Pochodząca z Kruszwicy Justyna Gugała grała w serialu "Ranczo". Teraz została finalistką ogólnopolskiego konkursu dla projektantów ubrań.

Konkurs "Modetyka" jest organizowany przez Instytut Francuski w Polsce we współpracy z Renault Polska, Francusko-Polską Izbą Gospodarczą oraz francuską marką Demeure.

Uczestnicy konkursu mieli zaprojektować komplet ubioru lub sukienki z tkanin etycznych, czyli materiałów pozyskanych z zasobów naturalnych lub recyklingu.

- Do udziału w konkursie skłoniła mnie przede wszystkim ekologia, radość, że w końcu mogę wykorzystać to co mam do dyspozycji, że moje kolekcje śmieci rozmaitych mają sens - tłumaczy pochodząca z Kruszwicy Justyna Gugała.

- Ten konkurs jest dla mnie również ważny, bo jest dowodem na to, że przemysł modowy reaguje na sygnały z natury, że szkody które nastąpiły, są naprawiane, że moda dostrzega problem, że rozmawiamy o nim i szukamy rozwiązań. To jest najważniejsze - wyznaje.

Przeczytaj koniecznie: Niektórzy uczniowie z regionu musieli... wymieniać świadectwa!

Grała w serialu "Ranczo"

Justyna Gugała z wykształcenia jest aktorką. - Z planu uciekam do pracowni, a z pracowni na plan. Projektowanie znakomicie uzupełnia wolny czas, gdy czekam na wyniki z castingu lub na sam casting - zdradza. A że stosunkowo często te castingi wygrywa, możemy oglądać ją zarówno na dużym, jak i na małym ekranie. Wystąpiła między innymi w takich serialowych hitach jak: "Ranczo", "Na dobre i na złe", "Na sygnale", "Klan", "Tylko miłość" czy "Rodzinka.pl". Zagrała również w "Historii Roja".

Jako projektantka pracuje dla klientów indywidualnych oraz dla marek odzieżowych z całej Europy. Szyła i projektowała również dla Barbar Shop. W 2013 roku została właścicielem tej marki.

- Od niedawna większość czasu spędzam w Hamburgu u ojca. Mam tam też skromną pracownię, którą wyremontował dla mnie mój brat. Czasami biorę udział w targach lub tematycznych flohmarktach, czyli pchlich targach. Na co dzień robię drugi certyfikat z języka niemieckiego, ale Warszawa i Kraków to miasta, w których zawsze jestem jedną nogą: przyjaciele, siostra, robótki mniejsze lub większe - opowiada.

Z sentymentem wraca do Kruszwicy. - Tam jest mój rodzinny dom. To piękne, legendarne miasteczko, którego urok i legenda towarzyszy mi w artystycznej drodze. Zawsze ląduję gdzieś przy wodzie. To sprawia wrażenie, jakbym zawsze czuła jezioro Gopło - wyznaje.

Projekt "W starym kinie"

Na konkurs "Modetyka" przygotowała niezwykły komplet ubrań. Stworzyła je z resztek materiałów i z fragmentów zużytej odzieży. - Zawsze zbieram resztki tkanin z nadzieją, że kiedyś je wykorzystam. Tym razem ocaliłam również małe skłębione fragmenty nici i mikroskopijne fragmenty przędzy. Szukając harmonii wśród różnych kolorów, faktury i rodzaju resztek, postanowiłam użyć czarnego i szarego barwnika. Uzyskałam niesamowity efekt, szaleństwo barw bieli, czerni i szarości. Przypominało to czarno-biały film i dlatego postawiłam na kinematografię - opowiada. Swój projekt nazwała "W starym kinie".

Tworząc tkaninę część fragmentów przymocowała do starej firanki, a kiedy się skończyła, pozostałe części połączyła ze sobą mikrościegiem, ręcznie. - Dużo pracy włożyłam w wyeksponowanie najmniejszych odpadków takich jak fragment nici z overlocka czy metka ze starej odzieży. Spodnie, koszulka i prosty żakiet nawiązują również do czasów początków kin, kiedy kobiety coraz śmielej zakładały spodnie - tłumaczy.

Do wielkiego finału oprócz Justyny Gugały dostało się jeszcze pięć projektantek. 6 lipca w Ambasadzie Francji w Warszawie ich ubrania zostaną zaprezentowane na modelkach. Jury wskaże zwycięzcę.

INFO Z POLSKI - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju - 22 czerwca 2017.