Firma Atal musi wstrzymać rezerwację mieszkań w III etapie swojej inwestycji przy ulicy Przemysłowej na Zabłociu. Sąd uchylił właśnie pozwolenie budowlane obejmujące budowę ponad 200 kolejnych mieszkań. Przeciwko temu protestowali okoliczni mieszkańcy i sąd uwzględnił ich uwagi.

Zabudowa Zabłocia postępuje od kilku lat i osiąga już punkt krytyczny. Mieszkańcy mają dość gęstej zabudowy, powstającej bez uwzględniania potrzeb ludzi już tam mieszkających. I zauważył to także ostatnio sąd, który przyznał im rację. Nowe bloki rosną m.in. na terenach po fabryce Miraculum i okolicznych ulicach. Cały obszar zatracił swój dawny charakter i stał się kolejną sypialnią Krakowa. Dość kosztowną, bo mieszkania sprzedawane na Zabłociu do tanich nie należą.

Bezpośrednio na terenach po Miraculum buduje firma Atal, ale musi się wstrzymać z dalszą zabudową. Niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił pozwolenie budowlane dla III etapu Atal Residence. Tymczasem firma przyjmowała już wstępne rezerwacje na nowe mieszkania. Projekt budowlany trzeba poprawić, albo walczyć dalej przed sądem. A to może zająć wiele miesięcy, jeśli nie lat. Mieszkańcy cieszą się, że udało im się odnieść sukces w walce z deweloperem.

Sąd wstrzymuje Atala

Atal inwestycję przy Przemysłowej podzielił na trzy etapy. W pierwszym powstało 227 mieszkań. Budynek dostał już zgodę na użytkowanie i wkrótce mieszkania będą wydawane osobom, które je kupiły. Drugi etap - 82 mieszkania - jest na ukończeniu. Natomiast trzeci - 223 lokali, miał się zacząć wkrótce, ale decyzją sądu pozwolenie budowlane zostało uchylone. Tymczasem nowe mieszkania były już wstępnie rezerwowane - chętni płacili po 5 tysięcy złotych zaliczki. Atal zapewnia, że pieniądze zostaną im zwrócone.

Pozwolenie dla III etapu urzędnicy Wydziału Architektury i Urbanistyki, na wniosek Atala, wydali w kwietniu zeszłego roku. Przygotowano je w oparciu o obowiązujący od 2006 roku plan miejscowy „Zabłocie”. Pozwolenie zaskarżyli mieszkańcy, bo uznali, że założeń planu nie spełnia. I mieli rację.

- Odwołaliśmy się, bo na wprost naszych okien miał stanąć siedmiopiętrowy budynek, który miał całkowicie przesłonić nasz, czteropiętrowy. Wymogi nasłonecznienia i zacienienia nie byłyby spełnione - mówi pani Dorota, mieszkanka istniejącego budynku przy Przemysłowej, Garden Residence.

Jak dodaje, Atal nie zrobił właściwej analizy zacienienia i nasłonecznienia. Mieszkańcy sami to zlecili zewnętrznej firmie. Ta wykazała, że planowany budynek będzie nadmiernie zacieniał ten już istniejący. Sąd przyznał rację mieszkańcom. Wskazał na kilka punktów, w których pozwolenie było niezgodne z obowiązującym miejscowym planem przestrzennym .

- Sąd miał sporo zastrzeżeń. Chodzi m.in. o brak wystarczającej liczby miejsc parkingowych dla lokali usługowych - zaznacza Agnieszka Kaczmarska z kancelarii Foryś Wojciechowski, pełnomocnik mieszkańców. - Do tego nie została prawidłowo zaprojektowana, a wymagana przez plan, dominanta architektoniczna, która ma być skorelowana ze znajdującym się w sąsiedztwie pasażem.

Mieszkańcy triumfują, ale co dalej?

