Rumuni z Krakowa solidarni z rodakami [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Rumuni z Krakowa solidarni z rodakami [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Zdjęcie autora materiału
    Piotr Drabik

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Podczas sobotniego protestu Rumunów na Rynku Głównym
    1/7

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Piotr Drabik

    Kilkunastu studiujących i pracujących w Krakowie Rumunów demonstrowało na Rynku Głównym, w odpowiedzi na wielotysięczne protesty przeciwko rządowi socjaldemokratów w ich ojczyźnie.
    "Nie jesteśmy w domu, ale interesujemy się sprawami naszego kraju" - podkreślali uczestnicy protestu, który w sobotnie popołudnie odbył się pod pomnikiem Adama Mickiewicza na krakowskim Rynku. Pojawiło się około 30 osób z rumuńskimi flagami i transparentami przeciwko korupcji. W ten sposób wyrazili poparcie dla swoich rodaków, którzy od kilku dni protestują na ulicach rumuńskich miast. Tylko w piątek w Bukareszcie demonstrowało ponad 100 tys. ludzi.

    - Nasze władze są bardzo skorumpowane, a dzięki nowemu prawu z więzienia wyjdą ich poplecznicy - podkreśla Claudia z Bukaresztu, która mieszka w Krakowie od pięciu miesięcy. Podobnie jak setki tysięcy Rumunów jest oburzona ustawą socjaldemokratycznego rządu premiera Sorina Grindeanu, która w części znosi karalność za korupcję.

    Ponadto zmienia ona próg ścigania z urzędu łapówek dopiero, gdy skarb państwa straci kwotę powyżej 198,2 tys. lejów (ok. 187 tys. złotych). Rząd rumuński również opracował projekt ustawy o amnestii dla 2,5 tys. skazanych odsiadujących wyroku do 5 lat pozbawienia wolności.


    Autor: Piotr Drabik

    - Obecne protesty są znacznie liczniejsze w rumuńskich miastach, niż te w 1989 roku. Po prostu chcę lepszej przyszłości dla moich dzieci - tłumaczyła Claudia, która na krakowskim proteście pojawiła się z dwójką swoich młodych synów.

    Rumuni mieszkający w Krakowie dostrzegają, że w ciągu 10 lat członkostwa ich kraju w Unii Europejskiej wiele się zmieniło. - Jednak u władzy wciąż są ludzie z komunistyczną przeszłością - dodał Adrian z Suczawy (północna Rumunia), który w Krakowie studiuje na Uniwersytecie Pedagogicznym.

    Zdaniem części komentatorów, kontrowersyjne prawo ma służyć przede wszystkim liderowi Partii Socjaldemokratycznej Liviu Dragneowi, którego ugrupowanie wygrało grudniowe wybory parlamentarne w Rumunii. On sam jest oskarżony o zatrudnianie fikcyjnych osób w swoich spółkach, czym naraził skarb państwa na straty ok. 108 tys. lejów. Oznacza to, że według nowych przepisów uniknie odpowiedzialności.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a on

    Rudy z Budy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    A gdzie Petru, nie widac tego Rumuna, pewnie znow siedzi na Maderze z jakas kochanka.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    OSOBOWOŚĆ ROKU 2016 [KONIEC GŁOSOWANIA]

    OSOBOWOŚĆ ROKU 2016 [KONIEC GŁOSOWANIA]

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Wybieramy najlepsze stacje narciarskie [GŁOSOWANIE]

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)

    Pokochaj wygodę i oszczędności z Orange Love (materiał informacyjny Orange)