Parę dni temu byłem w salonie Ferrari. Nie, nie po to, żeby je kupić, dziś stać mnie tylko na jego breloczek, ale kolega oglądał nowe modele, jeździ tymi autami od 20 lat, co rok nowszym. No więc były do wzięcia białe, czarne, żółte (żadnego czerwonego!), z silnikami z przodu i z tyłu, jak kiedyś w małym fiacie. I zaskoczyły mnie dwie sprawy, choć mało co może mnie jeszcze zaskoczyć. »
Czy policja dobrze robi kontrolując rowerzystów?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.