Mieszkańcy są oburzeni tym, że władze konserwatorskie i urząd zgodziły się na inwestycję w miejscu cennym historycznie.

Zobacz galerię
Przy ul. Stradomskiej w Krakowie odkryto cmentarz z ludzkimi szczątkami. A inwestor przygotowuje się do budowy w tym miejscu apartamentowca. Okoliczni mieszkańcy i miejscy aktywiści nie kryją oburzenia, że na coś takiego zgodziły się władze konserwatorskie i prezydent Krakowa z urzędnikami.

- Jak można było wydać zgodę na taką inwestycję na tak cennym terenie - między Wawelem a historyczną dzielnicą Kazimierz - który nie został przebadany archeologicznie - komentuje miejska aktywistka Monika Bogdanowska.

Uważa, że skoro można było się spodziewać, iż na tym obszarze pod ziemią jest dawny cmentarz, to miasto nie powinno sprzedawać działki prywatnemu inwestorowi, tylko najpierw zlecić badania archeologiczne, a później - na podstawie ich wyników - zaplanować zagospodarowanie terenu.

Jednak miasto w 2013 r. sprzedało za prawie 28 mln zł doprowadzoną do ruiny kamienicę przy ul. Stradomskiej 12-14 wraz z sąsiadującym z nią przedszkolem z ogrodem. Nieruchomości kupiła firma Angel Poland i planuje kamienicę zaadaptować na hotel. W skład zabudowy wchodzą pozostałości po dawnym kościele św. Jadwigi. Ma w nim powstać wysoka sala restauracyjna z barem. Przedszkole zostało wyburzone. Na tej działce projekt przewiduje apartamentowiec. Na razie rozstawiono tam namioty, pod którymi pracują archeolodzy.

Tak inwestor, jak i władze konserwatorskie podkreślają, że wszystko przebiega zgodnie z prawem, a odnalezione szczątki ludzkie są odpowiednio zabezpieczane.

Jan Janczykowski, małopolski wojewódzki konserwator zabytków, nie widzi nic złego w tym, że na miejscu cmentarza powstanie apartamentowiec. Monika Bogdanowska przestrzega, że skończy się to międzynarodową kompromitacją.

Dawny cmentarz odkryto przy ul. Stradomskiej na terenie, na którym prywatny inwestor zamierza wybudować hotel i apartamentowiec. Wielu krakowian nie kryje oburzenia, że miasto i władze konserwatorskie zgodziły się na inwestycję w miejscu, gdzie w przeszłości stał kościół św. Jadwigi Śląskiej z XIV wieku (patrz ramka) wraz ze szpitalem i cmentarzem.

- Jestem oburzona, zbulwersowana. Nie można postępować w ten sposób. Konserwator powinien być rzecznikiem zabytków archeologicznych i dawnego cmentarza, a nie inwestora. A to, co się dzieje, to się nie mieści w głowie - komentuje aktywistka miejska Monika Bogdanowska. - Jak można było wydać pozwolenie na taką inwestycję na terenie, który nie został przebadany archeologicznie! Tak się nie postępuje. Kraków ma swoją markę i powinien dbać o najwyższe standardy, a nie dopuszczać do budowy apartamentowca na cmentarzu. To jest kompromitacja ogólnomiejska, a może się skończyć ogólnoeuropejską - dodaje.

Spodziewali się, że pod ziemią odkryją dawną nekropolię

Przypomnijmy, że jesienią ubiegłego roku firma Angel Poland rozpoczęła prace związane z przebudową zabytkowego dawnego kościoła św. Jadwigi i kamienicy przy ul. Stradomskiej 12-14 oraz budową na tylnej działce apartamentowca. Ma on powstać w miejscu dawnego miejskiego przedszkola, które zostało wyburzone. To właśnie na działce po przedszkolu obecnie rozstawiono namioty, pod którymi pracują archeolodzy.

Jan Janczykowski, małopolski wojewódzki konserwator zabytków, zapewnia, że wszystko przebiega zgodnie z przepisami i pod kontrolą jego służb. Przyznaje, że na miejscu odkryto kilkaset mogił ze szczątkami, które są odpowiednio zabezpieczane.

- Na miejscu był reprezentujący mnie archeolog. Wszystko jest w porządku, prace są prowadzone prawidłowo, nie mamy żadnych uwag - informuje Jan Janczykowski. - Od dawna było wiadomo, że znajdował się tam cmentarz. W przeszłości w tym miejscu był przecież klasztor połączony ze szpitalem. Szczątki ludzkie są w odpowiedni sposób wyjmowane, zabezpieczane, badane i dokumentowane. Na miejscu działają antropolodzy i patolodzy.

