Szpital Babińskiego dyskryminuje część swoich pracowników

    Szpital Babińskiego dyskryminuje część swoich pracowników

    Piotr Ogórek

    Gazeta Krakowska

    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Andrzej Banaś

    Państwowa Inspekcja Pracy potwierdziła, że dyrekcja szpitala Babińskiego stosuje dyskryminujące kryteria przy wypłacie dodatków do pensji.
    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Andrzej Banaś

    W połowie listopada opisaliśmy praktyki władz Specjalistycznego Szpitala im. Babińskiego. Dyrektor Stanisław Kracik zachęcił swoich pracowników do wykazywania niepełnosprawności. Dzięki wypełnieniu limitów zatrudnienia niepełnosprawnych, mógłby odprowadzać mniejsze stawki do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

    Zachętą dla pracowników jest m.in. dodatek do pensji w wysokości 250 złotych.
    Nie przysługuje on jednak wszystkim niepełnosprawnym pracownikom, ale tylko tym, którzy udokumentują niepełnosprawność po 1 września 2014 roku, czyli po terminie, kiedy dyrektor Kracik wydał stosowny dokument. Pracownicy z wcześniej orzeczoną niepełnosprawnością, zdaniem władz szpitala, nie zasługują na dodatek. Część z nich z tym się nie zgodziła.

    Po naszym artykule w „Gazecie Krakowskiej” z 15 listopada zeszłego roku sprawie przyjrzała się Państwowa Inspekcja Pracy. W wyniku kontroli stwierdzono, że rzeczywiście doszło do dyskryminujących zachowań. Wykazano m.in., że szpital zatrudnia 31 niepełnosprawnych osób, a dodatek wypłaca się zaledwie 11 z nich.

    - „Inspektor pracy skierował do pracodawcy wystąpienie, wnosząc o zaniechanie stosowania kryterium dyskryminującego pracowników, będących osobami niepełnosprawnymi w zakresie przyznawania im dodatkowego (...) świadczenia pieniężnego z tytułu niepełnosprawności, uzależnionego od daty uzyskania statusu osoby niepełnosprawnej” - poinformował nadinspektor pracy Paweł Budziński.

    Władze szpitala muszą odpowiedzieć na działanie inspekcji pracy, ale póki co jeszcze tego nie zrobiły.

    - Nasz dział prawny zajmuje się sprawą i przedstawi proponowane rozwiązania w najbliższym czasie. Mamy na odpowiedź 30 dni, które jeszcze nie upłynęły - zaznacza Maciej Bóbr, rzecznik szpitala Babińskiego.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    MISTRZOWIE URODY POSZUKIWANI! Zgłoś kandydatów!

    MISTRZOWIE URODY POSZUKIWANI! Zgłoś kandydatów!

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)