Dostali dofinansowanie z UE na tajemniczy biznes, którego głównym bohaterem jest Magiczny Dywan. Choć wielu może kojarzyć się z Alladynem, w rzeczywistym świecie uczy, bawi, a co najbardziej zaskakujące – pomaga w rehabilitacji i to nie tylko dzieciom, ale także osobom starszym.

Założyciele firmy Funtronic, aby móc zrealizować swój pomysł potrzebowali dofinansowania na start. Udało się wykorzystać do tego środki z Unii Europejskiej. Dostali 200 tys. euro potrzebnego wkładu i udowodnili, że ich pomysł był tego wart.

Pomysł na 200 tysięcy euro

Obecnie, zaledwie po dwóch latach działalności, Funtronic jest liderem na rynku polskim i europejskim. Firma współpracuje już z 12 krajami: Belgią, Holandią, Luksemburgiem, Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami, Rumunią, Hiszpanią, Irlandią, Norwegią, Francją i Litwą.

Magiczny Dywan znajduje się w ponad 2000 instytucji i punktów użyteczności publicznej, ale nie tylko. Przykładowo, podłoga interaktywna Funtronic umila także rejsy pasażerom statków Costa Concordia. Rocznie spółka podwaja swoje obroty i stale się rozwija.

Magiczny Dywan jest interaktywnym urządzeniem projekcyjnym (podłogą oraz stołem), które stanowi innowacyjną pomoc dydaktyczną. To zestaw multimedialnych ćwiczeń, gier i zabaw ruchowych przeznaczonych do pracy z dziećmi w wieku szkolnym i przedszkolnym, a także rehabilitacji dorosłych i seniorów.

- Stale inwestujemy w rozwój firmy i naszego flagowego produktu, jakim jest Magiczny Dywan. W ciągu dwóch lat funkcjonowania, ulepszyliśmy urządzenie pod względem technicznym i wprowadziliśmy nowy model 2.0., który cechuje się jeszcze lepszą czułością i jasnością projektora, a także lepszym dźwiękiem – mówi Maciej Mazurkiewicz, prezes zarządu spółki Funtronic.
Firma dba także o stały rozwój oferty produktowej. - Już w styczniu będzie dostępna nowa wersja urządzenia z całkowicie interaktywnym menu, czyli możliwością obsługi jedynie za pomocą ruchów rąk czy nóg. Co więcej, wszystkie nasze gry będą miały nowe, bardziej atrakcyjne grafiki. Staramy się też wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów. Wszystkim dotychczasowym posiadaczom Magicznego Dywanu gwarantujemy bezpłatny upgrade systemu – dodaje Mazurkiewicz.

Obejrzyj:
By w tym roku dużo zarobić, trzeba będzie dużo zaryzykować. Ale są też sposoby na bezpieczne pomnażanie. Sprawdź jakie

Zabawka Roku 2016

Funtronic to polska firma, która powstała w 2014 roku. Założyciele od początku stawiali na wysoką jakość sprzętu i najlepsze podzespoły, dlatego podjęli współpracę na poziomie międzynarodowym: z BenQ, który dostarcza projektor oraz Intel, która dostarcza procesor. Cały sprzęt montowany jest w Polsce, w fabryce znajdującej się na warszawskich Młocinach.
Co więcej, technologie wykorzystywane w Magiczny Dywanie są w procesie uzyskiwania patentu. Urządzenie jest całkowicie bezpieczne i innowacyjne, co potwierdza m.in. zdobycie tytułu „Zabawka roku 2016” i „Novator 2015”. W odróżnieniu, od podobnych tego typu urządzeń, nie zawiera luster i elementów wystających, które mogłyby zagrażać użytkownikom.

Rehabilitacja ze wsparciem

Funtronic dba nie tylko o rozwój firmy, ale także wspiera różnego rodzaju placówki, ofiarując sprzęt tym najbardziej potrzebującym.
- Naszą misją jest społecznie odpowiedzialny rozwój firmy. Chcemy mieć realny wpływ na wywoływanie uśmiechów u dzieci i osób starszych. W tym celu wspieramy najbardziej potrzebujące placówki w Polsce. Pragniemy promować wpływ najnowszych technologii na edukację dzieci, a także na rehabilitację niepełnosprawnych, w tym osób starszych. Warto bowiem podkreślić, że rehabilitacja przy użyciu Magicznego Dywanu pozwala utrzymać dobrą kondycję osobom cierpiącym m.in. na demencję starczą. W przyszłości planujemy położyć także duży nacisk na rewalidację dzieci z oddziałów onkologicznych. Dlatego tuż przed świętami Bożego Narodzenia przekazaliśmy kolejne urządzenie – tym razem na Oddział Onkologii i Hematologii Dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach – dodaje Maciej Mazurkiewicz z Funtronic.

Czytaj też:
Rekruter dzwoni z konkurencyjną ofertą pracy? Sprawdź, o ile wyższego wynagrodzenia można wymagać za zmianę pracodawcy