Oświadczenie wydał także inwestor. Firma Angel Poland przyznała, że dawna nekropolia z ludzkimi szczątkami została zlokalizowana. „W celu pełnej dokumentacji znaleziska, dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii skanowania terenu, obszar został szczegółowo zbadany i zmapowany. Na tej podstawie powstaje obecnie trójwymiarowy model cyfrowy miejsca z odwzorowaniem jego unikalnych cech topograficznych” - zaznaczył inwestor.

Podczas prac archeolodzy natknęli się również na znaleziska w postaci wątków zabytkowej zabudowy oraz drobnych artefaktów - biżuteria, przedmioty codziennego użytku. „Znaleziska w formie zabytkowych artefaktów - na mocy podjętego porozumienia - zostaną przekazane do Muzeum Archeologicznego w Krakowie, natomiast odnalezione szczątki, pod nadzorem służb konserwatorskich i kościelnych, doczekają się godnego pochówku zgodnie z obrządkiem chrześcijańskim” - zapewnia firma Angel Poland.

Miasto sprzedało teren i wydało zgodę na apartamentowiec

Zdaniem Moniki Bogdanowskiej władze konserwatorskie nie powinny zgodzić się na taką inwestycję w tym miejscu, a miasto nie powinno wydać pozwolenia na budowę apartamentowca.

- Na obszarze ochrony archeologicznej, położonym na jednym z najcenniejszych terenów w Polsce, pomiędzy Wawelem a Kazimierzem, w pierwszej kolejności powinno się wykonać rozpoznanie terenu, a dopiero później dostosowywać inwestycję do tego, co tam się znajduje i wydawać zezwolenia - zaznacza Monika Bogdanowska.

Według Jana Janczykowskiego twierdzenie, że na terenie dawnego cmentarza nie może powstać apartamentowiec, to zarzut nietrafiony.

- W takim razie wyburzmy Sukiennice, bo są tam pochowane szczątki ludzkie na dawnym cmentarzu, który się znajdował w tym miejscu. Nie popadajmy w absurd - podkreśla małopolski konserwator.

Co więc powstanie w ramach inwestycji? Kamienica od strony ul. Stradomskiej (w przeszłości był tam m.in. klasztor Bożogrobców) zamieni się w ekskluzywny hotel na 125 pokoi. Obiekt będzie częściowo ogólnodostępny. Od ul. Stradomskiej ma być wejście do kwiaciarni i restauracji. Jedna z nich powstanie w przylegającym do kamienicy dawnym kościele św. Jadwigi, w którym ostatnio były mieszkania. Lokatorzy musieli się jednak wyprowadzić, ze względu na ich katastrofalny stan. Popadające w ruinę budynki wraz z przedszkolem miasto sprzedało firmie Angel Poland pod koniec 2013 r. za prawie 28 mln zł.

W budynku dawnego kościoła wszystkie stropy mają zostać wyburzone, a ściany odrestaurowane. Odsłonięte będą pozostałości byłej świątyni. W taki sposób powstanie wysoka sala restauracyjna, w której ma stanąć także wysoki na 9 metrów bar. W sąsiedztwie planowane są też ogólnodostępne: sala balowa, winiarnia i część otwarta z zielenią. Na tyłach obecny budynek dawnych stajni zostanie podniesiony o jedną kondygnację; znajdą się w nim pokoje hotelowe. Tam, gdzie stało przedszkole, powstanie apartamentowiec (z podziemnym parkingiem na 150 miejsc), a istniejący za nim ogród ma być odnowiony i zagospodarowany.

Mieszkania w Kościele

Nieistniejący kościół św. Jadwigi znajdował się między XIV i XVIII w. na Stradomiu (obecnie ul. Stradomska 12-14) na dawnym przedmieściu Kazimierza, obecnie części Krakowa. Najstarsza wzmianka o świątyni pochodzi z 1378 r. Kościół wzniesiono dla zakonu bożogrobców, których sprowadzono tu z pobliskiego Miechowa. Przy świątyni powstał klasztor oraz szpital.

Na przełomie XVIII i XIX w. kościół został przebudowany przez Austriaków w obszerną kamienicę, ale w murach gmachu zachowano jednak substancję dawnego kościoła. Po likwidacji Rzeczypospolitej Krakowskiej obiekt przeznaczono na pocztę, a gdy tę przeniesiono na Wielopole, znalazły tu siedzibę władze wojskowe. W czasie II Rzeczypospolitej budynek był w użytkowaniu Wojska Polskiego. Po II wojnie światowej budynek przeznaczono na mieszkania.

ZOBACZ KONIECZNIE:

WIDEO: Magnes, kultura Gazura

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto