Choć jeszcze półtora tygodnia temu drogowcy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wprost mówili „Gazecie Krakowskiej”, że w najbliższych latach nie ma szans na budowę dwupasmowej zakopianki do Nowego Targu, sytuacja właśnie uległa diametralnej zmianie. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk „przywiózł” wczoraj do Krakowa miliard złotych potrzebny na wykonanie 16 kilometrowego odcinka drogi pod Tatry. Ten ma być gotowy w całości już w 2022 roku.

Nie było pieniędzy, ale...

Obecnie na odcinku od Lubnia do Chabówki trwa budowa dwupasmowej, ekspresowej zakopianki. Ta ostatecznie (czyli razem z ponad 2 kilometrowym tunelem) będzie gotowa w 2021 roku. Tym samym jeszcze niedawno myślano, że szybka droga pod Tatry skończy się na 45 kilometrów przed Zakopanem i na jej dalszy odcinek będziemy musieli czekać minimum do 2028 roku. Szosa na odcinku Rdzawka - Nowy Targ (od Chabówki do Rdzawki 2 pasy stoją już od 15 lat -przyp. red.) nie była bowiem wpisana do rządowego programu budowy dróg krajowych a bez tego krakowska centrala Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie miała zapewnionego finansowania na budowę szosy.

Zobacz galerię
.... minister je znalazł

To już jednak przeszłość. - Minister Adamczyk podpisał bowiem aneks do programu inwestycyjnego dla Małopolski, który umożliwia budowę trasy Rdzawka - Nowy Targ. Ten 16 - kilometrowy odcinek nie będzie drogą ekspresową (ale będzie miał parametry bardzo do tego typu szybkiej trasy zbliżone). Kierowcy pojadą tu dwoma pasami po licznych mostach i wiaduktach przez co będą mogli bezpiecznie rozwijać prędkość około 100 km/h. Cała trasa będzie kosztować około 1 miliarda złotych i zakończy się w Nowym Targu skąd dalej już zwykłymi - 1 pasmowymi drogami - kierowcy pojadą dalej do Zakopanego lub Bukowiny.

Budowa ruszy w 2019 r.

- Budowa ma się zakończyć w 2022 roku - mówi Iwona Mikrut, rzecznik prasowy krakowskiego GDDKiA. - Prace przygotowawcze do tej inwestycji trwały w latach 2008-15 i zostały przerwane. Inwestycja posiada jednak ważną decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych co powoduje, że tego trudnego do zdobycia dokumentu nie będziemy musieli pozyskiwać po raz drugi. Przetarg na budowę drogi, w trybie „projektuj i buduj” ma być ogłoszony po wakacjach.

Choć Mikrut nie mówi tego wprost prawdopodobnie sama budowa zakopianki ruszy więc na początku 2019 roku bo cały 2018 r. przewidziano na projektowanie szosy.

Zakopianka jest medialna

Cały czas otwartym pozostaje jednak pytanie co takiego stało się, że ministerstwo infrastruktury nagle znalazło niemałą przecież sumę 1 miliarda złotych na zakopiankę. Co prawa na początku roku samorządowcy z powiatu tatrzańskiego i nowotarskiego napisali do min. Adamczyka list w tej sprawie, ale wydawało się, że nie przyniesie on spodziewanego skutku. Bardziej prawdopodobne, że minister znalazł środki na zakopiankę bo dzięki temu... umocni swoją pozycję. Członkowie Małopolskiego PiS twierdzą że w ich formacji coraz częściej mówi się o rekonstrukcji rządu. Ministrowie są niepewni swych dalszych losów i chcą się wykazać.

- A przecież nie ma nic bardziej medialnego jak budowa zakopianki, czyli drogi, którą jeździ cała Polska - dodaje nasz rozmówce.

Po wczorajszej decyzji ministra świętują jednak nie tylko kierowcy, ale też mieszkańcy Nowego Targu, Rdzawki, czy Klikuszowej, których działki od lat były zarezerwowane pod budowę drogi. Ci ludzie nie są temu przeciwni a wręcz czekali na wypłatę odszkodowań. Teraz wreszcie dostaną te pieniądze za ziemię, na której nic nie mogli postawić.