Wolniejsze tempo rozwoju było spodziewane w obliczu dobrego wyniku osiągniętego w 2015 r., kiedy to wzrost PKB wyniósł 3,9 proc. Podobnie jak w przypadku pozostałych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, wzrost gospodarczy Polski skorzystał na inwestycjach współfinansowanych z funduszy unijnych w ramach możliwości wykorzystania środków z poprzedniego budżetu UE.

Z kolei w 2016 r. dostosowywanie do bieżącego budżetu unijnego i powolne angażowane dostępnych funduszy znalazło odzwierciedlenie w słabszym tempie wzrostu gospodarczego naszego kraju. Szacujemy, że wzrost PKB Polski w 2016 r. wyniesie 2,7 proc. co należy jednak uznać za tempo rozczarowujące, nawet pomimo mniejszego wsparcia ze strony inwestycji współfinansowanych z środków UE. Wskaźniki makroekonomiczne potwierdzają, że w zeszłym roku zawiodły elementy składowe wzrostu gospodarczego Polski. Znaczny spadek inwestycji w aktywa trwałe jest spowodowany nie tylko wolniejszym angażowaniem środków unijnych, ale także podwyższoną niepewnością wśród przedsiębiorstw.

Należy zaliczyć tu zarówno ryzyka krajowe – zmiany otoczenia prawnego czy nieprzewidywalność wprowadzanych regulacji, jak również ryzyka pochodzące ze strony czynników globalnych, w tym konsekwencje Brexitu i wzrost ryzyka politycznego w Europie Zachodniej. Sytuacja gospodarcza strefy euro pozostaje ważnym determinantem naszej zagranicznej wymiany handlowej, jako że stanowi główny kierunek polskiego eksportu. Jednak jesteśmy zależni nie tylko od popytu odbiorcy końcowego w Europie Zachodniej, ponieważ polskie komponenty i półprodukty wykorzystywane są także w dalszym eksporcie naszych partnerów handlowych. Tym samym słabnące tempo globalnej wymiany handlowej znalazło odzwierciedlenie w niższym wzroście polskiego eksportu w zeszłym roku w porównaniu do roku 2015. W rezultacie, wspierana przez bardzo dobrą sytuację na rynku pracy, rosnąca konsumpcja gospodarstw domowych w Polsce, która w większości zasila nasz wzrost gospodarczy, nie jest w stanie zniwelować trudności jakich gospodarka doświadcza w innych obszarach.

Wzrost liczby upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw na przestrzeni zeszłego roku nie jest zaskakujący w obliczu niższego tempa rozwoju gospodarki oraz większej niepewności biznesu. Trend spadkowy liczby upadłości, który został zapoczątkowany po znacznie głębszym spowolnieniu gospodarczym w 2013 r., został przerwany. Zgodnie ze wstępnymi danymi w 2016 r. ogłoszono o 2,6 proc. więcej postanowień niż w roku poprzednim. Pełna całoroczna statystyka wykaże prawdopodobnie jeszcze wyższy wzrost na poziomie około 5 proc. Jednak przerwanie trendu spadkowego w statystyce niewypłacalności przedsiębiorstw w Polsce jest jedynie w niewielkim stopniu konsekwencją otoczenia makroekonomicznego, a nawet sytuacji mikroekonomicznej w poszczególnych branżach. Znaczący wpływ miały zmiany w prawie. W poprzednich latach firmy w Polsce nie miały możliwości korzystania z rozwiązań restrukturyzacyjnych, jakie zapewniła im zmiana prawa wprowadzona na początku 2016 r. Właśnie restrukturyzacje, jako formy naprawy przedsiębiorstw przechodzących problemy płynnościowe, zaczęły zyskiwać na popularności w kolejnych miesiącach zeszłego roku. Gdy jeszcze w pierwszej połowie 2016 r. z dostępnych form restrukturyzacji skorzystało 19 proc. przedsiębiorstw w łącznej liczbie postanowień upadłościowych i restrukturyzacyjnych, w drugiej połowie roku już co trzecia firma korzystała z tej możliwości. Jednocześnie w strukturze ogólnej liczby postanowień maleje udział przedsiębiorstw, które nie mają szansy na powrót do efektywnej działalności gospodarczej – w 2016 r. odnotowano 530 upadłości w celu likwidacji majątku, czyli najmniej od 2009 r., który był pierwszym pełnym rokiem kryzysu na rynkach światowych, jak również zapoczątkował istotny wzrost liczby upadłości przedsiębiorstw w Polsce.

W 2017 r. dostępne formy restrukturyzacji nadal będą zyskiwać na popularności wśród firm borykających się z trudnościami płynnościowymi, a liczba upadłości będzie się obniżać. Temu trendowi będzie sprzyjać stopniowe przyspieszenie wzrostu gospodarczego Polski. Krótkotrwałe spowolnienie opuści naszą gospodarkę, a wzrost PKB sięgnie 3,1 proc. w 2017 r. zgodnie z prognozą Coface. Na koniec roku łączna liczba upadłości i restrukturyzacji będzie zbliżona do poziomu odnotowanego w 2016 r.