Amerykański prezydent Donald Trump zgodnie z zapowiedziami wycofał Stany Zjednoczone z umowy o wolnym handlu TPP (Partnerstwo Transpacyficzne), którą jego poprzednik Barack Obama wynegocjował z jedenastoma krajami znad Pacyfiku (z wyjątkiem Chin). W poniedziałek senacka komisja zatwierdziła również nominację Rexa Tillersona na sekretarza stanu.

US CBS/x-news

- Zatrzymamy te niedorzeczne umowy handlowe, z powodu których wszyscy przedsiębiorcy oraz wszystkie firmy opuściły Stany Zjednoczone - mówił Trump w poniedziałek na spotkaniu z biznesmenami w Białym Domu. Prezydent dodał, że wycofanie się z TPP "to wspaniała rzecz, jaką mógł zrobić dla pracowników".

Prezydent Trump nie będzie się niczym różnił od kandydata Trumpa

Republikanin, który twierdzi, że umowy o wolnym handlu są niekorzystne dla amerykańskiej gospodarki i krajowego rynku pracy (Trump planuje także w najbliższym czasie wynegocjować z Kanadą i Meksykiem lepsze warunki Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu, tzw. NAFTA), zapowiedział, że w zamian będzie dążył do zawarcia umowy handlowej z każdym krajem osobno - podaje Reuters. Ma to dać USA prawo do wycofania się z danej umowy w ciągu 30 dni, jeśli "ktoś źle się zachowuje".

"Dajmy Trumpowi przynajmniej pół roku, żeby pokazał jaki ma pomysł na Amerykę" [VIDEO]

Partnerstwo Transpacyficzne zostało zawarte przez byłego prezydenta Baracka Obamę w październiku 2015 r. z jedenastoma krajami z regionu: Australią, Brunei, Kanadą, Chile, Japonią, Malezją, Meksykiem, Nową Zelandią, Peru, Singapurem i Wietnamem. Umowa nie objęła tylko Chin. Mimo że TTP miało poparcie ludzi biznesu, nigdy nie zostało oficjalnie poparte przez amerykański Kongres.

Trump wymienia ambasadorów. Dyplomaci powołani przez Obamę zostali zobligowani do złożenia dymisji

Zdaniem Obamy umowa miała dać Ameryce gospodarcze przywództwo nad Pacyfikiem i być zwrotem Waszyngtonu w kierunku Azji. Podczas swojej kampanii Trump wiele razy podkreślał jednak, że TPP jest jego zdaniem niekorzystne dla USA, co niepokoiło sygnatariuszy umowy, w tym Japonię. - TPP jest bez znaczenia bez USA - mówił w listopadzie japoński premier Shinzo Abe.
W poniedziałek Trump podpisał też dekret, który zabrania fundowania z państwowych pieniędzy międzynarodowych organizacji proaborcyjnych. - Prezydent Trump chce działać w imieniu wszystkich Amerykanów, także tych nienarodzonych - powiedział rzecznik amerykańskiego przywódcy Sean Spicer. Zaniepokoiło to aktywistów walczących o prawo do aborcji. Było to jedno z haseł, które pojawiało się na masowym marszu kobiet w sobotę w Stanach Zjednoczonych. Trump już wcześniej deklarował, że jest przeciwnikiem przerywania ciąży.

Również w poniedziałek senacka komisja zagraniczna zaakceptowała kandydaturę biznesmena Rexa Tillersona na sekretarza stanu. Szefa koncernu ExxonMobil poparło 10 Republikanów, a przeciwko niemu było wszystkich 10 Demokratów. Teraz nad kandydaturą Tillersona będzie głosował cały Senat.

Jego nominacja z rąk Donalda Trumpa budziła kontrowersje z powodu bliskich koneksji biznesowych Rexa Tillersona z Rosją oraz jego prywatnych kontaktów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W poniedziałek Senat zatwierdził też nominację Mike'a Pompeo, Republikanina z Kansas, na dyrektora CIA.