Uroczyste otwarcie żłobka w Bieczu nastąpi 31 stycznia. Będzie wstęga i przemówienia. Nie czekając na fanfary, żłobek otwarto w środę. Tego dnia urodziny miał Aleksander Wszołek.

W środę, 18 stycznia w Bieczu pracę rozpoczął żłobek. Dzień nie został wybrany przypadkowo. Wówczas pierwsze urodziny obchodził Aleksander Wszołek, jeden z nowych podopiecznych. Był więc powód, by dla onieśmielonych czy zapłakanych maluchów zorganizować bal.

- Oluś jeszcze jest trochę wycofany - mówi z uśmiechem mama jubilata, Aleksandra. - To dla niego zupełnie nowe miejsce, ale na pewno się zaaklimatyzuje - dodaje.

Za pobyt dziecka w żłobku rodzice będą musieli zapłacić 250 złotych miesięcznie. Do tego należy doliczyć koszty wyżywienia oszacowane na 6 złotych dziennie. Średnio miesięcznie będzie to więc około 370 złotych.

Renata Gołębiowska, dyrektor Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Placówek Oświatowych w Bieczu nie kryje zadowolenia, patrząc na świetnie czujące się w nowej placówce dzieci.

- W tej chwili mamy zapisanych 31 dzieciaków - mówi. - Nie tylko z Biecza. Jedno jest z Gorlic, a jedno ze Święcan. Wiem, że na wiosnę będą kolejne dzieciaki, ale teraz ich mamy czekają jeszcze na zakończenie urlopów macierzyńskich.

Anna Biernacka ma do nowego żłobka pięć minut drogi na piechotę. Mieszka na tym samym osiedlu. W dniu otwarcia przyprowadziła tu swoją 16-miesięczną córkę Maję.

- Wszystko tu jest nowe i bardzo ładne - opowiada. - Na pewno się córce spodoba, ale czy się przyzwyczai, to pewnie zobaczę po dwóch tygodniach. Tyle musiałam czekać na reakcję, niestety negatywną, starszego syna w przedszkolu - dodaje uśmiechnięta.

Pani Anna chce teraz iść do pracy. Żłobek był dla niej jedynym wyjściem, bo choćby mieszkająca po sąsiedzku teściowa, nie była w stanie zająć się Mają.

- Maja to żywe srebro - opowiada. - Trzeba do opieki nad nią sporo sił, a tych już teściowej czasem brakuje - dodaje.

W żłobku w Bieczu zatrudnionych jest siedem opiekunek dzieci, pracuje tu również pielęgniarka.

- Nasze panie to naprawdę świetna kadra - stwierdza Dorota Kwiatkowska, dyrektorka. - Sześć z nich ma wyższe wykształcenie kierunkowe, a jedna ukończyła kilkumiesięczny kurs opieki nad małymi dziećmi.

Dyrektorka żłobka podkreśla również, że już teraz można być pewnym, że dzieciaki znajdą tu świetną opiekę.

- Proszę tylko popatrzeć, z jakim oddaniem zajmują się dziećmi - mówi dalej. - One wszystkie są młode, uśmiechnięte, pełne życia i energii - dodaje.

Wszystkie pomieszczenia nowego żłobka są pełne światła. Z każdego z nich będzie można wyjść do ogrodu, gdy pozwoli na to pogoda.

- Jeśli popatrzymy na to, co powstało, to jest z czego być dumnym - cieszy się burmistrz Biecza Mirosław Wędrychowicz. - Wydając zaledwie 700 tysięcy złotych wkładu własnego, udało nam się, dać bieczanom naprawdę nowoczesną placówkę dla 48 dzieci - dodaje.

Biecki żłobek będzie prowadzony według metody pedagogicznej Montessori. Jest to system wychowawczy dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, który został stworzony przez włoską lekarkę Marię Montessori i który pomaga we wszechstronnym rozwoju malucha.