Polska branża handlowa sprzeciwia się ograniczeniu handlu w niedzielę. W piątek w ministerstwie złożono wspólne stanowisko – informują organizacje zrzeszające przedsiębiorców.

Branża handlowa proponuje nowelizacje kodeksu pracy

Zgodnie z kierunkiem zadeklarowanym przez Minister Elżbietę Rafalską – powstrzymywania się od nieodpowiedzialnych i złych decyzji, a uchwalania dobrych rozwiązań, mających szansę dłuższego przetrwania, przedstawiciele polskiej branży handlowej proponują trwałe rozwiązanie, chroniące zarówno pracowników, konsumentów, jak i polski handel.

Rozwiązaniem takim byłoby zagwarantowanie pracownikom handlu, obligatoryjnych dwóch wolnych niedziel w miesiącu – czyli dwukrotnie więcej niż obecnie – dzięki odpowiedniej nowelizacji Kodeksu pracy. Już teraz 90% pracowników w handlu sieciowym i sieciach kupieckich zatrudnionych jest na podstawie umowy o pracę – stąd najlepszym gwarantem ich czasu wolnego będzie modyfikacja Art. 151(12) ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. z 2016 r. poz. 1666) poprzez jego uzupełnienie o szczególną regulację dotyczącą pracowników handlu („Pracownik pracujący w niedziele w placówce handlowej powinien korzystać co najmniej dwa razy na 4 tygodnie z niedzieli wolnej od pracy.”).

- W opinii całej polskiej branży handlowej, jest to jedyne rozwiązanie zabezpieczające wszystkie strony – zarówno pracowników, konsumentów, jak i przedsiębiorców. A co najważniejsze, jest to najwyższa forma ochrony dla pracowników handlu sieciowego i sieci kupieckich, spośród których już teraz ponad 90% zatrudnionych jest na podstawie umowy o pracę. Odpowiednia nowelizacja Kodeksu Pracy spełnia więc założenia obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele – podsumowuje Waldemar Nowakowski, Prezes PIH.

Zmiany mogą przyczynić się do zmniejszenia obrotów sklepów

Przedstawiciele branży handlowej są zgodni co do tego, że ograniczenie handlu w niedziele wpłynie negatywnie na polską gospodarkę i jej konkurencyjność, budżet państwa, miejsca pracy oraz handel detaliczny, gastronomię, usługi i logistykę. Prezentowane dotychczas kompromisowe rozwiązania - czyli otwarcie sklepów w dwie niedziele w miesiącu lub od wczesnych godzin porannych do godziny 13.00 – w opinii branży nie przełożą się na większą ilość wolnego czasu dla pracowników w niedziele. Utrudnią natomiast życie konsumentom, uniemożliwią rodzinom zaspokajanie wspólnych potrzeb socjalnych poza domem oraz doprowadzą do dezorganizacji funkcjonowania handlu, gastronomii oraz szeregu usług powiązanych. Wszelkie obiekty handlowo-usługowe rozpoczynają działalność w późniejszych godzinach stad propozycja zamknięcia o godzinie 13 sparaliżuje funkcjonowanie galerii handlowo-rozrywkowych.

- Doceniamy działania mające na celu wypracowanie kompromisu satysfakcjonującego wszystkie strony. Jednak w naszej opinii ograniczenie pracy do godziny 13 w każdą niedzielę takim kompromisem nie jest. Po pierwsze nie zabezpiecza pracowników, a wręcz wymusza konieczność pracy od wczesnych godzin porannych w każdą niedzielę. Po drugie, niedopasowanie godzin otwarcia poszczególnych placówek handlowych do preferencji klientów, w sposób nieuchronny przyczyni się do zwiększenia kosztów prowadzenia działalności handlowej, przy jednoczesnym zmniejszeniu obrotów sklepów czy punktów gastronomicznych, a w konsekwencji do utraty stabilności zatrudnienia – mówi Robert Krzak, Przewodniczący Zarządu Forum Polskiego Handlu.

- Jedyne tego typu ograniczenie, jakie funkcjonuje w Europie, to model angielski, natomiast firmy mają możliwość wyboru, w jakich godzinach otworzą swoje sklepy i najczęściej otwierane są od 11 do 17. Pamiętajmy, że to właśnie dopasowanie godzin otwarcia do preferencji klientów decyduje o powodzeniu danego formatu handlowego. Duże centra handlowe w jednym miejscu gromadzą hipermarket spożywczy, ale także sklepy z odzieżą, usługi kosmetyczne, kluby fitness, kina i restauracje. Dla większości tych firm ograniczenie możliwości funkcjonowania w niedzielę jedynie do godzin porannych, byłoby po prostu nieopłacalne – dodaje Radosław Knap, Dyrektor Generalny PRCH.

Zakaz uderzy w dostawców warzyw i owoców?

Ograniczenia w formie zupełnego zakaz handlu w co drugą niedzielę w miesiącu nie stosuje żadne z państw UE. W ocenie przedstawicieli polskiej branży handlowej, takie rozwiązanie doprowadzi do dezorganizacji funkcjonowania handlu, gastronomii oraz szeregu usług powiązanych, np. logistyki. – W żadnym kraju nie obowiązuje zakaz handlu w niedziele w dwie niedziele w miesiącu. Takie rozwiązanie zdezorganizuje pracę placówek handlowych oraz dostaw biorąc pod uwagę warzywa, owoce oraz produkty świeże z krótkimi terminami przydatności do spożycia. Podwyższy koszty działalności sklepów i może doprowadzić do zwiększania skali marnowania żywności. Dlatego zmiany w Kodeksie Pracy są rozwiązaniem, które może pogodzić interes pracowników i konsumentów - mówi Renata Juszkiewicz, Prezes Zarządu POHiD.

OBEJRZYJ WIDEO:
Budżet prawie bez deficytu, ale jak sobie poradzi z niższym wiekiem emerytalnym