachować). Na Limanowskiego i Grzegórzeckiej (i inne miejsca z separatorami) jedzie rower, jest pusto i nie da się go wyprzedzić - to w sumie nie do końca jego wina, ale są fragmenty, gdzie mógłby to ułatwić.
      Sam wyjeżdżając poza miasto samochodem gdy widzę w lusterku, że ktoś jedzie szybciej i być może chce wyprzedzić, to dojeżdżam do prawej krawędzi - wtedy ten za mną wie, że może i widzi czy da radę mnie wyprzedzić.
      Rowerzyści (generalizując) nie mają kultury jazdy (ani lusterek) i mają w d****, że komuś utrudniają przejazd.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lepiej, ale nie tak

      Bartek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Rowerzysta omija bo zajmuje mało miejsca i się zmieści. Korki są wywoływane przez pojazdy zajmujące dużo miejsca, więc nie wiem dlaczego problemy samochodów miałby brać na siebie rowerzysta.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Lepiej, ale nie tak

      ed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      bo jadac po ulicy jest rowniez uczestnikiem ruchu i obowiazuja go takie same przepisy jak kierowcow geniuszu chyba ze uwazasz ze ty jestes z tego zwolniony geniuszu!?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czytajcie ze zrozumieniem!

      Dżem (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Owszem rower mało miejsca zajmuje i może mnie ominąć gdy stoję na światłach - tylko po co, jeżeli za skrzyżowaniem go wyprzedzę? Nie może stać za mną? 5 metrów go chyba nie zbawi?
      i tak co...rozwiń całość

      Owszem rower mało miejsca zajmuje i może mnie ominąć gdy stoję na światłach - tylko po co, jeżeli za skrzyżowaniem go wyprzedzę? Nie może stać za mną? 5 metrów go chyba nie zbawi?
      i tak co skrzyżowaniezwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      serio

      t (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      a po co ma wdychać zapachy rur wydechowych? To na prawdę żadna przyjemność jak prosto w nos zawiewa

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      NAUCZYCIEL NA MEDAL | Warto docenić najlepszych!

      NAUCZYCIEL NA MEDAL | Warto docenić najlepszych!

      Huta od nowa

      Huta od nowa

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?

      Jak mieć prąd przez 3 miesiące za darmo?