Sąd zwrócił także uwagę, że kwestia odpowiedniej ilości światła słonecznego dla sąsiednich nieruchomości nie była przedmiotem wystarczającej analizy urzędników Jacka Majchrowskiego, którzy wydali pozwolenie. Jak dodaje pełnomocnik mieszkańców, były też wątpliwości, czy inwestycja Atala miała odpowiednie uzgodnienia odnośnie obsługi komunikacyjnej oraz czy nie były potrzebne decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach.

- Inwestor buduje trzy budynki, a na każdy ma osobne pozwolenie, co jest uprawnione. Ale czasami trzeba spojrzeć na inwestycję szerzej, jak na kompleks. W takim wypadku byłaby wymagana decyzja środowiskowa, bo powstaje duże oddziaływanie na środowisko - zaznacza Agnieszka Kaczmarska.

Wyrok nie jest prawomocny. Strony czekają teraz na pisemne uzasadnienie.


Dla Atala jednym z działań może być kasacja do Naczelnego Sądu Administracyjnego. A to może zająć ok. 1,5 roku, co wiąże się ze sporymi opóźnieniami w sprzedaży mieszkań. Dlatego niewykluczone, że deweloper złoży wniosek o nowe pozwolenie na budowę.

- Z ustnych motywów rozstrzygnięcia wynika m.in., że sąd zarzucił wojewodzie (do niego odwołali się najpierw mieszkańcy - red.), że nie odniósł się do wszystkich kwestii zawartych w odwołaniach. Jednocześnie potwierdził zasadność samego założenia projektu oraz słuszność wysokości, kubatury i powierzchni budynku - zaznacza Łukasz Borkowski z Atala. Na nasze pytanie, czy projekt budowlany będzie zmieniany, odpowiada, że „będzie wymagał nieznacznej zmiany”.

- Cieszymy się z naszego sukcesu. To pokazuje, że walka jest wskazana, ale potrzeba do tego większego forum mieszkańców - zaznacza pani Dorota.

Nie wiadomo, jak długo potrwa radość mieszkańców. Plan miejscowy dopuszcza praktycznie całkowitą zabudowę Zabłocia. 12 lat temu, gdy był uchwalany, urzędnicy zupełnie inaczej patrzyli na rozwój Krakowa - nie brano pod uwagę potrzeb mieszkańców, takich jak parki, place zabaw czy chociażby drożny układ komunikacyjny. Teraz liczba nowych bloków robi się niepokojąco duża. Poza Fabryką Schindlera i Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK nie będzie tam nic innego. Jedynym pocieszeniem dla mieszkańców jest niedawno otwarty park Stacja Wisła, który powstał w miejscu dzikiego parkingu.

- Zabłocie architektonicznie idzie w bardzo złym kierunku - uważa Joanna Wendorff z Fundacji Czas Wolny, która m.in. zabiegała o park w tym miejscu. - Martwią braki komunikacyjne między ulicami Zabłocia. To jeden z najbardziej podzielonych rejonów miasta, przez co przejście z jednego punktu do drugiego zajmuje kilkanaście minut, zamiast kilku - dodaje.

Akademiki w Telpodzie

Jednym z charakterystycznych punktów Zabłocia jest budynek po zakładach produkcyjnych Telpod przy ulicy Tadeusza Romanowicza. Na początku marca z działki, na której stoi, wycięte zostały drzewa. Aktualnie trwają prace rozbiórkowe budynku. Ma tam powstać ekskluzywny akademik (w okolicy działa Krakowska Akademia im. A. Frycza Modrzewskiego).

Poza pokojami mają być tam również pracownie, sale gier i telewizyjne, siłownia, a może nawet sauna. Na parterze znajdą się natomiast sklepy. „Elewacja budynku będzie wykonana z cegieł nawiązując do typowych XIX-wiecznych zabudowań fabrycznych” - czytamy w komunikacie inwestora. Prace rozbiórkowe mają na celu przygotowanie obiektu do realizacji inwestycji, zakładającej odrestaurowanie budynku i przystosowanie go do pełnienia funkcji nowoczesnego akademika.

Gdzie się podziało tamto Zabłocie? [KOMENTARZ]

ZOBACZ KONIECZNIE:

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 14. "Biber"

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto