Polska, z wydatkami na zdrowie na poziomie 6,35 proc. PKB, plasuje się na 46 miejscu na świecie. Po części dlatego, że w przeciwieństwie do innych krajów od 2000 r. udział środków publicznych w relacji do PKB przeznaczanych na zdrowie rośnie najwolniej. Więcej musimy też dokładać z własnej kieszeni.

Przeciętnie na świecie wydaje się prawie 10 proc. PKB na zdrowie, w tym 6 proc. ze środków publicznych. Kraje OECD wydają na zdrowie 12,3 proc. swojego PKB, a UE28 – ponad 10 proc.

Polak płaci z własnej kieszeni

W latach 1995-2014 wydatki na zdrowie w Polsce rosły szybciej niż średnio na świecie. W 1995 r. stanowiły ok. 43 proc. przeciętnych wydatków na świecie, w 2014 roku wzrosły do 86 proc.

W 2014 r. na mieszkańca Polski przypadało 910 USD wydatków na zdrowie, przeciętna dla wszystkich krajów na świecie wyniosła 1 061 USD. Porównanie do średniej dla krajów OECD, a także krajów UE wypada jednak znacznie gorzej – wynika z raportu otwarcia „Zdrowie jako inwestycja” przygotowanego przez Konfederację Lewiatan na plenarne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego.
Podobnie zróżnicowana jest partycypacja środków publicznych w finansowaniu ochrony zdrowia. Średnio na świecie ok. 60 proc. wydatków na zdrowie pochodzi z pieniędzy publicznych. W grupie krajów OECD jest podobnie – 62 proc. Kraje UE28 charakteryzuje wyższy udział wydatków publicznych na zdrowie w wydatkach ogółem na zdrowie – prawie 78 proc. Ale już udział wydatków publicznych na zdrowie w PKB jest w krajach OECD i UE28 porównywalny (odpowiednio 7,7 proc. i 7,8 proc.). Średnia dla świata jest natomiast niższa – wynosi 6 proc.

Gdy bieda, oszczędzamy na zdrowiu

Polska na tym tle wygląda nieco słabiej.
Udział wydatków publicznych w całkowitych wydatkach na zdrowie w Polsce zmienił się w Polsce w okresie 2000-2014 tylko nieznacznie – z 70,03 proc. do 70,98 proc. W tym czasie kraje UE zwiększyły udział wydatków publicznych na zdrowie w całkowitych wydatkach na zdrowie z 76,6 proc. do 77,81 proc. Natomiast udział prywatnych wydatków na zdrowie w całkowitych wydatkach na zdrowie w UE28 obniżył się, ale była to relatywnie niewielka zmiana (z 14,5 do 13,94 proc.).

- W Polsce spadek udziału prywatnych wydatków na zdrowie w wydatkach na zdrowie ogółem był w tym okresie znacznie silniejszy niż średnio w karach UE28 – obniżył się on z prawie 30 proc. do 23,46 proc.. Najsilniejszy spadek miał miejsce w latach 2008-2011. Oznacza to, że prywatne wydatki na zdrowie są w Polsce bardzo silnie uzależnione od sytuacji na rynku pracy, a ta od koniunktury w gospodarce. Spadek zatrudnienia, wzrost bezrobocia, a tym samym spadek dochodów gospodarstw domowych przekłada się na „cięcie” wydatków. Analiza wskazuje, że to ograniczanie wydatków dotyka m.in. zdrowia. Interesujące, że nie dzieje się tak w krajach UE28 – komentuje raport dr Małgorzata Starczewska Krzysztoszek.

Państwo musi brać pod uwagę siłę oddziaływania zmian na rynku pracy w Polsce na prywatne wydatki na zdrowie planując wydatki publiczne – brak wzrostu prywatnych wydatków będzie negatywnie wpływał na stan zdrowia społeczeństwa, a to może przełożyć się na potrzebę wyższych wydatków publicznych w kolejnych okresach, bo wzrosnąć może zachorowalność Polaków wymagająca hospitalizacji.

Obejrzyj:
Rząd ma wiele pomysłów na walkę ze smogiem. A co z tego wynika w praktyce?