Na koniec 2017 roku rentowność 10-letnich obligacji polskich nie powinna wzrosnąć bardziej niż do ok. 4,0 proc. W międzyczasie natomiast spodziewamy się okresowych spadków rentowności, na których da się zarobić.

W miniony piątek wieczorem poznaliśmy decyzję Fitch Ratings w sprawie ratingu dla Polski. Obyło się bez niespodzianek. Agencje putrzymały ocenę dla naszego kraju. Fitch na poziomie „A-” z perspektywą stabilną, a Moody’s na poziomie „A2” z perspektywą negatywną.

Czy decyzje Moody’s i Fitch wpłyną w najbliższych miesiącach na polskie obligacje skarbowe?
Jeśli tak, to w minimalnym stopniu.

Dużo ważniejsza będzie dynamika wzrostu inflacji w Polsce. Najbardziej prawdopodobne jest to, że już w okolicach marca inflacja przekroczy 1,5 proc., a następnie się ustabilizuje. W takim scenariuszu na koniec 2017 roku rentowność 10-letnich obligacji polskich nie powinna wzrosnąć bardziej niż do ok. 4,0 proc. W międzyczasie natomiast spodziewamy się okresowych spadków rentowności, na których da się zarobić.

Wróćmy do ratingu. Dlaczego utrzymanie oceny przez agencje Moody’s i Fitch jest, naszym zdaniem, uzasadnione?
Wykonanie budżetu: W 2016 roku wykonanie budżetu państwa okazało się bardzo dobre – dużo lepsze od planu zakładanego przez rząd. Deficyt budżetowy w relacji do PKB udało się utrzymać na poziomie ok. 2 proc. (dla państw Unii Europejskiej dopuszczalny limit wynosi 3 proc. PKB). To efekt lepszej ściągalności podatków, aukcji częstotliwości telefonii komórkowej oraz przesuniętych wpływów budżetowych z 2015 roku.
Kluczowe jest to, czy w 2017 roku deficyt finansów publicznych przekroczy 3 proc. Na plus dla budżetu państwa przemawia rosnąca inflacja, która zwiększy jego przychody. Pewien problem może natomiast stanowić niższa od zakładanej przez rząd dynamika wzrostu PKB.

Wzrost gospodarczy. Obie agencje ratingowe (i nie tylko one) obniżyły prognozy wzrostu PKB w Polsce na ten rok. Również naszym zdaniem 2017 rok będzie pod pewnymi względami trudny dla polskiej gospodarki. Oczekujemy jednak, że wzrost gospodarczy zrównoważą niskie stopy procentowe oraz słabszy złoty. W drugim półroczu powinny też przyspieszyć inwestycje (m.in. ze środków unijnych). Naszym zdaniem, w 2017 roku PKB Polski wzrośnie maksymalnie o 3 proc.
Popyt na obligacje. Przy wystawianiu ocen agencje ratingowe biorą pod uwagę kondycję finansową państwa i jego zdolność do realizacji zobowiązań w dłuższym okresie. Na korzyść Polski przemawia to, że część potrzeb pożyczkowych na ten rok została już sfinansowana. O ile rentowności obligacji na świecie (np. niemieckich bundów) gwałtownie nie wzrosną, popyt na polskie obligacje powinien się utrzymać.

Ryzyko dla budżetu to program 500+

Według założeń do budżetu, w 2017 roku koszt programu „Rodzina 500 plus” zwiększy się do 23 mld zł, co stanowi w przybliżeniu 1,2 proc. PKB. Tak naprawdę kluczowe będzie jednak to, czy program zostanie przedłużony. A jeśli tak, to w jakiej formie.

Dariusz Lasek, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych Union Investment TFI

Obejrzyj:
Lokata przynosi coraz niższe odsetki. Co zrobić, by były jak największe, radzi ekspert