- We wcześniejszych latach nie miałam zbyt dużej pewności siebie. Byłam wyższa od większości koleżanek, a także kolegów. Czułam się też większa ze względu na muskulaturę. Gdy patrzyłam na przyjaciółki, każda wydawała mi się modelką, z wąską talią i długimi, smukłymi nogami. Ja byłam ich przeciwieństwem. Zresztą w Ameryce idealną figurą sportsmenki jest ta Marii Szarapowej. Serenie Williams trudno byłoby się wpasować w taki szablon. Ogólnie muskularne kobiety nie są raczej uważane za piękne - powiedziała Vonn.

redakcja@stronakobiet.pl