Nowa polityka śmieciowa, ale po staremu

    Nowa polityka śmieciowa, ale po staremu

    Piotr Ogórek

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    ©Anna Kaczmarz/Polskapresse/Dziennik Polski

    Od 1 lipca w całej Polsce obowiązują nowe przepisy dotyczące segregacji odpadów. W Krakowie na razie wszystko będzie po staremu. Zmiany wejdą w życie w 2019 r.

    ©Anna Kaczmarz/Polskapresse/Dziennik Polski

    Od 1 lipca weszły w życie w całej Polsce nowe przepisy dotyczące segregacji śmieci. W tej sprawie piszą do nas mieszkańcy, bo nie wiedzą, czy muszą wymieniać pojemniki na śmieci, czy wzrosną im opłaty, itp.

    - Słyszałem, że teraz potrzebne będą już nawet cztery pojemniki, ale nie wiem, czy mam je sobie sam załatwić, czy zrobi to MPO - mówi nam pan Krzysztof Rudzki, który zadzwonił do nas w tej sprawie. Podobne wątpliwości zgłaszają inni nasi Czytelnicy.

    Nowe przepisy śmieciowe w Krakowie zaczną obowiązywać jednak dopiero od kwietnia 2019 roku. Do końca marca obowiązują bowiem aktualne umowy z firmami odbierającymi odpady. Do tego czasu wszystko będzie tak, jak teraz.

    - Wszystkie gminy, które mają obowiązujące umowy na transport o odbiór odpadów mogą je dokończyć - zaznacza Piotr Odorczuk, rzecznik MPO.

    Krakowianie mają więc dużo czasu, żeby przygotować się do zmian. Ten czas powinni też wykorzystać urzędnicy, żeby uniknąć zamieszanie, jakie pojawiło się w lecie 2013 roku, gdy wchodziły w życie nowe zasady dotyczące segregowania odpadów.

    Tegoroczna aktualizacja tych przepisów spowoduje pewne zmiany. Najważniejsza z nich to ujednolicenie pojemników i ich kolorów dla całego kraju. Ich liczba też wzrośnie. W sumie segregowane odpady będziemy wrzucać do czterech kubłów - do niebieskiego papier, do żółtego metale i tworzywa sztuczne, do zielonego szkło (gminy będą mogły tu zdecydować się na dwa pojemniki - zielony na szkło kolorowe i biały na bezbarwne) i do brązowego bioodpady. Do tego dojdzie piąty pojemnik, na odpady zmieszane. Na wprowadzenie tych zmian gminy mają pięć lat. Kraków zacznie je w 2019 roku. Wcześniej, bo już w styczniu 2018, będzie trzeba wymienić oznakowanie na obecnie obowiązujących pojemnikach.

    Zmiany wprowadzone przez ministerstwo środowiska wynikają z przepisów unijnych, które zakładają, że Polska do roku 2020 musi osiągnąć 50 proc. recyklingu odpadów komunalnych. Obecnie jest on na poziomie 26 proc. Lepsza segregacja ma to ułatwić.

    A jak wygląda segregacja w Krakowie po czterech latach działania nowego systemu? Rośnie z roku na rok. W 2016 roku w mieście zebrano 320 tys. ton wszystkich odpadów. 114 tys. ton stanowiły odpady zbierane selektywnie. Reszta to śmieci zmieszane. Poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła w Krakowie wyniósł więc prawie 33 proc. W poprzednich latach było to 27,3 proc. i 19,6 proc.

    - Od 2013 r. do chwili obecnej liczba złożonych deklaracji o segregacji odpadów wzrosła z 46 tys. do prawie 59 tys. Liczba gospodarstw domowych (mówimy umownie, bo są w tym również przedsiębiorstwa), które segregują odpady wrosła o ok. 21 proc. w stosunku do początku funkcjonowania systemu - zaznacza Piotr Odorczuk.

    Trudno na razie mówić, czy czekają nas podwyżki za odbiór śmieci. MPO przypomina, że po lipcowej podwyżce z 2013 roku, w roku 2014 ceny spadły o średnio o 16 proc. i od tego czasu nie były podnoszone. Rocznie system kosztuje ok. 173 mln zł. W tej kwocie zawiera się kwota rzędu 3,6 - 4,2 mln zł pochodząca ze sprzedaży surowców.

    WIDEO: Zmiany w segregacji śmieci - co nas czeka?

    Źródło: Nasze Miasto

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chore pomysły

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

      Musiałbym być nieźle stuknięty aby trzymać pod zlewem 4 pojemniki.
      Posegregowane śmieci to pieniądze, ci co na tym korzystają czyli firmy recyklingowe niech same sobie segregują, a nie rękami i...rozwiń całość

      Musiałbym być nieźle stuknięty aby trzymać pod zlewem 4 pojemniki.
      Posegregowane śmieci to pieniądze, ci co na tym korzystają czyli firmy recyklingowe niech same sobie segregują, a nie rękami i czasem obywateli.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI. Doceńmy wyjątkowe miejsca i ludzi [GŁOSOWANIE]

      WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI. Doceńmy wyjątkowe miejsca i ludzi [GŁOSOWANIE]

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama