Komendant nie oddaje Oleandrów

    Komendant nie oddaje Oleandrów

    Piotr Subik

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Wciąż nikt nie ma wstępu do Domu im. Józefa Piłsudskiego

    Wciąż nikt nie ma wstępu do Domu im. Józefa Piłsudskiego ©fot. Anna Kaczmarz

    Kraków. Sąd dwa razy zbierze się w sprawie Domu im. Józefa Piłsudskiego, ale dopiero pod koniec sierpnia. Prawne zabiegi komendanta ZLP Krystiana Waksmundzkiego nie dają nadziei na zakończenie sporu przed przyszłoroczną 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.
    Wciąż nikt nie ma wstępu do Domu im. Józefa Piłsudskiego

    Wciąż nikt nie ma wstępu do Domu im. Józefa Piłsudskiego ©fot. Anna Kaczmarz

    - Jeżeli prezydent będzie czekał na rozstrzygnięcie spraw sądowych, to Oleandrów nie uda się odzyskać nigdy. To będzie trwało latami. A jeśli któraś sprawa się skończy, to komendant Waksmundzki z pewnością odwoła się od wyroku, a jeśli to nic nie da, założy kolejną, jak nie w tym, to w innym sądzie - mówi wprost dr Jerzy Bukowski z Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych (POKiN) w Krakowie.

    To POKiN od wielu lat naciska na władze Krakowa, by przyspieszyły starania o odzyskanie Domu im. Józefa Piłsudskiego. Pod koniec maja kombatanci zapowiedzieli nawet, że jeśli prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu nie uda się przejąć ważnego dla środowisk niepodległościowych budynku do końca lipca, to sami zdobędą go siłą...

    Bo od początku lat 90. włada nim niepodzielnie Krystian Waksmundzki, komendant Związku Legionistów Polskich. To organizacja, która - jak uznał sąd w 2011 r. - nie jest prawnym następcą związku założonego przed wojną przez legionistów Józefa Piłsudskiego.

    Mimo że w 2014 r. sąd nakazał ZLP wydanie miastu budynku na Oleandrach, sprawa nie znalazła jeszcze szczęśliwego finału. M.in. dlatego, że komendant Waksmundzki złożył wniosek o... zasiedzenie nieruchomości. Ostatnio też sąd na wniosek urzędu zdecydował o wyznaczeniu zarządcy sądowego dla budynku, ale zanim zdążył nadać postanowieniu klauzulę wykonalności, zaskarżył je komendant Waksmundzki. Jego odwołanie zostanie rozpatrzone dopiero 28 sierpnia. Sprawa o zasiedzenie rozpocznie się kilka dni wcześniej, 23 sierpnia. - To mocno utrudnia szybkie rozwiązanie problemu - przyznaje Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa.

    A sprawa jest pilna, bo budynek wymaga gruntownego remontu, na który pieniądze zabezpieczył już miejski Zarząd Budynków Komunalnych.

    Komendant Krystian Waksmundzki nie chciał rozmawiać z „Dziennikiem Polskim”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że prowadzone przez ZLP Muzeum Czynu Legionowego rozpoczęło współpracę z Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Mówił o tym w ostatnich tygodniach m.in. wiceminister kultury Jarosław Sellin.

    W odpowiedzi na nasze pytania MKiDN poinformowało, że muzeum na Oleandrach jest placówką prywatną, więc nie ma możliwości połączenia jej z instytucją kultury w Sulejówku, prowadzoną przez resort i Fundację im. Józefa Piłsudskiego. „Muzeum Czynu Legionowego może jednak podjąć rozmowy o takich formach współpracy obydwu podmiotów, które służyć będą właściwej opiece nad zbiorami muzeum” - czytamy w odpowiedzi MKiDN.

    Ale na naszą prośbę o komentarz w tej sprawie nie odpowiedział ani dyrektor Muzeum im. Piłsudskiego Krzysztof Jaraczewski, ani prezes Fundacji im. Józefa Piłsudskiego Jacek Rusiecki.

    Prawdopodobnie chodzi jednak o inwentaryzację przedmiotów będących w zbiorach Związku Legionistów Polskich.

    - Zdziwiło mnie, że tak poważna instytucja, jak muzeum w Sulejówku, chce mieć coś wspólnego z komendantem Waksmundzkim, ale gdyby chodziło rzeczywiście o spisanie zbiorów, to byłby największy plus tej całej sytuacji - komentuje dr Bukowski.

    Tak naprawdę nie wiadomo, jakie przedmioty w swoich zbiorach posiada Muzeum Czynu Legionowego. I co się stało z buławą i szablą marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego, które Krystian Waksmundzki wypożyczył z muzeum oo. paulinów na Jasnej Górze i do dziś nie zwrócił. Kilkanaście lat temu trafił za to do więzienia, ale ułaskawił go prezydent Aleksander Kwaśniewski.

    Działaczom środowisk niepodległościowych szczególnie zależy na szybkim odzyskaniu przez samorząd Oleandrów, bo za rok Kraków ma szansę stać się jednym z punktów państwowych obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Tymczasem już w niedzielę z Oleandrów do Kielc wyruszą uczestnicy LII (37. po wojnie) Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej.

    Współpraca Piotr Drabik

    WIDEO: Magnes. Kultura Gazura - odcinek 15

    Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto




    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI. Doceńmy wyjątkowe miejsca i ludzi [GŁOSOWANIE]

      WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI. Doceńmy wyjątkowe miejsca i ludzi [GŁOSOWANIE]

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama