Rząd chce monitorować wszystkie przesyłki przewożone przez Polskę. Kierowcy mają być surowo karani jeśli ubytek będzie wyższy niż 10 procent przewożonej masy. To absurd, uważają przedsiębiorcy zrzeszeni w Konfederacji Lewiatan.

Projekt zakłada wdrożenie systemu monitoringu przewozów drogowych prowadzonych na terytorium Polski.
Projektowana ustawa obejmuje monitoringiem przewóz wszystkich towarów, zaś ewentualne wyłączenia mają zostać określone w drodze rozporządzenia. W przepisach proponuje się objęcie monitoringiem przesyłek zawierających towary w dowolnej ilości lub dowolnej wartości, w przypadku przewozu samochodem o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 3,5 tony.

Bez pojęcia o przewozach

Eksperci Lewiatana wyjaśniają, iż stosowane powszechnie procesy transportu przesyłek paczkowych składają się z kilku etapów, na których wykorzystywane są różne pojazdy. Przesyłki takie odbierane są od nadawców małymi samochodami i przewożone do terminali, gdzie następuje ich konsolidacja z przesyłkami od innych nadawców. Następnie transportowane są samochodem o ładowności ponad 3,5 tony do terminala, gdzie ponownie ładunki trafiają na małe samochody, którymi dowożone są do odbiorców.
- W całym procesie transportowym wykorzystywane są samochody o ładowności ponad 3,5 tony, co w konsekwencji, uwzględniając zapisy w obecnym projekcie ustawy wskazywałoby na konieczność dokonywania zgłoszeń do systemu transportu towarów bez względu na ich ilość lub wartość. Na przykład przesyłka zwierająca 30 litrów oleju rzepakowego podlegałaby rejestracji i monitoringowi. Spowoduje to znaczne trudności z kwalifikacją danej przesyłki do obowiązku monitorowania, zwiększenie kosztów administracyjnych operatorów przesyłek. Dlatego warto, np. usunąć zapis o monitorowaniu towarów jeśli są przewożone samochodami o ładowności ponad 3,5 tony, a pozostawić zapisy o granicznych ilościach i wartości towaru w przesyłce – zauważa Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan.

Czytaj też:
http://www.strefabiznesu.pl/wiadomosci/a/polskie-firmy-uslugowe-zwalniaja-z-innowacjami,11572760/

Kierowca jak saper

Kierowca ma też odpowiadać za różnice w wadze towarów większe niż 10 proc. Niestety, w większości przypadków nie ma on fizycznych możliwości weryfikacji zawartości przesyłek pod kątem ich ilości. W dokumentacji przewozowej nie występuje konieczność specyfikacji wagowej poszczególnych kategorii towarów (poza wyjątkami dotyczącymi np. przewozu towarów niebezpiecznych). Bywa również tak (np. w branży spożywczej), że na nośnikach transportowych (paletach) ładowane są różne rodzaje towarów (np. olej rzepakowy i woda mineralna). Nie jest zatem możliwa szczegółowa weryfikacja przez kierowcę, czy w przesyłce znajduje się deklarowana ilość danej kategorii towaru. Lewiatan proponuje zatem, aby kierowca czy przewoźnik nie ponosili za to odpowiedzialności.
- Kierujący ma odpowiadać również za niezgłoszenie przesyłki, której towar podlega ustawie. W przypadku dużej części przesyłek kierujący nie wie jaka jest jej zawartość, gdyż w liście przewozowym wskazywane są np. art. spożywcze, art. kosmetyczne, a przesyłka jest zabezpieczona np. czarną folią. Realizacja wymogów ustawy oznaczałaby dla kierującego konieczność kontroli zawartości każdej przesyłki przyjmowanej do przewozu. Jest to praktycznie niemożliwe. Proponujemy, aby kierowcę czy przewoźnika zwolnić z tego obowiązku – dodaje Przemysław Pruszyński.

Trzeba walczyć z patologiami, ale...

Dostrzegamy szereg zagrożeń dla efektywnego funkcjonowania transportu oraz codziennej pracy przedsiębiorstw przewozowych. Jednocześnie, obecnie organizacja produkcji przemysłowej i handlu premiuje elastyczność i szybkość dostaw, dlatego wszelkie zakłócenia w organizacji transportu mogą wpłynąć negatywnie na konkurencyjność całej polskiej gospodarki. Nałożone zarówno na przedsiębiorstwa, jak i kierowców obowiązki są w praktyce trudne do wykonania, zaś nawet najmniejsze błędy mogą skutkować dotkliwymi karami – ocenia Konfederacja Lewiatan.
W jej ocenie nie ma uzasadnienia, aby obowiązkiem monitorowania przewozu obejmować gotowe produkty kosmetyczne lub masy kosmetyczne przeznaczone do paczkowania, które zawierają etanol całkowicie skażony. Ani produkty kosmetyczne, ani masy kosmetyczne nie są przedmiotem nadużyć, a ich objęcie będzie ogromnym i nie uzasadnionym obciążeniem dla branży.

Obejrzyj:
http://www.strefabiznesu.pl/wiadomosci/a/najglosniejszy-biznes-morawieckiego,11541880/