Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o Prawie geologicznym i górcznczym. Zmiany mają wprowadzić unijną dyrektywę, która ma reguluować wydobycie ropy naftowej i usprawnić sprawozdawczość firm wydobywczych

Nowe przepisy wdrażają do polskiego prawa unijne regulacje dotyczące tzw. offshorza, czyli wydobycia surowca z dna morza. Polska miała przyjąc owe przepisy do połowy 2015 roku. Unijny projekt został jednak zmodyfikowany: nie wprowadzono w nich przpisów gospodarczych dotyczących wydobycia bursztynu, przepisów mających zmienić też zasady dotyczace udzielania koncesji na wydobycie ropy naftowej i gazu, czy węglowlowodowrowej w formie ''open door''.

Regulacje mają zwiększyć bezpieczeństwo przy wydobywaniu surowców węglowodorów i zapewnić ochronę środowiska naturalnego i znacznie ograniczyć ryzyko wystąpienia poważnej awarii. W ramach nowych przepisów przedsiębiorcy zajmujący się wydobyciem ropy naftowej będą mieli obowiązek przesyłania do Komisji Europejskiej rocznego sprawozdania dotyczącego m. In instalacji, czy incydentów. Będą oni musieli ponadto przedstawiać odpowiednie dokumenty właściwemu organowi służby górniczej. Ponadto wprowadzone zostaną zmiany regulujące możliwość wejścia statków do tzw. strefy bezpieczeństwa. Uwzględniają one również wprowadzenie systemu weryfikacji i pufnego zgłaszania problemów. Ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od dnia jej ogłoszenia.

Roczne zasoby wydobywalne ropy naftowej w Polsce wynoszą 24, 4 mln ton. Jednak według Państwowego Instytutu Geologicznego mimo, że złóż naftowych jest dużo, to są one małe, lub całkowicie wyczerpane (np. na Podkarpaciu). Roczne wydobycie nie spełnia naszego zapotrzebowania – w Polsce rocznie wydobywa się jedynie 0,7 mln ton ropy rocznie, a jej import wynosi aż 20, 9 mln ton. Zużycie polskiej ropy starcza jedynie na 4 proc. krajowego zużycia. Dla porównania wydobycie gazu ziemnego w Polsce pokrywa 40 proc. zapotrzebowania.W Europie największymi potęgami naftowymi są Norwegia i Wielka Brytania.