W ostatnim czasie w prasie zagranicznej pojawiła się informacja na temat jednego z producentów czekolady, w którego produktach – w myśl raportów wydawanych przez Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności - mógł znajdować się olej palmowy mający działanie rakotwórcze. Producent zdementował doniesienia prasy i zapewnił, że jego produkt jest bezpieczny dla zdrowia. W przeszłości miały jednak miejsce sytuacje, gdy faktycznie zostały dowiedzione negatywne dla zdrowia skutki spożywania danego produktu, a doniesienia prasy byłyby dopiero początkiem wielkiej akcji wycofania towaru z rynku. W przypadku firm, które eksportują swoje produkty na cały świat, konieczność wycofania produktu z rynku spowodowanego jego skażeniem może powodować straty rzędu dziesiątek milionów euro.

Firma w odpowiedzi na medialne zarzuty zorganizowała bardzo szybko kampanię reklamową, która ma dementować informacje o ryzyku występowania czynnika rakotwórczego w produkcie. Koszty takiej kampanii może pokrywać także polisa CPI (Contaminated Product Insurance) jako działania mające na celu tzw. odwrócenie niekorzystnego rozgłosu („Adverse publicity”). Gdyby okazało się, że kampania „uleczy” wizerunek marki i dzięki niej do właściwego wycofania nie dojdzie, wsparcie oferowane przez Ubezpieczyciela ulega tzw. zawieszeniu. Jeśli natomiast okaże się, że wspomniany Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności doprowadzi do wydania nakazów wycofania produktu przez lokalne Sanepidy w krajach członkowskich, wtedy wielkość kosztów wycofania produktu wchodzi na znacznie wyższy poziom. Dzięki ubezpieczeniu CPI koszty wycofania pokrywa nasze ubezpieczenie.

Stan prawny i statystyki

Zgodnie z regulacjami unijnymi dotyczącymi bezpieczeństwa produktów - producenci, importerzy lub dystrybutorzy produktów spożywczych zobowiązani są do zapewnienia konsumentom należytego poziomu bezpieczeństwa przeznaczonych dla nich produktów. Przedsiębiorstwa narażone są na różne ryzyka związane z zanieczyszczeniem lub skażeniem swoich produktów, wynikających tak z przyczyn zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Większość wycofań produktu z rynku jest spowodowana skażeniami mikrobiologicznymi.

Wg danych FSA (Food Standards Agency) powodem 59% wycofań produktu z rynku brytyjskiego w 2015 roku były błędy na etykietach dot. alergenów (tzw. „mislabelling”), obecność bakterii, czyli skażenie mikrobioloiczne było powodem 15% wycofań, natomiast 12% stanowiły wycofania z powodu obecności substancji zewnętrznej. W 2015 roku średnia tygodniowa liczba wycofań produktu z rynku na terytorium USA wynosiła 9, natomiast na terenie UE było to 13 wycofań. Jeśli chodzi o statystyki wycofań z punktu widzenia grup produktów, na pierwszym miejscu znajdują się owoce i warzywa (634 wycofania na terytorium UE w 2015 r.), na drugim produkty zawierające orzec i nasiona (477 wycofań na terytorium UE w 2015 r.), następnie produkty mięsne i drobiowe (335), mleczne (152), ziołowe (150), suplementy diety (122), pieczywo (122) i owoce morza (61).
Również w Polce każdego roku notujemy bardzo wiele wycofań różnego rodzaju produktów:

RASFF o Polsce

  • Rok 2010 – 75 przypadków wprowadzenia skażonego produktu
  • Rok 2011 – 98 przypadków
  • Rok 2012 – 118 przypadków
  • Rok 2014 – 133 przypadki

Rodzaje skażeń

Dzisiejsi przedsiębiorcy, wraz z rozwojem kanałów masowego przekazu, są znacznie bardziej narażeni na niekorzystny rozgłos w przypadku opublikowania negatywnych informacji uderzających w wizerunek firmy. Poza zdarzeniami przypadkowymi, skażenie produktu może być efektem celowego działania. Sytuacje tego rodzaju są wywoływane w celu uzyskania rozgłosu, zaś potencjalna strata znacząco rośnie, jeżeli spowodują one niekorzystny rozgłos wśród opinii publicznej. W przypadku zaobserwowania skażenia, przedsiębiorca zobowiązany jest do podjęcia działań w zakresie wycofania niebezpiecznego produktu z rynku, co wiąże się z poważnymi konsekwencjami finansowymi. W razie niekorzystnego rozgłosu koszty te to przede wszystkim wydatki związane z ochroną wizerunku i przeprowadzaniem odpowiedniej kampanii marketingowej.

Odpowiedzią na oczekiwania przedsiębiorców w zakresie minimalizowania tego rodzaju kosztów jest ubezpieczenie na wypadek skażenia produktu spożywczego pod nazwą Contaminated Product Insurance (CPI). Polisa CPI ma na celu zapewnienie ochrony przeciwko szkodom katastroficznym, a jej głównym celem jest zapewnienie ochrony przedsiębiorstwa (producenta, importera, sprzedawcy) przed bankructwem w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej.

Standardowe ubezpieczenie OC z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej z rozszerzeniem o OC za produkt chroni producenta w przypadku roszczeń od osób trzecich, u których wadliwy produkt wywołał śmierć, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia, a także spowodował uszkodzenie lub zniszczenie rzeczy. Wtedy Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie poszkodowanemu, czyli osobie trzeciej, konsumentowi. To poszkodowany jest bowiem beneficjentem tego świadczenia. Zupełnie czym innym jest natomiast wycofanie wadliwego produktu z rynku, który wyrządził lub stwarza zagrożenie wyrządzenia szkody w mieniu lub na osobie. Wtedy beneficjentem świadczenia jest sam Ubezpieczony i to jemu wypłaca się odszkodowanie. Polisa CPI dla średniej wielkości producenta czekolady to koszt nawet kilkudziesięciu tysięcy zł, a konsekwencje finansowe, z jakimi może zmagać się przedsiębiorca w przypadku sytuacji kryzysowej polegającej na obowiązku wycofania partii produktu z rynku mogą sięgać od kilkuset tysięcy do kilku milionów zł. AIG dzięki obecności w ponad 100 krajach i współpracy z najbardziej prestiżowymi międzynarodowymi firmami konsultingowymi jest w stanie zapewnić rzetelną ochronę producentom, importerom oraz dystrybutorom przed roszczeniami napływającymi z dowolnego miejsca na świecie.