Niewidomi aktorzy kręcą film w Krakowie

    Niewidomi aktorzy kręcą film w Krakowie

    Zdjęcie autora materiału

    Katarzyna Kojzar

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Niewidomi aktorzy kręcą film w Krakowie
    1/19
    przejdź do galerii

    ©Andrzej Banaś

    Artyści chcą zwrócić uwagę na brak wsparcia dla ich inicjatywy ze strony władz . Jednocześnie w sądzie trwa proces teatru z miastem
    - Nasz film opowiada o niewidomych aktorach, ich piętnastoletniej karierze, o całej drodze, jaką przeszli. Ale też o życiu prywatnym, więc będzie wielowymiarowy - opowiada reżyser, aktor i szef Integracyjnego Teatru Aktora Niewidomego (ITAN), Artur Dziurman. Mowa o filmie dokumentalnym pt. „Wykluczeni”. Właśnie rozpoczęły się zdjęcia i potrwają ponad tydzień. Ekipa będzie kręcić w Krakowie, ale też w Słomnikach, Szczawnicy, Wadowicach i Skawinie.

    Głównym celem filmu jest zwrócenie uwagi na problem, z jakim ITAN walczy od lat - brak własnej siedziby i statusu instytucji kultury. Bez tego aktorzy nie mogą być w teatrze zatrudnieni na etat i nie mogą wystawiać sztuk na własnej scenie.

    - Gdyby nie to, żylibyśmy z grania. To stałoby się naszym prawdziwym, dającym zarobek zajęciem - mówi Danuta Damek, kierownik produkcji i jednocześnie aktorka. - Oszacowaliśmy nasz roczny budżet na 600 tysięcy złotych. To nie jest dużo. Ale brakuje dobrej woli władz, zarówno miejskich i wojewódzkich.

    Ten temat będzie przewijał się przez cały film. - Grając, dajemy radość ludziom, ale dla urzędów jesteśmy chyba solą w oku. Po co taki teatr? Po co oglądać niewidomych aktorów? Czuję się z tym źle, moi koledzy chyba też. Jakbyśmy byli trędowaci - mówi w jednej ze scen aktorka Małgorzata Walkosz.

    Artur Dziurman podkreśla, że dokument jest już drugą produkcją filmową ITANa.

    - Pierwsza, fabularna, miała tytuł „Marzenie”, bo była właśnie o marzeniach, o teatrze, własnej scenie, normalnej pracy. Teraz dokument nazwaliśmy „Wykluczeni”, bo tak właśnie się czujemy. Mamy w sobie żal i niesmak, bo wygrywamy granty, dajemy niepełnosprawnym aktywizację zawodową i społeczną, wszyscy nam gratulują, ale wciąż nie udało się nic wskórać - podkreśla reżyser.

    Na razie aktorzy spotykają się w podziemiach kościoła świętego Stanisława Kostki na Dębnikach.
    Ich pierwsza siedziba mieściła się przy ulicy Szewskiej. Tam urządzali próby i grali do 2011 roku. Wtedy miasto, które jest zarządcą lokalu, rozwiązało umowę najmu.

    Sprawa trafiła do sądu i wciąż pozostaje nierozwiązana. Miasto domaga się spłaty zaległego czynszu, a Dziurman zwrotu kosztów, jakie poniósł remontując lokal i przekształcając go z piwnicy oraz kotłowni w teatr. Aktor nie chce komentować tej kwestii.

    „Wykluczeni” powstaną dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Kultury. ITAN dostał na ten cel 118 tys. zł. Film ma mieć premierę jesienią w TVP.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Powodzenia

      Oli (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Powodzenia Artur!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Czwartek z kryminałem - przeczytaj mrożące krew w żyłach historie

      Czwartek z kryminałem - przeczytaj mrożące krew w żyłach historie

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama