MSWiA nie zgodziło się tymczasem, aby Sopot przyjął dziesięcioro dzieci z syryjskiego Aleppo. W uzasadnieniu swojej decyzji ministerstwo napisało, że lepiej pomagać uchodźcom na miejscu, tam gdzie się schronili. Rzecznik rządu zapewnił, że ostateczna decyzja w tej sprawie nie zapadła. Prezydent Karnowski liczy na spotkanie z przedstawicielem rządu w tej sprawie.

- Przede wszystkim chodzi o sprowadzenie dzieci na leczenie i rehabilitację.

Okres sześciu tygodni czy kilku miesięcy nie oznacza osiedlenia się. Nie chcemy ich odrywać od rodzin. Chcemy im pomóc w możliwie dogodny sposób - mówiła druga pracownica Polskiej Misji Medycznej, Ewa Piekarska.