Jeszcze w pierwszym miesiącu wakacji Komisja Nadzoru Finansowego wydała "Komunikat w sprawie ubezpieczeń NNW dzieci i młodzieży szkolnej", ostrzegając w nim przed nierzetelnością wielu towarzystw ubezpieczeniowych przy oferowaniu grupowych ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków w odniesieniu do dzieci i środowiska szkolnego. Mówiąc najprościej, ochrona w relacji do płaconych składek na wielu obszarach jest złudna.

Dzieje się tak głównie wskutek patologicznych praktyk, które intensywnie rozwinęły się w ostatnich latach. To one sprawiły, że zareagować postanowiła Komisja nadzoru Finansowego, która tylko w naprawdę przypadkach o szerokiej skali wydaje tego typu komunikaty.

Na czym polega "wydmuszka"? Przede wszystkim na budowaniu iluzji, iz zawarte ubezpieczenie grupowe od następstw nieszczęsliwych wypadków daje ochronę większą od rzeczywistej. Brutalna weryfikacja nastepuje gdy dojdzie do wypadku. okazuje się, że należne odszkodowanie - jeśli w ogóle przysługuje - jest zgoła symboliczne.

Niestety, w procesie tym uczestniczą bądź pracownicy szkoły, bądź rodzice - działający w radzie szkoły albo komitetach rodzicielskich. Często nieświadomie, dając się skusić różnego rodzaju benefitami oferowanymi przez ubezpieczycieli - bezpośrednio dla samych zainteresowanych albo dla szkoły lub uczniów.

Niestety, często odbywa sie to z naruszeniem prawa. Osobom takim nie wolno bowiem oferować żadnych korzyści. Ubezpieczyciele często obchodzą ten zakaz na wiele sposobów albo wykorzystują - w sposób niezgodny z przeznaczeniem - tzw. fundusz prewencyjny, finansując z niego różne korzyści materialne dla decyzyjnych w sprawie ubezpieczeń osób związanych ze szkołą albo samych grup uczniów lub szkoły.