Wysoka wieża zakończona restauracją w kształcie góralskiego kapelusza, a poniżej pasaż handlowy i tarasy z widokiem na panoramę Zakopanego. Taki nietypowy budynek chce postawić na Gubałówce para zakopiańskich biznesmenów Dariusz Gryniewicz i Wojciech Krzyściak. Czy im się to uda? Jak na razie nie wiadomo. By budowa mogła ruszyć „zielone światło” inwestycji musi dać bowiem zakopiańska rada miasta. Mimo, że oficjalnie debata na ten temat jeszcze się nie odbyła część z radnych już dziś jest przeciwnych projektowi.

Zobacz galerię

Księstwo Góralskie

Krzyściak i Gryniewicz to duet biznesmenów, który stworzył pod Giewontem prawdziwe gastronomiczne imperium. Na samych Krupówkach mają 7 lokali, w których serwują od fastfoodu po wyszukaną kuchnię czy prestiżowe góralskie praliny. We dwójkę stworzyli też pierwszy pod Giewontem browar restauracyjny „Watra” gdzie niemal co miesiąc zapraszają na koncerty gwiazdy polskiej piosenki.

Kilka miesięcy temu biznesmeni ogłosili też chęć stworzenia zupełnie nowej marki: „Księstwa Tatrzańskiego”. To ma mieć swoją siedzibę w budowanej właśnie na Krupówkach kamienicy i być nową polską marką towarów luksusowych. Logiem „Księstwa Góralskiego” będą więc sygnowane zarówno ubrania jak i jedzenie, biżuteria, meble, alkohole czy na końcu własna sieć obiektów hotelarskich.

Decyzję o tym co powinno zostać zbudowane na Gubałówce, a co nie powinno tam stanąć muszą podjąć radni. To oni są od tworzenia planów i muszą podejmować decyzję. Ja dostosuję sie do ich wyborów. Samego projektu wieży nie chcę oceniać by ktoś nie powiedział, że moja opinia wpływała na radnych - Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego

Będzie nowa atrakcja

Teraz jednak Wojciech Krzyściak ogłosił, że „perłą w koronie” jego „Księstwa” ma być budynek, który chciałby postawić na Gubałówce.

- Mniej więcej w połowie drogi pomiędzy stacją kolejki na Gubałówkę a stacją narciarską Szymoszkowa mamy spora działkę - mówi biznesmen. - Chcielibyśmy na niej postawić restaurację w wieży widokowej. Z niej byłaby najpiękniejsza panorama na Tatry jaką można sobie wyobrazić. To byłaby wielka atrakcja turystyczna. U stóp budynku zlokalizowane byłyby natomiast tarasy dla spacerowiczów, z których również byłby piękny widok. Na te tarasy mógłby zostać przeniesiony handel uliczny, który dziś szpeci okolice drogi na Gubałówce.

To jednak dopiero początek planów, które snują inwestorzy. Ich zdaniem po wybudowaniu wieży (z jej szczytu będzie można skakać na bungi czy oglądać góry przez najnowocześniejsze lunety) spod jej stóp zostanie zbudowany wyciąg narciarski, który zakończy się w rejonie Hotelu Kasprowy (do tego będzie potrzebne dogadanie się z innymi właścicielami gruntów i wycinka sporego kawałka lasu).

- Gubałówka to jest klucz do przyszłości Zakopanego - zapewnia Krzyściak. - Nigdzie w Polsce nie ma drugiego takiego miejsca z takimi widokami. Dziś jednak ta góra jest zaśmiecona straganami, a widoki z niej przysłania w wielu miejscach las. Dlatego my chcemy ponownie odkryć to miejsce dla miasta i turystów. Mamy na ten cel pieniądze. Trzeba nam tylko dać możliwość ich wydania.

W obecnych czasach turyści poszukują czegoś „wow”. Nie wystarcza im już samo chodzenie po górach czy spacery po Krupówkach. Chcą być zaskakiwani czymś nowoczesnym, wcześniej niedostępnym. Dlatego buduje się nowoczesne centra rozrywki. Uważam, że taka multimedialna wieża widokowa na Gubałówce bardzo by się przydała. Sam chętnie zobaczyłbym jak wyglądają Tatry i leżące pod nimi miasto z takiej wysokości - Marek Ziemniakowski, turysta z Gdyni

Potrzeba zmiany planu

I właśnie ta ostatnia kwestia może być najbardziej problematyczna. Dziś bowiem na Gubałówce prawo zabranie budować obiektów o jakich mówi Krzyściak. Miejscowy Plan Zagospodarowania przestrzennego przewiduje tam tereny rekreacyjne i zabudowę jednorodzinną. Z drugiej strony radni na ostatniej sesji zakomunikowali właśnie chęć zmian w planach dla Gubałówki. Biznesmeni przedstawili więc swój projekt by w ten sposób namówić radnych dodania im „zielonego światła” na budowę.

Bryjak: jestem na nie

- Czy zgodzimy się na tą wieżę? To będzie decyzja całej rady - mówi Bartłomiej Bryjak, przewodniczący miejskiej komisji urbanistyki. - Ja osobiście widziałem już ten projekt raczej będę głosować przeciwko niemu. Owszem ta wieża jest ładna, ale moim zdaniem powinna stanąć w innym miejscu. Gubałówka jak dla mnie powinna pozostać wolna od budynków wielko kubaturowych a takim byłby cały planowany kompleks. Powinniśmy zachować tam treny rekreacyjne.

Jestem za budową takiej wieży na Gubałówce. Odrzucam opinie, że zepsuje ona krajobraz. Na początku XX wieku to samo mówiono o planach stawiania krzyża na Giewoncie. Dziś jest on symbolem naszego miasta.

Jestem za budową takiej wieży na Gubałówce. Odrzucam opinie, że zepsuje ona krajobraz. Na początku XX wieku to samo mówiono o planach stawiania krzyża na Giewoncie. Dziś jest on symbolem naszego miasta - Emil Gąsienica, mieszkaniec Zakopanego

ZOBACZ KONIECZNIE: