Choć styczeń już za nami, wiele osób żyje jeszcze świątecznymi i noworocznymi postanowieniami. Za nami intensywny okres, nie tylko pod względem ilości wydarzeń, ale i kulinarnych uczt, które przysporzyły nam wielu dodatkowych kilogramów. Jednym z najczęściej podejmowanych noworocznych postanowień jest to dotyczące przejścia na dietę oraz poprawy kondycji.

Zima to dobry okres na zmiany. Wchodząc w nowy rok podejmujemy szereg postanowień, których najczęściej nie udaje nam się zrealizować z powodu braku motywacji. Wielu z nas potrzebuje pewnego bodźca, tego, aby osoba z zewnątrz ustaliła nam program treningowy i motywowała nas do pracy nad sobą. Kimś takim z pewnością może być trener personalny. Jak przygotować się na nadejście wiosny i popracować nad swoją sylwetką? O tym rozmawialiśmy z Wojciechem Polusem, trenerem personalnym z nowo otwartej siłowni Conan II w Nowym Bytomiu. Mieści się ona na terenie basenu krytego MOSiR.

Zobacz galerię

Nadwaga jest groźna, nie tylko ze względów zdrowotnych. Wiele osób nie akceptuje swojego wyglądu, ma kompleksy. A pan Wojciech wie o tym doskonale, ponieważ przeżył to na własnej skórze, dzięki temu wie, jak najskuteczniej pomagać innym. – W wieku siedemnastu lat sam borykałem się z problemem otyłości, ważyłem ponad 110 kg i bardzo dobrze rozumiem osoby, które zaczynają trenować i wprowadzać zdrowe nawyki żywieniowe. Na początku nigdy nie jest łatwo, ale nie można się poddawać. Efekt zależy od naszej determinacji i sumienności – mówi pan Wojciech. – W pewien sposób moja dawna otyłość mi pomogła, ponieważ lepiej rozumiem swoich podopiecznych niż trenerzy, którzy nigdy nie musieli się zmagać z nadmiernymi kilogramami – dodaje.

Jak zadbać o siebie po okresie świąteczno-noworocznym? – To pytanie, które najczęściej słyszę od osób przychodzących na siłownię. Do formy nie można wrócić błyskawicznie. Trzeba to robić powoli, acz konsekwentnie. Pierwszym i najważniejszym krokiem jest zmiana nawyków żywieniowych. Możemy spędzać godziny na siłowni, ale bez właściwej diety efekty będą nie tylko mierne, ale i krótkotrwałe. Trzeba dbać o siebie globalnie. Najpierw dieta, później ćwiczenia. To wszystko ustalamy na początku pracy z trenerem personalnym – mówi pan Wojciech. Wiele osób marzy o pozbyciu się tzw. „oponki”, czyli otyłości brzusznej. Czy istnieje jakiś złoty środek, konkretne ćwiczenia, dzięki którym możemy się pozbyć tego problemu? – Kiedy rozmawiam ze swoimi podopiecznymi, zawsze odpowiadam im, że brzuch, to my robimy w kuchni, nie na siłowni. Siłownia jest ważnym elementem w kształtowaniu sylwetki, ale najistotniejszy jest plan żywieniowy. Taką poradę można także otrzymać na naszej siłowni – dodaje trener personalny. Jeżeli chodzi o ćwiczenia, to najlepszym rozwiązaniem jest trening siłowy połączony z treningiem aerobowym – przyznaje trener. Co przede wszystkim nam szkodzi i co trzeba wyeliminować, żeby jeść zdrowiej?

– Podstawą jest zrezygnowanie z nabiału, glutenu i cukru. Co nie oznacza, że musimy całkowicie rezygnować ze słodkości. Zamiast cukru można wprowadzić ksylitol albo stewie. Odradzam stosowanie taniego słodzika, ponieważ zawiera on sporo szkodliwego aspartamu. Jednakże szczegółowe opracowanie diety przygotowujemy indywidualnie dla każdej osoby, po przeprowadzeniu wywiadu. Każdy ma inne predyspozycje, schorzenia, przyzwyczajenia. Trzeba to wszystko uwzględnić – wyjaśnia Wojciech Polus.

Jeżeli rozpoczynamy treningi, warto skorzystać z porady trenera personalnego. Jak powinien przebiegać taki trening idealny? – Na początku wykonujemy trening full body workout. Ma on na celu rozbudowanie masy mięśniowej, redukcję tkanki tłuszczowej oraz zwiększenie siły. Wykonujemy w nim po jednym ćwiczeniu na każdą partię mięśniową – wylicza trener. W pracy nad sylwetką często można spotkać się z przetrenowaniem. – Niektórzy trenujący na siłowni dążąc do uzyskania wymarzonej sylwetki, chcą osiągnąć ten efekt szybko. Trenują po 5,6 dni w tygodniu, co jest błędem. Proponuję ćwiczyć maksymalnie 3-4 razy w tygodniu. To ważne, żeby ciało mogło się zregenerować – wyjaśnia pan Wojciech. Czas trwania takiego treningu powinien wynosić od 1 godziny do 1,5 godziny. – Zaczynamy od rozgrzewki trwającej ok. 5- 10 minut korzystając np. z bieżni, orbitreka etc., następnie przechodzimy do treningu siłowego, a kończymy na treningu cardio, który ma wspomóc spalanie tkanki tłuszczowej – wymienia trener.

W rudzkiej siłowni Conan II znajdują się trzy strefy: cardio, w której można poćwiczyć na orbitrekach, bieżniach oraz rowerkach, sala z maszynami, dzięki którym można trenować wszystkie partie mięśniowe, zadbać o wymodelowanie mięśni oraz poprawić ogólny stan swojego zdrowia i sprawność ruchową, a także trzecie pomieszczenie wypełnione ciężarami i hantlami. Jak deklaruje właściciel, atmosfera panująca w siłowni ma być rodzinna. Jako, że obiekt położony jest na jednym z osiedli w Nowym Bytomiu, jest na to spora szansa. Choć siłownię otwarto 2 stycznia, już dziś o każdej porze można tu spotkać rudzian w każdym wieku.

Warto dodać, że osoby, które zdecydują się przyjść na siłownię po raz pierwszy, mają zapewniony bezpłatny wstęp.

Mikołaj Rey i dieta dla kulturysty. A jak się odżywiać, ćwicząc nieregularnie? ZOBACZ WIDEO: