Sejmowa Komisja ds. petycji rozpatrywała w czwartek petycję Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zaostrzającą prawo aborcyjne. Ostatecznie komisja skierowała projekt do premier Beaty Szydło, ale jako tzw. dezyderat (bez zajmowania jednoznacznego stanowiska).

Projekt fundacji pro-life skrytykowała poseł sprawozdawca Magdalena Kochan z Platformy Obywatelskiej i zaproponowała, by zakończyć nad nim pracę. Jednak jej wniosek przepadł w głosowaniu. W odpowiedzi poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Świat zgłosił wniosek o przekazanie petycji zaostrzającej przepisy szefowej rządu. Wniosek poparło 10 posłów, czterech wstrzymało się od głosu, a nikt nie był przeciw.

Teraz Beata Szydło ma 30 dni na ustosunkowanie się do przesłanego projektu (nie ma jednak prawnego obowiązku wykonania postulatów zawartych w dezyderacie) i przesłania odpowiedzi do komisji. W razie nieotrzymania odpowiedzi w terminie lub uznania otrzymanej odpowiedzi za niezadowalającą, komisja może ponowić dezyderat, przedłożyć marszałkowi Sejmu wniosek o zwrócenie odpowiedzi jako niezadowalającej lub przedłożyć Sejmowi projekt odpowiedniej uchwały lub rezolucji.

Projekt Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, zakłada całkowity zakaz przerywania ciąży. Znalazły się w nim również zapisy mówiące m.in. o zakazie sprzedaży, nieodpłatnego udostępniania i reklamowania środków o działaniu poronnym i antyimplantacyjnym.

Propozycja nowelizacji ustawy zakłada karę pozbawienia wolności do trzech lat dla usuwającego ciążę lekarza. Jednak w odróżnieniu od przedstawionego w ubiegłym roku projektu stowarzyszenia Stop Aborcji, nowela nie przewiduje karania matki poddającej się aborcji.