Zofia i Józef Kowalscy z ulicy Metalowców w Chrzanowie są na skraju załamania nerwowego. Pożar fabryki dezodorantów Aero-BW, który wybuchł pod koniec maja w sąsiedztwie ich domu, całkowicie zmienił im życie. Ogień zniszczył boczną ścianę domu i auto. Najbardziej martwią się ogrodem, w którym od przeszło trzydziestu lat uprawiali kwiaty, warzywa i owoce. Na skutek pożaru ziemia jest skażona niebezpiecznymi dla zdrowia substancjami. Jej rekultywacja może potrwać kilka lat. »
Czy policja dobrze robi kontrolując rowerzystów?
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.