Fruwające rzeźby na kładce Bernatka

    Fruwające rzeźby na kładce Bernatka

    Łukasz Gazur

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    1/38
    przejdź do galerii

    ©Andrzej Banas / Polska Press

    Kładka Bernatka stała się galerią sztuki współczesnej. Zawisły na niej - dosłownie! - dzieła Jerzego Kędziory
    Ciężkie bryły rzeźb w tym wypadku pokonują prawa fizyki i... balansują w powietrzu. Wszystko dzięki Jerzemu „Jontce” Kędziorze, malarzowi, rzeźbiarzowi, pedagogowi. To jego pomysł, by rzeźby unosiły się nad ziemią. Udało się w Londynie, Madrycie, Nowym Jorku, Miami, Dubaju. Teraz przyszedł czas na Kraków.

    Zawisnąć ze swą sztuką w przestworzach

    Na sam pomysł stworzenia rzeźb balansujących nad ziemią artysta wpadł podczas jednej z rzeźbiarskich Nocy Kupały, których jest organizatorem.
    Przygotowywał się wtedy do cyklu „Portret Polaka czasów transformacji”. Sam artysta podobno na pytanie, jak to się dzieje, że jego rzeźby nie spadają, odpowiada żartobliwie, że „jest z Częstochowy i dlatego to się tak zachowuje, czyli utrzymuje na linie”.

    - Są jedynymi statuami w świecie, które ustawione luźno jednym, dwoma punktami podparcia np. na linie, pręcie, szczycie piramidy, utrzymują równowagę, przecząc prawom grawitacji .W większych zestawach wystawienniczych tworzą energetyzujące spektakle rozgrywane między niebem a ziemią - tłumaczy.

    Co ciekawe, na świecie prace artysty robią furorę. Dość wspomnieć, że w roku 2015 burmistrz miasta Miami, Tomas P. Regalado, proklamował dzień 27 lutego dniem Jerzego Kędziory w Miami.

    Artysta brał udział w wielu wystawach w kraju i zagranicą. Jego dzieła pojawiały się w tak prestiżowych miejscach, jak m.in. MOCA w Miami. Oraz na prestiżowych imprezach świata sztuki - Art Basel Miami Beach, New York Art, Art San Diego oraz Monaco Art czy londyńskie Kinetic Art.

    Dodajmy, że twórca w 1972 roku ukończył gdańską Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych (obecnie Akademia Sztuk Pięknych). Aktualnie jest nauczycielem w częstochowskim Zespole Szkół Plastycznych im. Jacka Malczewskiego, którego jest absolwentem. Na stałe mieszka w podczęstochowskiej Poczesnej. Tam znajduje się jego pracownia, w której przygotowuje swoje rzeźby z kompozycji żywicznych wzbogaconych pyłkami metali.

    Obecnie artysta jest członkiem Światowego Sympozjum Rzeźby Kinetycznej oraz członkiem Związku Polskich Artystów Rzeźbiarzy.

    Wisząc w powietrzu sztuka wychodzi do ludzi

    Jak zwraca uwagę Katarzyna Wodecka-Stubbs z fundacji Art&Balance, która pracuje nad wystawą, nie chodzi tylko o to, by promować artystę. Ekspozycja ma być okazją do pokazania, jak wiele jest sposobów prezentowania sztuki.

    - Celem tej wystawy jest zaznaczenie istnienia sztuki w przestrzeni miasta - mówi.

    Wernisaż wystawy „Między wodą a niebem” już jutro, o godz. 19. Ekspozycja będzie dostępna do grudnia.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Polecamy

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      Kup prenumeratę i odbierz bilety na siatkarskie mistrzostwa Europy!

      WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI. Doceńmy wyjątkowe miejsca i ludzi [GŁOSOWANIE]

      WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI. Doceńmy wyjątkowe miejsca i ludzi [GŁOSOWANIE]

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Gry On Line - Zagraj Reklama