- Dla wielu osób rozpoczęcie nowego roku staje się takim momentem, w którym wierzą bardziej niż zwykle, ze mogą się zmienić. Zostańmy przy tym- iluzje też są ważne, dzięki nim łatwiej nam się żyje. Pozostańmy w tej bańce, że 1 stycznia może nam cokolwiek zmienić- wyjaśnia w rozmowie z AIP Psycholog dr Ewa Jarczewska- Gerc, SWPS.

Nowy Rok to czas wypisywania długiej listy postanowień - zazwyczaj tych samych, co 365 dni temu. I pewnie wielu z nas może powiedzieć, że właśnie mija rok odkąd mieliśmy być bogatsi, szczuplejsi i nie palić, tylko nic z tego wyszło. Kartkę z postanowieniami chowamy do szuflady i zapominamy o niej w kilka dni potem. Co najczęściej sobie obiecujemy i dlaczego nie wychodzi? Nie ma jednej recepty na spełnienie swoich celów, ale z przymrużeniem oka postaramy się znaleźć kilka rad.


- Postanowień noworocznych bardzo często nie wcielamy w życie z tego względu, że właśnie 1 stycznia wybieramy na moment zmiany. Bardzo często 1 stycznia nie mamy zasobów do tego, żeby się zmieniać, jesteśmy po całonocnej imprezie, wypiliśmy dużo alkoholu i tak naprawdę budząc się po nowym roku nie mamy energii i siły do tego, żeby wcielać w życie swoje postanowienia noworoczne- mówi ekspert.

Jednym z najczęstszych postanowień oprócz zadbania o aktywność fizyczną jest rzucenie palenia. - Na coś trzeba umrzeć, a każdy ma jakiś nałóg - tak najczęściej tłumaczą się ci, którzy sięgają po używki. To jednak nie tylko rujnuje nasze zdrowie, ale siedzi gdzieś w psychice: bo właśnie te postanowienia noworoczne są na szczycie listy obok schudnięcia.

- Żeby postanowienia były realne, należy się zastanowić procesualnie w jaki sposób chcę wcielać w życie swoje postanowienia. Często chcemy zmian, ale kiedy zapytamy „Czy chcesz się zmienić?”, to już zdecydowanie mniej osób jest gotowych na to, żeby wyjść poza strefę komfortu i podjąć aktywnie zmianę swojego życia. Dlatego należy się zastanowić jakie zmiany, działania konkretnie musisz podjąć, żeby swoje postanowienie zrealizować- tłumaczy dr Jarczewska-Gerc.

Sukces mogą osiągnąć jednak ci, którzy są zdeterminowani, a nie którym kazała żona, mama czy ktokolwiek inny. Nie ma lepszego momentu na rzucenie palenia, picia czy obżerania się niż teraz. Nie jest tak, że to jutro lub "od pierwszego" będzie ten odpowiedni czas, spłynie na nas nagle grom z jasnego nieba i spowoduje, że nam się zachce pracować nad sobą. Gdy postanowimy z czymś skończyć, możemy to ograniczyć lub zerwać z tym od razu i bez wymówek. W innym wypadku wcale nie chcemy tego zrobić. Cel zostanie osiągnięty tym sprawniej i szybciej, im więcej uwagi i zaangażowania poświęci się na jego określenie.

- Często chcemy rzucić palenie, chcemy schudnąć, chcemy być lepszym rodzicem, partnerem, natomiast nie myślimy o procesie, który za tym idzie, myślimy o cudownym wyniku. Stracimy na wadze, będziemy ludźmi wolnymi od nałogów, ale nie myślimy w jaki sposób chcę to osiągnąć. Zaplanowanie działania, czyli choćby stworzenie choćby intencji implantacyjnej, która polega na tym, ze wskazujemy sobie kiedy, gdzie, w jakich okolicznościach będziemy realizować nasze postanowienia zwiększa szanse na to, ze zrobimy to z sukcesem- podsumowuje ekspert.