- To niemal co dziesiąte dziecko i młoda osoba do 25. roku życia. W grupie do 18 lat pokrzywdzonych jest jeszcze więcej – 14% - powiedział podczas konferencji prasowej rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Konferencję prasową przerwali członkowie stowarzyszenia „Dzielny Tata”, którzy domagali się przywrócenia im prawa do kontaktu z dziećmi. Nazwali Michalaka kłamcą i oprawcą praw dziecka.

W czwartek w placówce Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się konferencja, podczas której rzecznik praw dziecka Marek Michalak oraz rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podsumowali rok pracy Zespołu Ekspertów ds. Alimentów.

Zadłużenie rodziców wobec dzieci przekracza 10 mld zł. Niepłacących rodziców jest kilkaset tysięcy. Średnie zadłużenie dłużnika alimentacyjnego wynosi 33 tys. zł. W każdym z województw: mazowieckim, śląskim i dolnośląskim, niespłacany dług rodziców wobec dzieci przekroczył miliard złotych w województwie.

Michalak tłumaczył, że egzekucja jeżeli alimenty nie są płacone dobrowolnie, opiekun dziecka może wystąpić o egzekucję alimentów przez komornika. Skuteczność egzekucji w sprawach o alimenty szacuje się na 19,5% (stosunek spraw zakończonych wyegzekwowaniem długu alimentacyjnego do liczby wszystkich zakończonych spraw).- Średnia skuteczność komorniczej egzekucji we wszystkich sprawach wynosi dziś 30% - poinformował.

Ważną rolę w kwestii alimentów pełni Fundusz Alimentacyjny. To pomoc państwa dla nieotrzymujących alimentów dzieci – ale tylko w rodzinach, gdzie dochód na osobę nie przekracza 725 zł. Takie kryterium dochodowe określono w 2007 r. i od tamtej pory nie było ono waloryzowane, mimo że minimalne wynagrodzenie wzrosło ponad dwukrotnie, a w 2017 r. wynosi 2000 zł). Fundusz Alimentacyjny wypłaca alimenty w wysokości ok. 1,5 mld zł rocznie. Obsługa FA kosztuje 200 mln zł rocznie.

Bodnar wyjaśnił, że fundusz pomaga ok. 300 tys. dzieciom, bo reszta przekracza kryterium dochodowe. W 2015 r. dłużnicy alimentacyjni zwrócili ok. 192 mln zł z tytułu wypłaconych świadczeń z FA, z tego ok. 118 mln zł przekazano na dochody budżetu państwa, zaś pozostałe ok. 74 mln zł zostało przekazanych na dochody własne gmin. W relacji do kwoty wypłaconych w 2015 r. świadczeń z FA, kwota zwrotów stanowiła 12,9% (13,9% w 2014 r.). Pomoc z FA nie może przekroczyć 500 zł na dziecko (ale nie więcej niż kwota zasądzonych alimentów).

W 2015 roku do prokuratury wpłynęło ponad 50 tys. spraw z art. 209 k.k. Prokuratura wniosła 11 tys. aktów oskarżenia. Umorzyła 9891 spraw i odmówiła wszczęcia postępowania w 19 044 sprawach. Pod koniec 2016 r. w więzieniach przebywało 2714 skazanych za przestępstwo niealimentacji. Wszystkich skazanych (także za inne przestępstwa), którzy mieli zobowiązania alimentacyjne, przebywało w więzieniach 12 047.

Jedynie 29% osadzonych ze zobowiązaniami alimentacyjnymi pracowało w zakładach karnych.
23% ankietowanych usprawiedliwia częstą zmianę rachunków bankowych, aby uniknąć zajęcia pieniędzy przez komornika; 28% nie miałoby skrupułów, przepisując majątek na rodzinę, by uciec przed wierzycielem; 37% mogłoby wytłumaczyć pracę na czarno, aby uniknąć ściągania długów z pensji.

Konferencję prasową przerwali członkowie stowarzyszenia „Dzielny Tata”, Zenon Nowak i Michał Fabisiak, którzy domagali się przywrócenia im prawa do kontaktu z dziećmi. - Jesteś oprawcą praw dziecka. Chociaż płacę alimenty, to od pięciu lat nie widziałem syna – skomentował wystąpienie Michalaka, Zenon Nowak, członek stowarzyszenia „Dzielny Tata”. - Byłem więźniem politycznym za 3 RP. Zostałem ułaskawiony przez prezydenta Dudę i mam jakieś prawa w tym kraju- zaznaczył. Tłumaczył, iż milion ojców zostało pozbawionych przez sądy rodzinne praw do dzieci. - To mopry , psycholodzy którzy żywią się na naszych plechach - dodał Nowak - To łamanie praw człowieka – apelował. Zenon Nowak w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press wyjaśnili, że na portalu „Dzielny Tata” ojcowie walczą o prawa do dzieci i godne życie. - Niestety bezskutecznie, bo ciągle jesteśmy ich pozbawiani- powiedział.

Podobnie zbulwersowany wystąpieniem Bodnara i Michalaka był Michał Fabisiak, który od 7 lat nie widzi już syna. Podczas konferencji miał na sobie koszulkę z napisem „Stop dyskryminacji ojców”- Nie dość, że straciłem syna, to niedługo komornik odbierze mi także 120 m. mieszkanie, majątek moich dziadków - powiedział.

Panowie, pomimo usilnych próśb ze strony rzeczników o niezagłuszanie konferencji, nie dawali za wygraną. Powiedzieli, że opuszczą salę, dopiero wtedy, gdy zobaczą swoje dzieci. - Oddajcie nam nasze dzieci. Będziecie nas bić? Wezwiecie gestapo ?- krzyczał Fabisiak. - To budynek nas wszystkich, a nie bizancjum Bodnara - dodał.

Po konferencji prasowej Michalak w nawiązaniu do atakujących go słownie ojców, wyjaśnił, że jeśli są ograniczone kontakty rodzicielskie, to odstępowanie od obowiązku prawnego i nie płacenie alimentów, nie jest wytłumaczeniem. - Chodzi o to, aby dzieci miały prawo do wypoczynku, do dodatkowych zajęć, żeby wspierać koszt wychowania dziecka. Tłumaczył, że wraz z rzecznikiem praw obywatelskich podejmuje szereg działań, które odnoszą się do alienacji rodzicielskiej, opieki i kontaktu z dziećmi - Złożyliśmy jedno wystąpienie generalne aby w przypadku rozwodu dziecko miało swojego pełnomocnika , albo kuratora, który stoi na straży praw dziecka. Niestety Ministerstwo Sprawiedliwości tego tematu w ogóle nie podjęło - dodał.