Rozmowa z Justyną Cichocką, dietetykiem z Centrum Dietetycznego Naturhouse w Rzeszowie.

Mamy kolejne w tym roku upały. Co pić i jeść, aby czuć się dobrze i przede wszystkim nie ulec odwodnieniu?

Podczas upałów bardzo ważne jest zachowanie równowagi w odżywianiu i piciu. Nawadnianie organizmu jest bardzo istotne, ale nie zapominajmy o produktach bogatych w substancje odżywcze, a szczególnie w mikro- i makroelementy. W gorące dni jemy dużo mniej, tym samym dostarczamy do organizmu zdecydowanie mniej substancji odżywczych. W czasie upałów najlepiej sięgać po wodę wysokozmineralizowaną lub średniozmineralizowaną, która zawiera wysokie stężenie składników mineralnych, zwłaszcza takich jak magnez (co najmniej 50-100 mg w litrze) i wapń (150 mg/l).


A poza wodą?

Nie zapominajmy o innych produktach, sięgajmy m.in. po soki owocowe i warzywne, owoce i warzywa, produkty pełnoziarniste, które uzupełnią potas, sód, wapń, magnez, ale także błonnik, fosfor, mangan i żelazo. Substancje te wpływają na prawidłowe funkcjonowanie organizmu, niektóre z nich pomagają zapobiec odwodnieniu.

A z jakich trunków powinniśmy zrezygnować?

Najbardziej niebezpieczny latem jest alkohol, ponieważ działa on na nasz organizm odwadniająco. Niestety, zimne piwo czy inne drinki w upalny dzień to nie jest najlepszy pomysł, żeby ugasić pragnienie. Owszem, początkowo będzie nam się wydawać, że się napiliśmy, ale po chwili zwiększy się chęć na kolejne i kolejne piwo czy wino. Zły wpływ na równowagę elektrolitową mają napoje moczopędne, używki typu: kawa i herbata, które dodatkowo przyczyniają się do wypłukania magnezu, potasu i żelaza w naszym organizmie.

W upały wielu z nas dla ochłody je lody. Słusznie?

Z lodów najlepiej wybierać sorbety przygotowane z owoców. Będą mniej kaloryczne. Oczywiście pod warunkiem, że mamy do czynienia z prawdziwym sorbetem, który nie zawiera w składzie cukrów (z wyjątkiem tych naturalnych, które pochodzą ze zmiksowanych owoców). Dobrym pomysłem jest też przygotowanie własnych lodów w domu.