Wartość stężenia pyłu zawieszonego PM10 w nocy z soboty na niedzielę ponad pięciokrotnie przekroczyło dopuszczalne normy sięgając 262 mikrogramów na metr sześcienny. Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski alarmuje na facebooku: „Warszawiacy! Dziś powietrze w mieście nie jest dobre. Prosimy o zachowanie ostrożności”. To komunikat przede wszystkim do osób starszych, z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, dzieci i młodzieży poniżej 25. roku życia i ciężarnych kobiet.

O wszczęcie działań mających na celu ograniczenie stężenia niebezpiecznego pyłu w powietrzu w całym kraju apelują działacze organizacji Polski Alarm Smogowy. Piotr Siergiej z PAS mówi o dwóch niezbędnych dla walki ze smogiem postulatach.

Pierwszy z nich to normy na węgiel, których w Polsce aktualnie nie ma. Druga kwestia to wprowadzenie do obiegu kotłów na paliwa stałe, które emitują bardzo mało zanieczyszczeń, tzw. kotły klasy piątej.

Piotr Siergiej zwraca uwagę, że jako kraj, który w większości ogrzewany jest węglem nie możemy funkcjonować, jak do tej pory, bez prawnych regulacji w tym zakresie. – Palimy czym chcemy, dowolnie, odpadami kopalnianymi, bo to jest zgodne z prawem. Mamy normy na gaz, na benzynę, ale na węgiel nie. To patologia – mówi działacz PAS.


– Alarmowy poziom smogu w Polsce to 300 mikrogramów, chcemy żeby było 100 mikrogramów tak jak w Czechach i na Węgrzech – postuluje Polski Alarm Smogowy.

Jak wynika z informacji przekazanych AIP przez członków PAS, organizacja złożyła w listopadzie petycję do Ministerstwa Środowiska w sprawie zmiany dopuszczalnego progu stężenia trujących pyłów w powietrzu. Petycję podpisało 10 tys. obywateli, Ministerstwo Środowiska przyjęło dokument. –Minęły ponad dwie miesiące i cisza. Ministerstwo Środowiska może wprowadzić te zmianę w każdej chwili, ale z jakichś przyczyn nie robi tego – relacjonuje dla AIP przebieg sprawy Piotr Siergiej z PAS.

Od wielu miesięcy temat smogu monitoruje stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. –Z powodu smogu ginie więcej ludzi w Polsce, niż z powodu wypadków drogowych. Najwyraźniej rząd nisko sobie ceni życie Polaków – komentuje dla AIP Jan Śpiewak z MJN. I dodaje: – Polska staje się Chinami Europy, ale nie w zakresie produkcji przemysłowej, ale zanieczyszczenia powietrza

Spośród 50. najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej, 33 to miasta położone w Polsce.