Rząd PiS chce, aby na etykietkach butelek z alkoholem była podana liczba zawartych kalorii. Które alkohole możemy pić, by nie przytyć? Zdradza nam Monika Bronkowską, kierownik Katedry Żywienia Człowieka na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Rozmawiała z nią Adriana Boruszewska.

Czy alkohol ma dużo kalorii?
1 gram czystego alkoholu to 7 kalorii, więc jest to wartość zbliżona do jednego grama tłuszczu. Alkohol jest bardzo kaloryczny. Zawarte w nim puste kalorie sprzyjają nadwadze i otyłości oraz znacząco zmniejszają skuteczność diet odchudzających. Każdy kieliszek wina to 70 kalorii, co przy spożyciu trzech kieliszków dziennie daje 210 kalorii. Poza tym, alkohol pobudza przemianę zawartego w wątrobie glikogenu w glukozę, tym samym pozbywając organizm łatwo dostępnego źródła energii, dlatego, mimo że alkohol jest bogaty energetycznie, nie zaspokaja apetytu. Przeciwnie - raczej go pobudza, głównie piwo.

A wódka?
W ogóle nie ma składników odżywczych. To puste kalorie.

Mówi się, że wino jest najbardziej wskazane z alkoholi.
Tak. Wino czerwone jest najbardziej wskazane. Pojawiło się nawet w najnowszej piramidzie żywienia. Jest standardowym dodatkiem do diety śródziemnomorskiej. W czerwonym winie jest dziesięć razy więcej antyoksydantów niż w białym. Związki te zwalczają wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się komórek. Badania potwierdziły dobroczynne dla serca działanie polifenoli - przeciwutleniaczy, które nie dopuszczają do tworzenia się złogów cholesterolu na ściankach naczyń, mają zdolność obniżania poziomu złego cholesterolu. Przeciwdziałają też zlepianiu się płytek krwi, podobnie jak zawarty w winie kwas salicylowy, co chroni przed tworzeniem się zakrzepów. Wino poprawia apetyt i wzmaga wydzielanie enzymów trawiennych. Pomaga w trawieniu tłustych potraw.

Co z białym winem?
Wina białe powstają z samego soku, a skórka i pestki zostają usunięte z owoców na początku procesu. Dlatego czerwone wino jest bardziej korzystne dla zdrowia.

Whisky i koniak to dobry pomysł?

Whisky to niskokaloryczny alkohol w porównaniu do większości koktajli, piwa czy wina. Whisky może również rozszerzać naczynia krwionośne, co pozwala na lepsze krążenie.

Pijąc często alkohol, przytyjemy?
To nie jest jednoznaczne. Wszystko zależy od płci, wieku i od aktywności fizycznej.

Podanie kaloryczności alkoholu na etykietach coś zmieni?
Czy ten pomysł wpłynie na zmniejszenie spożycia alkoholu w naszym społeczeństwie? Wydaje mi się, że nie, bo chyba nie jesteśmy tak zdeterminowani. A poza tym nasza świadomość do czytania informacji znajdujących się na opakowaniach żywności jest bardzo niska. Niestety, nie robimy tego powszechnie.