Polska stała się eksportową potęgą w eksporcie mebli. Nie zmienia to faktu, że zmorą branży się nieopłacane na czas faktury, które w trudnej sytuacji stawiają zwłaszcza poddostawców. Czy meblarstwu grożą turbulencje podobne do tych, jakie niedawno przechodziła branża zaangażowana w budowę dróg?

Tysiące ludzi na całym świecie siedzą przy polskich stołach i na polskich kanapach. W meblach Polska jest eksportową potęgą. Branży sprzyjają też rosnące zakupy rodaków. Niezłą kondycję finansową producentów mebli potwierdza wywiadownia gospodarcza Bisnode Polska. Mimo, tego część firm i tak nie płaci terminowo swoich zobowiązań. Szczególnie niesolidne są duże przedsiębiorstwa, do których należy większość z ponad 150 mln zł zaległości na rzecz kontrahentów i banków – wynika z danych BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowych.

Branża o prawie 32. tysiącach firm

Na branżę producentów mebli składa się w Polsce ponad 31,7 tys. firm, zatrudniających ok. 150 tys. osób. Kolejnych ponad 90 tys. osób pracuje w powiązanej z producentami mebli, branży drzewnej. Nasz kraj z prawie 5 proc. udziałem znajduje się na czwartej pozycji wśród eksporterów mebli, tuż za Chinami, Niemcami i Włochami. Wiele wskazuje, że pod względem sprzedaży, miniony rok okaże się dla branży rekordowy.

Wśród ok. 31,7 tys. firm produkujących meble - 1 878 stanowią spółki prawa handlowego, reszta to firmy jednoosobowe lub spółki cywilne.

- Oczywiście to głównie pierwsza grupa firm stoi za potęgą eksportową Polski, ale również jak wynika z danych BIG InfoMonitor oraz BIK za większością przeterminowanych o co najmniej 60 dni płatności rat kredytów oraz zobowiązań wobec kontrahentów na kwotę powyżej 500 zł – zwraca uwagę Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor.

Na 150,1 mln zł niesolidnie spłacanych długów producentów mebli - 78,4 mln zł to zaległości największych firm. Odpowiadają za nie 293 większe przedsiębiorstwa czyli 15,6 proc. Średnio wypada na jedno 267,5 tys. zł zaległości. W puli prawie 30,17 tys. małych firm, 71,7 mln zł zaległości należy do 1338 producentów, nie płaci więc na czas 4,4 proc. Przeciętna zaległość małej firmy producenckiej to 53,57 tys. zł. Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że wśród dużych firm 15 na 100 nie reguluje swoich zobowiązań terminowo a wśród małych jedynie 4 na 100.

– Znacznie wyższy odsetek niepłacących na czas dużych firm, potwierdza dominujące na rynku przekonanie, że duży może więcej, a mały może na pieniądze poczekać. Co niestety często dla małych podmiotów kończy się sporymi problemami, a w ostateczności upadłością – podkreśla Mariusz Hildebrand.

Co trzecia firma ma kłopot z płynnością

Z danych wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska wynika, że branża meblarska ma się całkiem nieźle. Z analizy przeprowadzonej na 5,6 tys. firm widać, że w bardzo dobrej i dobrej kondycji finansowej jest niemal dwie trzecie producentów mebli. W słabej sytuacji jest jedna trzecia, a w bardzo słabej - 4,5 proc.

Czytaj też:
Chcesz zadbać o zdrowie, odzyskać urodę oraz przedłużyć młodość? Sprawdź dlaczego purpurowa dieta jest hitem żywieniowym 2017 roku

Sytuacja wyglądałyby gorzej gdyby nie odnotowana w ostatnich latach poprawa. Przemysł meblarski narażony jest bowiem na wahania koniunktury zarówno w kraju, jak i na świecie, czego konsekwencje mocno odczuwał w okresie po globalnym kryzysie finansowym, w latach 2009-2013. Załamanie popytu było przyczyną wielu negatywnych zjawisk, od spadku marż, pogorszenia się płynności finansowej, wzrostu zadłużenia, wydłużenia okresu rotacji zapasów i należności, po nasilenie się liczby upadłości firm. Przełom nastąpił dopiero w trakcie 2013 r.

– Obecnie dobrze rokują: sięgający około 10 proc. wzrost eksportu, wysokie wykorzystanie mocy produkcyjnych oraz niskie notowania złotego. Zagrożeniem mogą być rosnące koszty pracy, dostęp do surowców a także niewysokie marże - mówi Mariusz Hildebrand.

Znaczna część eksportowanych mebli realizowana jest bowiem pod marki zagraniczne - dla zagranicznych sieci handlowych i producentów mebli, to przekłada się na niższą rentowność produkcji. Ilustracją tego zjawiska jest fakt, że choć w eksporcie wartościowo plasujemy się na czwartym miejscu, to pod względem ilości eksportowanych mebli ustępujemy jedynie Chinom; kilogram polskich mebli jest o około połowę tańszy, niż niemieckich, czy włoskich.

Niemcy uzależnieni od polskich mebli

Polscy producenci najwięcej eksportują do Niemiec (80 proc. produkcji), następnie do Wielkiej Brytanii, Czech, Francji, Holandii, Stanów Zjednoczonych, Szwecji, Hiszpanii, Belgii oraz Włoch. Na Europie jednak nie poprzestają, bo nasze meble eksportowane są także do tak egzotycznych krajów jak: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Singapur, Mongolia czy Katar.

Jak uzupełnia Bisnode, na ocenę kondycji finansowej firm z sektora produkującego meble bezpośredni wpływ miały takie wskaźniki jak płynność, wysokość zadłużenia i rentowność. Dodatkowo wzięta została pod uwagę zdolność finansowa podmiotu, poziom zarejestrowanych, przeterminowanych płatności, zarejestrowane wnioski z sądów gospodarczych o upadłość lub postępowanie naprawcze, ogłoszenie upadłości, rozpoczęcie procesu likwidacji oraz negatywne sygnały prasowe.

Ocena kondycji finansowej branży odbywała się na podstawie danych finansowych nie starszych niż dwa lata. W przypadku spółek prawa handlowego za podstawę do oceny brano bilans i rachunek wyników. W przypadku podmiotów nieprowadzących pełnej księgowości oparto się na danych o przychodach, kosztach i wyniku finansowym podmiotu zadeklarowanych przez właścicieli firm.

Czytaj też:
Migreny i bóle głowy? Jest sposób lepszy niż trucie wątroby tabletkami