- Unia przeżywa obecnie kryzys niemal egzystencjalny, co dotknie nas też w inny sposób. Tego ani wicepremier Morawiecki, ani premier Szydło na oficjalnych spotkaniach nie usłyszą, ale wpływowi ekonomiści i politolodzy europejscy mówią dziś coraz głośniej o konieczności rewizji budżetu Unii – powiedział Marek Belka w rozmowie z „Kulturą Liberalną.

Ponadto Były prezes NBP Belka podkreślił w wywiadzie, że jeśli on byłby premierem za 2 lata, to dałby sobie radę z naprawieniem skutków aktualnej polityki gospodarczej, ale za 6 lat już nie. Bo jego zdaniem "szkody wyrządzone w polityce międzynarodowej i te dla wizerunku Polski odrabiać będziemy znacznie dłużej".


- Trzeba było się tego spodziewać. Rok 2016 i bardzo specyficzna polityka obecnego rządu wobec UE, na arenie międzynarodowej, bardzo ryzykowne i kosztowne reformy, które zostały przeprowadzone i mocno obciążają budżet- musiały doprowadzić do reakcji UE. Brak tych środków to mniejszy i słabszy rozwój. To znaczy , że będziemy mieć mniej pieniędzy w kieszeniach- tłumaczy w rozmowie z AIP Joanna Augustynowska z Nowoczesnej. -Od 1 stycznia rząd zafundował nam spore podwyżki, które niedługo zobaczymy na naszych rachunkach. Zyskają na pewno misiewicze, którzy podwyżki mają większe, natomiast przeciętny człowiek coraz dotkliwiej będzie i odczuwać efekty dobrej zmiany- dodaje.