We wtorek rusza nabór wniosków o dofinansowanie w ramach programu Mieszkanie dla Młodych (MdM). Środki te mogą być przeznaczone na dofinansowanie nawet 2,6 tys. wniosków

Banki będą mogły rejestrować wnioski od 8 sierpnia, aż do wyczerpania puli przeznaczonej na program. O dofinansowanie może ubiegać się każdy kto nie ukończył 35 roku życia (lub ukończył 35 rok życia w 2017) i nie był dotychczas właścicielem żadnej nieruchomości mieszkalnej (ten zapis nie dotyczy osób, które posiadają trójkę lub więcej dzieci). Dofinansowanie z Funduszu Dopłat można uzyskać na mieszkanie do 75 mkw.

(85 mkw w przypadku trójki lub więcej dzieci) oraz domu do 100 mkw (lub 110 mkw. w przypadku wychowania trójki lub więcej dzieci). Programem może być objęte mieszkanie z rynku pierwotnego lub wtórnego. Zaciągnięty na zakup nieruchomości kredyt musi stanowić co najmniej połowę ceny jej zakupu, a okres jego spłacania musi wynosić co najmniej 15 lat. Zobowiązanie powinno być też zaciągnięte w złotówkach.

MdM cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Tegoroczna pula dofinansowania skończyła się już w styczniu. Dotychczasowe zasady zobowiązywały Bank Gospodarstwa Krajowego do wstrzymania przyjmowania wniosków, jeżeli ich pula przekroczy 95 proc limitu przeznaczonego na dany rok. Dzięki powstałej z ramienia Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa nowelizacji, tegoroczny limit zostanie wykorzystany w 100 proc. i, tym samym, kwota łącznego dofinansowania wyniesie 746 mln złotych. Przewidziany limit na rok 2018 wynosi 762 mln złotych. Będzie to również ostatni rok funkcjonowania programu. Ze względu na zainteresowanie programem, ryzyko niewykorzystania całej puli dofinansowania jest mało prawdopodobne.

MdM to rządowy program, realizowany od 2013 roku. Ma on ułatwić dostęp do mieszkań młodym ludziom, ograniczyć problemy demograficzne oraz pobudzić inwestycje budowlane. Program umożliwia uzyskanie dofinansowania do wkładu własnego kredytu mieszkaniowego, poprzez korzystanie z Funduszu Dopłat (środki państwowe).

NIK: Z MdM nie skorzystali biedni, ale osoby których miesięczny dochód przekraczał 20 tysięcy

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli z programu – wbrew pozorom – korzystały również osoby, które były bardzo majętne – dochód niektórych przekraczał 20 tysięcy netto na miesiąc. Wynika to z niewprowadzenia progów dochodowych, które warunkowałyby dostęp do dofinansowania. W efekcie z dopłat korzystały również osoby, które mogłyby pozwolić sobie na mieszkanie bez pomocy państwa. Według danych Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa za rok 2016, jedynie 20 proc. osób korzystających z programu, stanowiły osoby nie mogące pozwolić sobie na kupno mieszkania bez dofinansowania. Wbrew założeniom głównymi beneficjentami MdM wcale nie są rodziny – aż 72 proc. kredytobiorców to osoby samotne, bądź małżeństwa nieposiadające dzieci. Połowę wszystkich kredytów udzielono w trzech województwach: mazowieckim, pomorskim i wielkopolskim. Najmniej ( poniżej 300) wniosków pojawiło się w województwach: podkarpackim, świętokrzyskim i opolskim.

Nowelizacja ustawy z czerwca 2015 roku (wprowadziła m. in możliwość dofinansowania także dla mieszkań z rynku wtórnego), znacznie zwiększyła zainteresowanie Polaków programem. Wykorzystanie rocznego limitu zwiększyło się z 34,5 proc. w 2014 do 72, 8 proc. puli w roku 2015, a w 2016 wyczerpano już 96,1 proc limitu.

W Polsce mieszkanie nadal jest dobrem luksusowym

Według fundacji Habitat for Humanity sytuacja mieszkaniowa w Polsce, na przestrzeni lat, znacznie się pogorszyła i jest jedną z najgorszych w Europie. EUROSTAT wskazuje, że 15. proc. Polaków żyje w ubóstwie mieszkaniowym. Deficyt sięga prawie 2 mln mieszkań – to dlatego 44 proc. młodych ludzi (25-34 lata) mieszka wraz z rodzicami. Według badania Millword Brown dla 33 proc. Polaków dostęp do zrealizowania potrzeb mieszkaniowych jest ważniejszy niż służba zdrowia. Niemal 65 proc. badanych zna osobę, która odkłada decyzję o posiadaniu dziecka z powodu braku dostępu do mieszkania. Natomiast 72 proc. zna osobę, dla której zła sytuacja mieszkaniowa była jedną z przyczyn emigracji.