Nie tylko sukienka i dodatki podczas studniówkowej zabawy mają znaczenie. Równie ważny jest odpowiednio dobrany makijaż. - Jego zadaniem jest zamaskowanie naszych niedoskonałości oraz wyeksponowanie atutów urody – podkreśla Estera Widera, wizażystka i stylistka z Esti. Pytana o trendy na sezon studniówkowy 2017 przyznaje, że najlepszym rozwiązaniem jest naturalność.

Nim zabierzemy się za dobieranie kolorów trzeba zadbać o cerę i odpowiednio przygotować ją do makijażu.

- Najlepiej dwa dni wcześniej wykonajmy peeling (delikatny, np. enzymatyczny). Pamiętajmy też o dokładnym nawilżeniu skóry. Krem najlepiej nanieść wieczorem, by rano nie było już żadnych suchych miejsc – podpowiada Widera. Przypomina też o drugim równie istotnym elemencie. - Zabawa studniówkowa odbywa się w towarzystwie naszych nauczycieli. Powinnyśmy więc zachować pewną dozę klasy i elegancji. Makijaż powinien być ładny, delikatny, a nie wulgarny czy ekstrawagancki – podsumowuje.

- Jeszcze do niedawna na topie były krzykliwe, kolorowe stylizacje, jednak w tym sezonie stawiamy na naturalny make up. Sprawdzi się on szczególnie dobrze w przypadku dziewczyn o klasycznym, słowiańskim typie urody, które u nas przecież przeważają – podkreśla. One powinny postawić na brązy, pudrowe róże, które w tym sezonie są wyjątkowo kuszące i wyeksponują atuty ich urody. Zaś szatynki czy brunetki, które mają ciemniejszą cerę mogą wybrać ciemniejsze odcienie, łącznie z czarną kredką.

Konkretne propozycje? Precyzyjne kreski na powiekach połączone z podkreślonymi ustami lub smoky eyes w kolorze pudrowego różu połączonego z szarością lub brązem.