Uwielbiamy pożyczać. Tylko w ubiegłym roku wartość udzielanych kredytów konsumpcyjnych i pożyczek sięgnęła 82 mld złotych. Pocieszeniem jest, że robimy to rozsądnie. Blisko 90 proc. Polaków przed zaciągnięciem finansowego zobowiązania zwraca uwagę na jego całkowity koszt i wartość miesięcznych lat – wynika z badania przeprowadzonego przez firmę PBS na zlecenie Provident.

Wartość kredytów i pożyczek zaciąganych przez Polaków rośnie z roku na rok, zaś na przestrzeni 20 lat zwiększyła się ponad dwudziestokrotnie – z ok. 32 mld zł do ponad 660 mld zł według danych Narodowego Banku Polskiego. Biuro Informacji Kredytowej podaje z kolei, że wartość samych tylko kredytów konsumpcyjnych i pożyczek udzielonych w ubiegłym roku wyniosła już blisko 82 mld zł (wzrost o ponad 2 proc. rok do roku). Większości z nich udzieliły banki.

Rośnie jednak też znaczenie firm pożyczkowych – należy do nich już ponad 4 proc. rynku kredytów i pożyczek konsumpcyjnych, a w przypadku finansowania na najniższe kwoty, do 1 000 zł – prawie połowa. Największa instytucja wśród pozabankowych firm udzielających pożyczek – Provident Polska – udziela finansowania na ok. 2 mld zł rocznie.

Polacy nie rozumieją pojęcia RRSO

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Providenta wynika, że 87 proc. Polaków przed zaciągnięciem pożyczki zwróciłoby uwagę przede wszystkim na jej całkowity koszt. Tylko 6 proc. nie przywiązuje wagi do tego parametru. 86 proc. zwróciłoby uwagę na wysokość miesięcznej raty oraz na to, czy będzie ich stać na jej spłatę. Duże znaczenie ma też renoma i rozpoznawalność firmy, od której pożyczamy. Ponad trzy czwarte badanych przyznało, że pożyczyłoby pieniądze tylko od dużej, znanej firmy.

– Wciąż wiele osób prawdopodobnie nie rozumie pojęcia RRSO (Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania), gdyż ta kategoria zebrała największy odsetek odpowiedzi „nie wiem” (12 proc.) – zauważają eksperci firmy PBS, która przeprowadzała badanie. Kolejne 12 proc. respondentów przyznaje, że nie wzięłoby pod uwagę tego parametru przed zaciągnięciem pożyczki. Tylko niespełna 40 proc. badanych zadeklarowało, że na pewno zwróciłoby uwagę na RRSO. Przypomnijmy, że RRSO to parametr, który służy głównie do porównywania ofert kredytów i pożyczek. Aby porównanie było miarodajne, musi jednak uwzględniać tę samą kwotę pożyczki na taki sam okres.

Zamożni pożyczają częściej

Provident postanowił sprawdzić także, na co Polacy byliby skłonni zaciągnąć pożyczkę w sytuacji, gdyby nie mogli sfinansować tego wydatku z bieżących dochodów bądź oszczędności. Najwięcej respondentów zadeklarowało, że zrobiłoby to w sytuacji pilnego, niespodziewanego wydatku (np. koszty leczenia) – 73 proc. odpowiedzi na tak. Ponad połowa badanych stwierdziła, że byłaby skłonna wziąć pożyczkę na remont mieszkania, a także zakup sprzętu typu pralka, lodówka czy telewizor. Stosunkowo spory odsetek badanych deklarował także chęć wzięcia pożyczki na takie cele jak ważne wydarzenie, np. wesele, komunia (46 proc.), wyjazdy wakacyjne (35 proc.) oraz prezent dla kogoś bliskiego (33 proc.).

– Co ciekawe, im wyższe dochody, tym większa skłonność do zaciągania pożyczek, zwłaszcza na cele bardziej aspiracyjne, związane z wyższym standardem życia, chęcią doświadczania, możliwością pokazania się – mowa o pożyczkach na ciekawe podróże, bardziej wystawne wesele, gadżety elektroniczne czy prezenty – zauważa Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska. – Może to wynikać z faktu że osoby o wyższych dochodach stać na odroczone w czasie finansowanie potrzeb, czyli na spłatę pożyczki zaciągniętą na te cele. Należy także pamiętać, że dla tej grupy nie są to już cele wyższe. Dla osób o zasobniejszych portfelach, rozrywka i wypoczynek wchodzą w skład podstawowego koszyka dóbr, dlatego trudno odmówić im sobie takiego wydatku, nawet jeżeli w danej chwili muszą zaciągnąć na to pożyczkę.

Z badania „Finanse Polaków” wynika, że tylko 19 proc. osób z gospodarstw domowych o dochodach do 2000 zł netto byłaby skłonna wziąć pożyczkę na wakacyjny wyjazd, podczas gdy w grupie gospodarstw domowych o dochodach powyżej 5000 zł netto odsetek ten sięgał 57 proc. W przypadku remontu mieszkania, który jest zdecydowanie wyżej na liście priorytetów wśród wszystkich respondentów, wskazań na tak było 45 proc. w grupie gospodarstw domowych o dochodach do 2000 zł i 77 proc. w przypadku gospodarstw o dochodach powyżej 5000 zł. Zdecydowanie najmniejsza różnica występuje w przypadku pożyczki na pilny, niespodziewany wydatek np. leczenie – w sytuacji braku oszczędności zdecydowałoby się na nią 71 proc. osób o najniższych dochodach i 87 proc. osób o najwyższych.

Może zaciekawią Cię te artykuły? Kliknij

Już nie tylko zatrute jajka z Holandii, ale prosto z polskich ferm. Gdzie trafiły?

Od soboty 9 września w punktach lotto można zagrać o 90 milionów euro! Jak wygrać taką fortunę?

Do ceny energii elektrycznej doliczają nam już VAT, akcyzę i kilka opłat. Teraz dojdzie jeszcze opłata mocowa. O ile więcej zapłacimy za prąd?