„Ja chcę mieć w Polsce po prostu kobiety i mężczyzn” - powiedział podczas debaty sejmowej senator Jerzy Czerwiński.

22 czerwca w Sejmie politycy debatowali na temat unijnej dyrektywy, dotyczącej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów. Zakładała ona m.in. wprowadzenie urlopu ojcowskiego i urlopu opiekuńczego.

Unia Europejska, chcąc wyrównać szanse kobiet na rynku pracy, zaproponowała wprowadzenie 4-miesięcznego urlopu ojcowskiego. Miało to również na celu sprawiedliwsze podzielenie obowiązków rodzicielskich między kobiety i mężczyzn. To jednak bardzo nie spodobało się senatorowi Jerzemu Czerwińskiemu z Ruchu Katolicko-Narodowego, zasiadającemu w w klubie parlamentarnym PiS.

- To, że w Europie mężczyźni przestają być mężczyznami, wiąże się niestety także z tym, że kobiety przestają być kobietami. To się jakby zjeżdża. Efekt jest taki, że wchodzi islam z „prawdziwymi” mężczyznami. Chcecie państwo tutaj mieć taką równość? Bo ja nie. Ja chcę mieć w Polsce po prostu kobiety i mężczyzn – grzmiał z mównicy Jerzy Czerwiński.

Zarówno Sejm, jak i Senat odrzuciły unijną dyrektywę, uznając że narzucanie konieczności wykorzystania urlopu przez ojców "ingeruje w życie rodzinne i odbiera rodzicom prawo decydowania o sposobie sprawowania przez nich opieki nad dzieckiem i planowania życia zawodowego".

Źródło: Newsweek, TVN24

Zobacz także:



Dlaczego kobiety wycofują się z życia zawodowego?

Źródło: TVN