Szukają go znajomi, rodzina i policja. Wiesław Tokarski z Wojakowej wyszedł z domu 3 stycznia około godziny 13 i do tej pory nie wrócił. Nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną. W dniu zaginięcia ubrany był w brązową bluzę zasuwaną na zamek, jasnoniebieskie spodnie dżinsowe oraz gumowce koloru zielonego. »
Czy policja dobrze robi kontrolując rowerzystów?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.