Jak wiadomo, diament to najlepszy przyjaciel kobiety. Jego fanami są jednak także złodzieje. Jeśli więc kupujesz swojej Walentynce kosztowne kamienie lub nawet nieco mniej drenującą portfel biżuterię, pamiętaj o odpowiedniej asekuracji. A Ty, obdarowana w ten sposób Walentynko, także wspieraj takie działania.

W rokrocznie przeprowadzanych przed walentynkami badaniach Polacy deklarują, że najczęściej na prezenty wybierają kwiaty, słodycze, perfumy oraz biżuterię1. Według informacji przedstawicieli branży ubezpieczeniowej, zakup ostatniej z wymienionych rzeczy może być ryzykowny. Okazuje się bowiem, że takie przedmioty jak kolczyki, naszyjniki czy pierścionki to jedne z najczęstszych łupów złodziei – nawet wtedy, gdy ich wartość nie jest duża.

Ochronę biżuterii można włączyć do ubezpieczenia tak zwanych ruchomości domowych

.

Miarodajnym źródłem informacji w tej kwestii są ubezpieczyciele. Według nich wyroby jubilerskie należą do najczęściej kradzionych z domów i mieszkań przedmiotów.

Czytaj też:
Każdy z nas spłaca lub wkrótce spłacał będzie pożyczkę albo kredyt. Już zaczyna być drożej i co dalej?

- Ze statystyk gromadzonych przez naszych rzeczoznawców wynika, że złodzieje wynoszą z nieruchomości przedmioty o średniej wartości 2 569 zł. Biżuteria jest bardzo „popularna” wśród przestępców, choć zdarza się, że jej realna wartość jest o wiele niższa niż sprawcom się początkowo wydaje. Klienci równie często zgłaszają nam kradzieże gotówki oraz sprzętu elektronicznego, przede wszystkim telewizorów, laptopów, tabletów i zestawów audio. Wszystkie te rzeczy można włączyć do ochrony ubezpieczeniowej – mówi Andrzej Paduszyński, Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

Jak działa polisa dla biżuterii

Ubezpieczyciele pod pojęciem biżuterii rozumieją kategorię ruchomości domowych, do której zaliczają zazwyczaj wyroby z metali lub kamieni szlachetnych, substancji organicznych lub pereł. Ta szeroka definicja pozwala objąć ochroną najczęściej znajdujące się w polskich domach kosztowności, m.in. kolczyki, pierścionki, naszyjniki czy bransoletki. Przedmioty muszą spełniać następujące warunki: mieć charakter użytkowy i w momencie szkody znajdować się w ubezpieczonym domu lub mieszkaniu, jednak nie wynajmowanym osobom trzecim. Właściciel może ubiegać się o odszkodowanie, jeśli biżuteria zostanie zniszczona lub utracona wskutek zdarzenia opisanego w umowie ubezpieczenia. Należą do nich przede wszystkim takie sytuacje jak pożar czy inne zdarzenia losowe, a także wspomniana powyżej kradzież z włamaniem.

Tysiące do odzyskania

- To od klienta zawierającego ubezpieczenie zależy, do jakiej kwoty będą chronione jego ruchomości domowe, w tym też biżuteria. Należy jednak pamiętać, ze ubezpieczyciele ustalają limity odpowiedzialności na poszczególne przedmioty objęte ochroną. Jest to zawsze precyzyjnie opisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia – tłumaczy Andrzej Paduszyński.

Na przykład w jednym z produktów ubezpieczeniowych Compensy limit za utraconą lub zniszczoną biżuterię wynosi 30 proc. sumy ubezpieczenia ruchomości domowych, nie więcej jednak niż 30 tys. zł. Natomiast w wyjątkowych sytuacji ubezpieczyciel może odstąpić od tej zasady wydając zgodę na indywidualne warunki ubezpieczenia. Wysokość odszkodowania ustalana jest według kosztów naprawy, wytworzenia lub ceny zakupu chronionych przedmiotów.

Czytaj też:
Handel w niedzielę będzie ograniczony. Ale raczej za przekroczenie przepisów nikt do więzienia nie trafi