Na krakowskim Rynku zebrała się grupa byłych pracowników Almy i członkowie partii Razem. Wspólnie protestowali, żeby wymusić na właścicielach sieci delikatesów wypłacenie zaległych pensji.

- Zostaliśmy wyrzuceni z dnia na dzień, zostawieni przed świętami bez pieniędzy. Część z nas musiała się zapożyczyć, żeby w ogóle zorganizować Boże Narodzenie - mówiła jedna z protestujących pracownic upadającej sieci supermarketów Alma.

"Zaplanowana na 4.01.2017 pikieta ma na celu zamanifestowanie, iż sprawa zaległych wynagrodzeń i świadczeń dla pracowników i pracownic wciąż nie została zamknięta.

Biorąc pod uwagę niedawną historię, a więc zwalnianie ludzi z dnia na dzień, niewypłacanie należnych sum, oraz brak dostępu do informacji co dalej, mimo nieoficjalnych zapewnień, pracownicy mają prawo wątpić w dobre intencje władz spółki, która już kilkukrotnie nadużyła ich zaufania" - napisali na Facebooku członkowie partii Razem.